Na trzech meczach zakończyła Mistrzostwa Świata U-17 w Brazylii reprezentacja Tadżykistanu, prowadzona przez Zajniddina Rachimowa. Te właśnie mecze przedstawię pokrótce.

Tadżykistan – Kamerun 1:0

Gol: Rachmatow 51-karny

Niezwykle ważna wygrana z mistrzami Afryki. Po faulu Ekoia na Soirowie na żółtą kartkę jedenastkę wykorzystał Szarifbek Rachmatow. W 65. minucie Soirow strzelił gola na 2:0 ale arbiter z Nowej Zelandii bramki nie uznał, gdyż wcześniej Elmurodow zagrał ręką (potrzebny był VAR). Od 73. minuty wicemistrzowie Azji grali w osłabieniu, gdyż wspomniany Elmurodow brutalnie sfaulował Amadou. W 82. minucie młodzi Tadżycy bardzo ładnie rozegrali rzut wolny, szkoda tylko, że nie przyniósł gola:

W każdym razie 1:0 zostało do końca i z większą wiarą Perskie Lwy podeszły do starcia z Hiszpanami.

Hiszpania – Tadżykistan 5:1

Gole: German Valera 4, Robert Navarro 20, 64, Pablo Moreno 35, David Larrubia 45+1 – Alvaro Carrillo 37-samobój

Niestety, tutaj Tadżykom spotkanie fatalnie ułożyło się od początku:
1:0 – Navarro na prawo i sytuacja sam na sam wykorzystana
2:0 – zagranie w pole karne do Javiego Lopeza, gracz rezerw Deportivo Alaves podał po ziemi z lewej strony a Navarro podwyższył rezultat
3:0 – Kourouma prostopadle i będący między obrońcami Moreno trafił po ziemi
3:1 – długa piłka Zoirowa, Carrillo wycofał do bramkarza, lecz zrobił to za mocno i wpadła kuriozalna bramka
4:1 – Moreno górą z prawej strony i pewny strzał Larrubii z pierwszej piłki
5:1 – Lopez po ziemi z lewej strony i strzał Navarro od razu (przeszkodzili sobie Nazarow i Kirgizbojew)
Jeszcze w tym spotkaniu Pedri obił poprzeczkę. Różnicę klas widać było od początku. Spodziewałem się porażki, jednak liczyłem na to, że będzie ona minimalna. Szanse na wyjście z grupy chociaż z jednego z lepszych trzecich miejsc znacznie zmalały ale Tadżycy walczyli do końca…FWCU17-Tajikistan-Spain-1FWCU17-Tajikistan-Spain10

Argentyna – Tadżykistan 3:1

Gole: Orozco 38, 78, Godoy 89 – Soirow 81-karny

No cóż. Tadżycy, jak na Azję Centralną przystało, walczyli jak tylko mogli. Co najmniej remis zachowywał ich szanse na awans z grupy. Różnicę klas nadrabiali walecznością i wybieganiem. Jednak młodzi Albicelestes potwierdzili, że nie przypadkiem byli faworytami:
1:0 – centra Velasco z prawego skrzydła i główka Orozco
2:0 – Godoy wszedł z prawej strony w pole karne i wyłożył piłkę Orozco
2:1 – po faulu bramkarza na Kamołowie jedenastkę wykorzystał Soirow. Jeszcze tliła się iskierka nadziei
3:1 – efektowne podanie tyłem Palaciosa przejął Godoy i nie mocnym strzałem po ziemi pozbawił Tadżyków złudzeń
fwc-u17-tajikistan-argentina9-1tajikistan-argentina1

Po tym spotkaniu stało się jasne, że Perskie Lwy zajmą jedno z dwóch najsłabszych trzecich miejsc, ze względu na najgorszą różnicę goli (ostatecznie byli najsłabsi z sześciu trzecich drużyn, co zobaczycie poniżej):
Tabela trzecich miejsc
Dało im to ostatecznie 18. miejsce w turnieju. Co prawda, wypadli gorzej, niż 12 lat temu, gdy doszli do 1/8 finału ale mogli wracać z podniesionymi głowami. Dlaczego? Oto powody:
– w każdym meczu strzelali gola (byli tacy, którzy wróżyli im same dotkliwe porażki do zera), co prawda z karnego lub po błędzie defensywy ale zawsze coś
– ograli mistrza Afryki w tej kategorii wiekowej, co już po pierwszej serii spotkań oznaczało, że nie wrócą do domu z pustymi rękami i że liczyli się do końca w walce o awans z grupy
– pokazali prawdziwą waleczność i zaangażowanie, w każdym meczu dawali z siebie 100%

Pozostałe spotkania grupowe:

Hiszpania – Argentyna 0:0
Kamerun – Argentyna 1:3 (1:0)
Kamerun – Hiszpania 0:2 (0:0)

Tabela grupy E:

Grupa E

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że brazylijskie doświadczenie, zdobyte przez młodych Tadżyków, zaowocuje w przyszłości. Tadżykistan jako jedyny z postsowieckich krajów Azji Centralnej jeszcze nie zadebiutował w „dorosłym” Pucharze Azji a tacy gracze jak Szarifbek Rachmatow, Rustam Soirow, Szochruch Kirgizbojew czy Isroił Chołow mają potencjał, by w najbliższych latach stanowić o sile pierwszej reprezentacji i, mam taką nadzieję, prowadzić ją do historycznych sukcesów.

Autor tekstu: Łukasz Bobruk
Twitter: red_bobini91