Przed nami 3 kolejka MŚ U20 2019 w Polsce. Przed jej rozpoczęciem Azja Gola chciałaby przedstawić parę ciekawych postaci w myśl „śpieszmy się kochać piłkarzy z Azji, tak szybko odpadają z turnieju.” W dzisiejszym artykule 3 postacie zabijające stereotyp o mikroprocesorach z Korei czy Japonii.

Mali Azjaci – idiotyczny stereotyp funkcjonujący w Polsce – powinien już dawno przejść do lamusa.

#9 Oh Se-hun – Korea Południowa – Asan Mughunghwa
193 cm 85 kg.

sfsfss.jpg

„Zlatan dla biednych” to jeden z pierwszych piłkarzy, który podpisał profesjonalny kontrakt z Asan Mugunghwa. Przypomnijmy policyjny klub służył jako przechowalnie dla piłkarzy odbywających obowiązkową służbę mundurową w Policji.
Po uratowaniu klubu, i jego przekwalifikowaniu (o czym pisaliśmy) jednym z pierwszych zawodowców który podpisał kontrakt z Asanem był właśnie przerośnięty młodzieniec Oh Se-Hun w 9 swoich pierwszych kolejkach zawodowej kariery w K2 zaliczył 3 gole oraz 3 asysty.  Zawodnik popisywał się świetnym panowaniem nad piłką i koordynacją ruchową jak na wieżowca z pozycji nr 9.
Po tym jak otrzymał powołanie na Polskie mistrzostwa, wszyscy mieli wysokie oczekiwania wobec Koreańskiego kolosa.
Niestety na Polskich boiskach Oh jest wykorzystywany jako „zbijak” piłki.
Owszem jego obecność na boisku zarówno w meczu z Portugalią jak i RPA kończy się gęsto padającym trupem prezentując rywalom na czym polega ostra gra w Korei Południowej.

20190528_204755.jpg

Jednak wiedząc co chłopak ma w arsenale, a to co widziałem na żywo na boiskach w Tychach i Bielsku Białej  jest łagodnie mówiąc rozczarowujące.
Oh w 2 poprzednich spotkaniach (w pierwszym wszedł w drugiej połowie) otrzymał do nogi góra 5-6 piłek, reszta jest rzucana niedokładnie w jego kierunku na wysokość II piętra w oczekiwaniu na zbicie piłki do kolegów.
Nawet akcje oskrzydlające nie kończą się podaniami w centrum pola karnego gdzie operuje, tylko na długi słupek w kierunku zamykających akcje skrzydłowych.
W skrócie wielki talent w wielkim ciele, z małą szansą na ukazanie swojego kunsztu w Polsce przy obecnej taktyce (albo jej braku) Korei Południowej.
Warto jednak obserwować kolosusa z Asan,  przy odpowiednim wykorzystaniu jego talent może eksplodować w najmniej oczekiwanym momencie.

Powyżej, mecz w którym Oh strzelił przepiękną bramkę na 3-0.

#18 Taichi Hara – Japonia –  190 74 kg – FC Tokyo U23

sfsfs.jpg

Rosły Japończyk trafił do młodzieżowego zespołu FC Tokyo U15 w 2012 roku.  W pierwszym etapie swojej kariery ubolewał nad słabymi warunkami fizycznymi, był szczupły oraz niski. Mimo to zaparł się i pracował za trzech, dzięki czemu stał się liderem napadu swojej drużyny.  Jego idolem od którego kopiował zagrania oraz sposób pracy i prowadzenia kariery jest…Robert Lewandowski. Japończyk zakochał się w reprezentancie Polski śledząc poczynania Shinji Kagawy w Borussii Dortmund.
Szybko zdał sobie sprawę, że włącza tv dla Polskiego napastnika zamiast Japońskiej dziesiątki.
Los sprzyjał Tokijczykowi ponieważ w ostatnich latach wyciągnęło go do góry i dziś mierzy 190 cm.
Szybko sięgnął po parę prestiżowych trofeów w kraju jak choćby:

Mistrzostwo Japonii w piłce młodzieżowej (U-18) w roku 2016 i 2017.
Mistrzostwo turnieju Kanto w 2017 – Japan Youth Soccer Championship.

Klasyczna 9 jakiej szukać ze świeczką w kraju kwitnącej wiśni, na razie na Polskim mundialu zaliczył ledwie 3 minuty. To o jakieś 177 minuty mniej, niż zasługuje. Reprezentacja Japonii z nim w składzie paradoksalnie gra lepiej piłką atak pozycyjny po ziemi. Często jest wykorzystywany jako tzw. ściana do szybkich akcji z klepki. Służy on wtedy jako planeta wokół której mniejsze gwiazdy orbitują, tworzą ogromne zamieszanie w szeregach defensywy rywali.
W meczu nr 3 z Włochami Hara jako bodyguard będzie wręcz niezbędny.

#18 Hiroki Ito – Japonia –  188 80 kg – Nagoya Grampus/Jubilo Iwata

sfsfsfsfs.jpg

Defensywny pomocnik  porównywany do Javi Martineza jest wielką nadzieją Japońskiej piłki. Miłośnicy piłki Niebieskich Samurajów cierpią od lat na brak dobrej klasy środkowych pomocników łączących warunki fizyczne z techniką użytkową.

Ito jest wychowankiem Jubilo Iwata gdzie mógł pobierać nauki od jednego z najlepszych defensywnych pomocników w historii kraju Hiroshi Nanami.
Były kolega naszego jedynaka w J.League Krzysztofa Kamińskiego – Ito jest często nazywany odkurzaczem dzięki umiejętnościom czyszczenia środka pola.

O dziwo jest lepszy z piłką przy nodze niżeli w walce powietrznej, jednak ostra i bezpardonowa gra pozwala nabrać pewności siebie mniejszym partnerom z drużyny oczekującej od Ito ochrony.

Po”wyżsi” piłkarze maja szanse udowodnić swoją wartość w 3 kolejce spotkań MŚ U20.
Gol któregokolwiek z nich, mógłby choćby na sekundę zmusić do refleksji Polaków na temat swoich idiotycznych stereotypów.

 

Autor tekstu: Adam Błoński
@Adam_Blonski