Australijski trener Celticu Ange Postecoglou, zadowolony z usług swojej nowej gwiazdy Kyogo Furuhashiego wykonał sprawdzony ruch. Sprowadził trzech samurajów ze znanej sobie jak własną kieszeń japońskiej ligi J.League. Transferowy hat-trick dotyczy Maedy, Reo Hatate oraz Yosuke Ideguchiego.

Były selekcjoner Australii, który wygrał z Yokohamą F Marinos mistrzostwo J.League w roku 2019 ma nadzieję, że wyżej wymienione trio zacznie demolować szkocką ligę już w styczniu.

Napastnik Yokohamy F. Marinos, Daizen Maeda, połączy siły z byłym szefem Ange Postecoglou na wschodnim krańcu Glasgow wpierw dzięki sześciomiesięcznemu wypożyczeniu z „klauzulą przymusowego zakupu” – co oznacza, że w praktyce jest on już stałym zawodnikiem The Bhoys.

Dwukrotny reprezentant Japonii przybędzie na Parkhead po sezonie, w którym strzelił 22. bramki dla swojej drużyny w J-League.

Według japońskiego serwisu Hochi, uzgodniono wypożyczenie do końca sezonu, z opcją zawarcia umowy na stałe za 200 milionów jenów (1,3 miliona funtów) latem.

Maeda, który wcześniej grał w Europie z Maritimo w Portugalii, zwiększy wszechstronność ofensywnych poczynań Postecoglou – będąc zdolnym do grania na skrzydłach (FWL,FWR, AML, AMR) lub na środku ataku (FC, SC).

Znany ze swojego błyskawicznego tempa, Maeda znalazł się w pierwszej dziesiątce pod względem sprintów na mecz w J-League zeszłego sezonu, jednocześnie odnotowując najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika i będąc drugim pod względem liczby strzałów na bramkę.

Defensywny pomocnik – Yōsuke Ideguchi

Jeśli cokolwiek zostanie po Vahidzie Halilhodzicu w kronikach Japońskiego footballu to fakt wynalezienia dla kadry talentu „wyrzutni rakietowej” Yusuke Ideguchiego.

Każdy, kto kibicuje kadrze Nipponu i miał oczy widział, że był on ich najlepszym zawodnikiem na boisku w okresie od września do grudnia 2017 roku.

W tym czasie mimo ledwie 21 lat Ideguchi brał na swoje barki odpowiedzialność za wyniki.

Spektakularnie zapewnił awans na MŚ 2018 przepiękną bombą z dystansu przeciwko Australii, a na mistrzostwach Azji Wschodniej w ostatniej minucie wolejem zza pola karnego dał zwycięstwo samurajom nad Koreą Północną. Od tamtego czasu niestety nieudany transfer do Europy (Cultural Leonesa, SpVgg Greuther Fürth, Leeds United) spowodował, że nie tylko kariera reprezentacyjna energicznego pomocnika umarła, ale i podczas ligowych występów wyglądał na zgaszonego.
Liczne mikro kontuzje, niemożność aklimatyzacji oraz zderzenie się z europejską rzeczywistością spowodowały, że Ideguchi popadł w piłkarską depresję.

Po powrocie do Gamby Osaka, w której łącznie spędził 12 lat Japończyk się odrodził. Przestał być jeźdźcem bez głowy, wypluwającym piłkę strzałami z dystansu za każdym razem, gdy miał 2 metry miejsca, a stał się rozważnym defensywnym pomocnikiem.

Ideguchi, pomimo że zdążył być gwiazdą kontynentu, niewypałem i ligowym pracusiem ma zaledwie 25 lat! Ange Postecoglou liczy na to, że energia jaka drzemie w niegdyś pierwszej wyrzutni rakietowej Japonii obudzi się na boiskach Scottish Premiership.

Swingman – Reo Hatate

Dwukrotny mistrz J.League z Kawasaki Frontale (2021, 2020) Hatate, to typowy swingman dzięki swojemu wyszkoleniu technicznemu, taktycznemu, ale i dynamice mogący grać na wielu pozycjach.
Wcielić się może w role: lewego obrońcy, wahadłowego, skrzydłowego czy środkowego pomocnika. Hatate jest wstanie być efektywny na wszystkich wymienionych pozycjach.

W Japonii stał się popularny dzięki udanej przygodzie z piłką uniwersytecką, podczas której niczym sławny Kazushi „Gracie Hunter” Sakuraba miał swoją prywatną wendetę przeciwko Brazylijczykom.

Jako piłkarz Juntendo University był powoływany przez reprezentacje młodzieżowe od U20 po U23.

Jego walka z Brazylijczykami zaczęła się podczas udanego dla Japonii finału w Toulonie 2019 roku, podczas którego samurajowie o złoto musieli powalczyć w rzutach karnych. Hatate był tym, który przestrzelił ostatni rzut karny Japończyków, przekazując tym samym złoto reprezentantom kraju kawy.

Ledwie parę miesięcy później Hatate sięgnął po złoto letniej uniwersjady 2019, strzelając bramkę w finale…Brazylii. Udana zemsta i zaciętość w pokonaniu silniejszego rywala spodobała się trenerowi Kawasaki Frontale -Toru Oniki, który prosto z boisk uniwersyteckich wcielił Hatate do pierwszego składu mistrza J.League.

W The Bhoys przyda się z pewnością jego wszechstronność i nieustępliwość w dążeniu po najwyższe cele, nie zważając na siłę przeciwnika.

Cała trójka samurajów ma dołączyć do swojego rodaka Kyogo Furuhashiego i powalczyć już podczas styczniowych spotkań. Jak sprawdzi się trzech muszkieterów i d’artagnan w japońskiej wersji na szkockiej ziemi?

Zobaczymy już wkrótce.

Ganbare Celtic!

Autor tekstu: Adam Błoński

Wyświetleń: 275

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze