Za nami już druga kolejka zmagań w fazie grupowej Pucharu AFC w wykonaniu ekip z Azji Centralnej. Co przyniosła ciekawego, dowiecie się w niniejszej notce. No to lecimy!

Grupa E (Duszanbe)

Neftczi Koczkor-Ata – Altyn Asyr Aszchabad 0:1 (Annajew 34-karny)

Spotkanie z akcjami z obu stron lecz „Sygnaliści” byli groźniejsi w swych poczynaniach. Jedyny gol to faul bramkarza (Pajus miał sporo pracy tego dnia) i skuteczny karny. W drugiej połowie Tursunow posłał centrostrzał w poprzeczkę. Neftczi już wie, że zagra tylko o honor zaś mistrzowie Turkmenistanu pozostają jeszcze w grze o wyjście z grupy. Widzów: 801

CSKA Pomir Duszanbe – Sogdiana Dżyzak 2:3 (Raszydbekow 31, Dżurajew 50-karny – Norchonow 3, 46, Chasanow 45)

Działo się w Duszanbe na oczach choćby tadżyckich wojskowych! „Górskie Wilki” zaczęły błyskawicznie: po centrze Chasanowa z prawej strony z rzutu wolnego główkował Norchonow. Niecałe pół godziny później po dośrodkowaniu Szaripowa z lewego skrzydła ładnym szczupakiem popisał się Raszydbekow. Jeszcze przed przerwą podopieczni Uługbeka Bakajewa zdołali odzyskać prowadzenie. Dżasur Chasanow do asysty dołożył trafienie z rzutu wolnego, wykonywanego blisko pola karnego. A gdy jedni i drudzy nie zdążyli się dobrze rozgrzać po wyjściu z szatni, Sogdiana prowadziłą już dwiema bramkami. Po główce Cermelja Achmedow odbił piłkę przed siebie, ta odbiła się od nóg… leżącego Cermelja i do siatki skierował ją Norchonow. „Armiejcy” dość szybko zdołali jeszcze odzyskać nadzieje. Po zagraniu ręką jedenastkę wykorzystał Dżurajew. Spotkanie trzymało w emocjach do samego końca lecz po nim stało się jasne, że gospodarze grupy nie wyjdą z niej a wicemistrzom Uzbekistanu wystarczy remis z Altyn Asyrem, by awansować dalej. Z kolei Altyn Asyr musiałby koniecznie wygrać. Widzów: 6300

Tabela:

Ostatnia kolejka (30 czerwca):
Sogdiana – Altyn Asyr
CSKA Pomir – Neftczi

Grupa F (Biszkek)

Dordoi Biszkek – Kopetdag Aszchabad 0:1 (Berdyjew 45)

Tym razem nie było w obronie turkmeńskiej ekipy takich wylewów jak w starciu z Chodżentem. Inna sprawa, że wyraźnie dominujący „Dordojewcy” mieli problem z trafieniem do ich bramki. Za to Kopetdag zrobił to raz a konkretnie. Po zagraniu z lewej strony Berdyjew strzelił po ziemi zza pola karnego. Mimo wygranej czwarty zespół Yokary Ligi już nie ma szans na wygranie grupy. Mistrz Kirgistanu natomiast musi koniecznie ograć pauzujący Chodżent co najmniej dwiema bramkami. Oj, coś czuję że dla graczy Siergieja Arsłanowa będzie to mission impossible…

Tabela:

Ostatnia kolejka (30 czerwca):
Chodżent – Dordoi

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 124

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze