Gwangju FC zdobyło tytuł mistrza K League 2 i bezpośrednio z pierwszego miejsca awansowali już do K League.  Wyczyny tego dokonali na dwie kolejki przed końcem sezonu.  O dziwo, mistrzostwo wygrali w kolejce 34 jednak świętowanie odbyło się dopiero 3 listopada kiedy to drużyna grała u siebie. Wyniki rywali ułożyły się na tyle korzystnie iż mogli cieszyć się koronacją przed własną publicznością.

Tabela K League 2.png

Gwangju jak widać mistrzostwo zdobyło w cuglach będąc praktycznie przez 90 % sezonu na pierwszym miejscu w tabeli.
Sezon zaczęli od 19 spotkań z rzędu bez przegranej! 13 zwycięstw 6 remisów.
Wielu miało chwilę zwątpienia w potęgę klubu, kiedy to przytrafiła im się porażka 7-1 z FC Anyang które na tyle mocno poszarpała morale drużyny, iż zaraz po niej zaliczyli zwycięstwo lecz później serie 4 remisów i porażkę z Ansan Greeners.
Na ich szczęście podnieśli się z traumatycznego przeżycia w porę i na finiszu sezonu zaliczyli 7 zwycięstw w 8 spotkaniach.

Gwangju

Magiczna Zbroja

Autorem tego zwycięstwa jest zdecydowanie Park Jin-Sub. 42 latek który niegdyś reprezentował Koreę Południową w latach 1998-2004 to prawdziwy fenomen wśród młodych trenerów. Od początku kariery kolekcjonował przydomki i był łagodnie mówiąc…specyficznym człowiekiem.
Z powodu pokracznego sposobu poruszanie się na pozycji prawego obrońcy już w szkole średniej uzyskał przydomek „Dolly” – od postaci z tytułowego dinozaura w popularnej Koreańskiej kreskówce.  Nie przeszkadzało mu to w zdobyciu tytułu najlepszego obrońcy ligi Uniwersyteckiej. Podczas swojej zawodowej kariery zdobył w Koreańskiej lidze wszystko co można było tylko zapragnąć (Puchary, Mistrzostwa ligi etc.). Jak reprezentant kraju zdobył 3 miejsce z Koreą Południową na Pucharze Azji 2000.

 

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

W trakcie kariery trenerskiej Park zasłynął z swojego małego rytuału który jako człowiek przesądny uważał za tak samo ważny jak przygotowanie do meczu.
Jedni się z tego naśmiewali, drudzy szanowali i podziwiali…z pewnością jednak nikt nie przechodziło koło tego obojętnie i zrobiło się o tym głośno.
Chodzi o to, iż Park po meczu otwarcia 3 marca stwierdził, że ubiór który miał wówczas na sobie przyniósł mu szczęście. Obiecał w obecności piłkarzom i fanom w obecności dziennikarzy, iż nie zdejmie go do czasu pierwszej przegranej.
Elegancka koszula na długi rękaw, sweter oraz marynarka zwana potocznie przez jego podopiecznych – MAGICZNĄ ZBROJĄ w okresie zimowym wyglądał nawet zacnie.
Jednak z lecie kiedy podczas popołudniowych meczów było 30 stopni Celsjusza martwiono się o stan zdrowia, czy aby przy takiej temperaturze i poziomie stresu jego obietnica nie stanie się proszeniem o tragedię.

Po pierwszej porażce, która przyszła dopiero w 20 kolejce – wspomnianym wcześniej 7-1! z Anyang Park, powiedział „Popełniłem jeden błąd i doznałem bolesnej porażki. Ale jestem mocno przywiązany do tych ubrań i wierzę, że jak założę je poprawnie kolejny raz, to odniesiemy zwycięstwo.”

Urocze, przesądne, ale jeśli świadomość dotycząca „magicznej zbroi” pomaga jemu oraz piłkarzom to całe miasto zaczęło wyglądać za trenerem Parkiem z jego „służbowym zestawem ubrań.” Drugą Ligę Koreańską pozamiatał po mistrzowsku,  fani już nie mogą się doczekać czy rytuał podziała również na K League.

 

Najlepszy strzelec:

Felipe

27 letni Brazylijczyk o posturze i zwinności latarni morskiej przed przyjściem do Gwangju był piłkarzem skazanym na nicość tułając się po niższych ligach (2,3,4 liga Brazylijska).
Od pierwszego meczu, sympatyczny kolos, choć poruszając się z prędkością tankowca i popisując się skocznością hipopotama to błyszczał niesamowitą skutecznością.  Jest to piłkarz  który strzela 2 bramki mając 1 sytuacje, a każdy kto śmieje się z niego przed meczem płaczę po jego zakończeniu.
K League 2 właśnie wyprodukowała kolejnego wielkiego (dosłownie i w przenośni) snajpera wyborowego jak Marcao czy Uros Derić. 19 goli i 3 asysty mierzącego 193 cm środkowego napastnika to świetny appetizer przed sezonem 2020 w K League.

 

Czołowi piłkarze:

Rustam Ashurmatov

Uzbek.jpg

Uzbek jest na moim Rustam Ashurmatovcelowniku od wielu lat. Powiem tylko tyle, że jeżeli jakiś środkowy obrońca z Azji Centralnej ma osiągnąć w przyszłości sukces w Europie to na Rustama stawiam w pierwszej kolejności.  Uzbek w 2013 roku zagrał na mistrzostwach świata U17, później na mundialu U20 w 2015 roku.
Złotymi głoskami zapisał się na mistrzostwach Azji U23 w 2018 roku, kiedy to zdobył złoto z swoją reprezentacją a w samym finale strzelił bramkę.
Do Gwangju trafił na początku roku 2019 i z miejsca stał się jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym środkowym obrońcą K 2! Dość powiedzieć, że jego zespół stracił zaledwie 28 bramek w 35 spotkaniach. Jeśli odjęlibyśmy wcześniej wspomniane tragiczne spotkanie 7-1 z Anyang to wynik byłby jeszcze bardziej imponujący.  Po awansie do najwyższej klasy rozrywkowej 22 latek powinien rozwinąć się w czołowego obrońcę swojej reprezentacji.

Lee Eu-ddeum

Lewy.jpg

5 goli oraz 3 asysty mogłoby się wydawać skromnym rezultatem, jednak nie dla lewego obrońcy.
Euddeum od lat jest uznawany w Korei Południowej za jednego z najlepszych na swojej pozycji i tylko lojalność w stosunku do barw klubowych mogłaby być odpowiedzią, dlaczego w wieku 30 lat zamiast w drugiej lidze Koreańskiej nie wylądował w kadrze Korei. Nie przesadzam, programy o jego słynnej lewej stopie na Koreańskiej TV oglądałem jeszcze za czasów jego gry FC Anyang (2013-2014)
Zdecydowanie najlepszy Koreański piłkarz przyszłego beniaminka, statystyki nie oddają tego ile dobrego robi ten zawodnik zarówno w obronie jak i ofensywie. Mnóstwo bramek padało nie tylko bezpośrednio z jego podań, ale i w następstwie jego rajdów, stałych fragmentów gry czy mocnych strzałów z dystansu.  Spokojnie ten nabity niczym miniaturowy Pudzian lewy obrońca może nazywać się ojcem sukcesu Gwangju w roku 2019.

Eom Wan-Song 

Najlepszy młody zawodnik Gwangju FC nie tylko statystycznie w tym sezonie, ale i udokumentowany srebrem na mistrzostwach świata U20 w Polsce tego roku. Medal przywieziony do miasta z Polskiego mundialu z miejsca podniósł renomę piłkarza wśród kibiców Gwangju do poziomu lokalnego skarbu. Eom to filigranowy skrzydłowy obdarzony nieziemską szybkością i techniką.  Potrafi zamotać każdego obrońcę kryjącego jego osobę a dryblingi które wykonuje tworzą przewagę na każdym skrzydle, na którym tylko pokaże się ten obunożny 20 latek.
Jeśli wyzbędzie się chimeryczności oraz skuteczności niewidomego na strzelnicy to za parę lat ujrzymy go w dorosłej reprezentacji Korei Południowej.

 

Przewidywania na sezon 2020

Aktualnie Gwangju wydaje się mieć za dobry skład na K League 2 jednak nadal za słaby na K League.
8 Piłkarzy miało 30 lat lub więcej, większość składu Gwangju ma zerowe lub znikome doświadczenie w grze na pierwszoligowych boiskach.  Po paru wzmocnieniach piłkarzami, którzy mają odpowiednie pierwszoligowe Know How mogą jednak stać się sensacją taką jak Gyeongam 2 lata temu, kiedy to, jako beniaminek „róże” zajęły 2 miejsce w K League (inna sprawa, że teraz klub ten po ledwie roku prosperity dziś ledwo dycha). Zadanie numer jeden, aby myśleć o dobrym sezonie 2020 to zatrzymać wszystkie czołowe postacie wyżej wymienione w tym artykule z trenerem włącznie.

Bez kryształowej kuli nie stwierdzę, które miejsce zdobędą, pewien jestem tylko tego, że będziemy się przednio bawić oglądając Gwangju.  Przynajmniej dopóki trener Park nie będzie musiał zdjąć sweterka i garniaka :>

PS.

Video które przed sezonem mogło wydawać się zabawne, po jego zakończeniu słucha się już z przyjemnością i pełną powagą. Jak to kibice wierni kibice Gwangju powiadają – „wierzyć trzeba od początku aż do końca.”

 

Autor tekstu: Adam Błoński