Już wiemy, że jeden beniaminek na pewno z ligi zleci. Wiemy też, że sprawa mistrzostwa kraju jeszcze nie jest rozstrzygnięta. Tak jak sprawa, kto jako czwarty zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów AFC.

Zatem czas na kolejkę nr 23 Coca-Cola Super Ligi!

Pachtakor Taszkent – Lokomotiw Taszkent 2:0 (Fajzullajew 26, Ćeran 38)

Przed meczem piłkarze „Lwów” udzielili kontuzjowanemu Przemysławowi Banaszakowi wsparcia:

Miło z ich strony. Jeszcze milej dla nich, że odnieśli bardzo ważną wygraną w kontekście walki o obronę tytułu. W tym spotkaniu były dwie różne połowy. Pierwsza ewidentnie należała do Pachtakora, który dwukrotnie trafił do siatki. Wynik otworzył Fajzullajew, następnie Sabirchodżajew zagrał na prawo, Chamdamow zacentrował a kapitan, potężny Dragan Ćeran skierował piłkę głową do bramki. W drugiej połowie swoich szans szukali „Kolejarze” ale nie zdołali zmienić wyniku. Lokomotiw ostatni raz wygrał 3 sierpnia. 9 kolejnych starć nie przyniosło im wygranej, co oznacza wielki kryzys i spadek na przedostatnią pozycję w tabeli. Czy klub ten swoje dwudziestolecie istnienia uczci spadkiem z ekstraklasy po raz pierwszy od 2011 roku? Jeśli nic nie ruszy, to jest to coraz bardziej realne… Widzów: 311

Surchon Termez – Kyzyłkum Zarawszon 2:0 (Sanchez 61-karny, Abdullajew 62)

Całkiem nieźle spisujący się ostatnio Surchon jest coraz bliżej utrzymania. Choć w pierwszej połowie to „Poszukiwacze Złota”, wciąż mający szanse na czwartą pozycję, byli stroną przeważającą. Lecz w drugiej połowie nadeszły dwie minuty, które wstrząsnęły Kyzyłkumem. Najpierw po zagraniu ręką Zotejewa jedenastkę wykorzystał Sanchez a potem Bobodżonow dostał piłkę do przodu w pole karne, zagrał na prawo, po czym Abdullajew opanował sobie piłkę i celnie uderzył. Dla podopiecznych Miguela Alvareza Sancheza jest to piąty z rzędu mecz bez porażki, co znacznie zwiększa ich szanse na utrzymanie. Widzów: 351

Metalurg Bekobod – Neftczi Fergana 1:0 (Abdumannonow 44)

Bez wielkiego zaskoczenia. Metalurg wygrał w swoim stylu, czyli mało strzelamy i mało tracimy. Jedyny gol tego spotkania to strzał Ibrochimowa, obrona Turajewa i dobitka Abdumannonowa. „Metalowcy” grają może i dość topornie ale wciąż mogą przy dobrych wiatrach powalczyć o czwarte miejsce. Widzów: 3221

Nasaf Karszy – Bunyodkor Taszkent 1:1 (Norczajew 47 – Chakimow 23. CZ: Olimdżonow z Bunyodkoru, 90+7)

Niby ten Bunyodkor w tym sezonie gra strasznie przeciętnie ale czasem umie napsuć krwi ekipom z czołówki. Na początku miesiąca ograł Nawbahor, pod koniec czerwca w derbach stolicy zwyciężył Pachtakor, co było pierwszą w tym sezonie ligowym porażką mistrzów kraju. Teraz urwał punkt pretendującemu do mistrzowskiej korony Nasafowi. Najpierw po zagraniu Olimżonowa z rzutu wolnego i odbitce głową celny strzał posłał Chakimow. Na początku drugiej połowy wyrównanie „Smokom” przyniosła dość ładna akcja. Norczajew zagrał piętką do Bozorowa, ten rozrzucił akcję na prawo, Lima nisko dośrodkował a młody snajper Nasafu zmieścił piłkę w sieci. Najwięcej dramatyzmu przyniosło kilka ostatnich minut doliczonego czasu. Olimdżonow zagrał ręką prawie jak Luis Suarez w ćwierćfinale Ghana – Urugwaj na Mundialu 2010. Oczywiście zarobił za to czerwoną kartkę. Nawet finisz był identyczny i też przy wyniku 1:1. W 90+11. minucie Stanojević mógł uszczęśliwić całą Afrykę całe Karszy. Lecz strzał Serba wyczuł Sułtonow i cenne 2 punkty poszły się… sami wiecie. Nasaf wciąż lideruje w tabeli ale dla postronnego widza lepiej, że ma już tylko punkt przewagi nad wiceliderem. Widzów: 3227

Nawbahor Namangan – Olimpik Taszkent 1:1 (Iskanderow 85 – Hamralijew 42)

Nie tylko Nasaf traci cenne punkty z zespołem niżej notowanym. Nawbahorowi również to się zdarzyło i również musiał odrabiać straty. „Orły” przeważały zdecydowanie ale nie potrafiły wygrać. Niedługo przed przerwą po centrze Ibrachimowa z lewej flanki z rzutu wolnego celnie główkował Hamralijew. Ekipa Samwela Babajana uratowała remis ładnym rzutem wolnym Dżamszida Iskanderowa. Strata oczek oznacza spadek Nawbahora na trzecie miejsce. Widzów: 8424

AGMK Olmalik – Dynamo Samarkanda 4:0 (Haghnazari 12, Boakye 20, Ismaiłow 29, Dżaliłow 61)

Na tę chwilę najbliżej szczęśliwego czwartego miejsca i eliminacji Azjatyckiej Ligi Mistrzów jest właśnie AGMK, który totalnie zniszczył spadające do niższej ligi Dynamo. Najpierw Haghnazari otrzymał podanie od Achmadalijewa po ziemi po czym celnie strzelił z linii pola karnego. Po odbijance w polu karnym celny wślizg zrobił Boakye. Nim minęło pierwsze pół godziny meczu, Ismaiłow główkował po zagraniu Gadojewa z prawej strony. W drugiej połowie znów po podaniu Gadojewa po ziemi Aliszer Dżaliłow strzelił też po ziemi. Widzów: 544

Kokand-1912 – Sogdiana Dżyzak 2:1 (Norbekow 63-karny, Toszmirzajew 90+5 – Gofurow 75)

Coraz bardziej Sogdiana eliminuje się z walki o eliminacje Ligi Mistrzów AFC. A dla najstarszego klubu Uzbekistanu te 3 oczka były jak tlen. Już w 30. minucie gospodarze mogli prowadzić ale VAR wychwycił spalonego u strzelającego Norbekowa. No to udało się objąć prowadzenie po ponad godzinie gry. Po zagraniu ręką jedenastkę wykorzystał wspomniany Norbekow. Po odbitce pewny strzał od poprzeczki posłał Gofurow. Ale w doliczonym czasie strzał z pierwszej piłki po wybiciu jej przez rywala posłał do siatki Toszmirzajew, dzięki czemu podopieczni Dawrona Fajzijewa weszli na miejsce barażowe. A „Górskie Wilki” po tym, jak 11 sierpnia wymęczyły zwycięstwo z outsiderem z Dynama, nie mogły zwyciężyć w ośmiu kolejnych ligowych potyczkach. Widzów: 895

W tej kolejce padło 16 goli (2,29 na mecz) zaś ogółem w 23 kolejkach (161 spotkań) strzelono 367 bramek (15,96 na kolejkę i 2,28 na mecz).
Wszystkie 7 spotkań tej kolejki obejrzało łącznie z trybun 16973 widzów (ok. 2425 na mecz).

Tabela:

Strzelcy:

Klasyfikacja kartkowa:

Zapowiedź następnej kolejki:

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 167

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze