Dzisiaj oficjalnie potwierdziła się informacja o odejściu z Yokohamy F. Marinos Ange Postecoglou, który przejmuje Celtic FC. Ucięło to więc dwutygodniowe spekulacje japońskich i brytyjskich mediów o możliwym przejściu Australijczyka do utytułowanej ekipy z Celtic Park.

Oczywiście natychmiast pojawiło się wiele sceptycznych komentarzy wśród kibiców europejskiej piłki, którzy nie do końca wierzą w zdolności Mistrza Japonii z 2019 roku oraz zdobywcy Pucharu Azji z Australią i którzy pytają „kto to jest?”… Lawina podobnych i nieprzychylnych komentarzy jest po prostu niezrozumiała i obnaża ignorancję tak wielu kibiców piłki. Dlatego postaramy się odpowiednio przedstawić styl i sylwetkę trenera Postecoglou, który bez wątpienia zasłużył sobie na szacunek oraz docenienie w piłkarskim świecie, bo bez wątpienia zna się na swojej robocie, co udowadniał zdobytymi przez siebie tytułami.

Ange Postecoglou objął Yokohamę F. Marinos w lutym 2018. roku. Jego pierwszy sezon w Japonii był dość trudny, gdyż Ange nie tracił czasu i od razu zaczął wprowadzać swój bardzo intensywny styl gry oparty na posiadaniu. Był to styl, którym Yokohama dotąd nie grała i dosłownie cały zespół musiał się go nauczyć i do niego dostosować. Trwało to dość długo i w owym sezonie „Marynarze” ledwo uratowali się przed spadkiem kończąc na 12. miejscu z przewagą dwóch punktów nad miejscem spadkowym i z przewagą zaledwie bramkową nad miejscem barażowym. Włodarze Marinos na szczęście uwierzyli w projekt Australijczyka i pozwolili mu prowadzić zespół w kolejnym sezonie. Prawdziwą rękę i styl Postecoglou widać było właśnie w sezonie 2019. Ekipa grająca bardzo intensywny futbol, zdobywająca wiele bramek i grająca z niespożytą energią zdobyła mistrzostwo Japonii w efektownym stylu.

Ange Postecoglou uczynił z drużyny środka tabeli mistrza kraju w zaledwie 2 lata pracy. Ponadto jego Yokohama grała bardzo szybką i przyjemną dla oka piłkę. Od momentu przyjścia Australijczyka do prefektury Kanagawa % strzałów zza pola karnego Marinos regularnie spadał, a liczba goli nie. Wręcz przeciwnie. Marinos nauczyli się bowiem kreować większą liczbę dogodnych okazji i zamieniać je na bramki. To też jeden z bardzo ważnych walorów piłki Postecoglou, który w dużej mierze stawia na grę piłką w polu karnym rywala. Oczywiście prowadzona przez niego Yokohama potrafiła zaskoczyć rywala błyskawiczną kontrą, która bardzo często kończyła się bramką, ale to posiadanie i szybkie operowanie piłką stanowiły podstawę jego filozofii w Marinos. Średni procent posiadania piłki przez Yokohamę F. Marinos wzrósł od momentu jego przyjścia o około 10% do wartości ponad 60% posiadania piłki na mecz. Oczywiście rzucając pusty termin „posiadanie piłki” można pomyśleć o nudnym klepaniu i wymienianiu tysiąca podań co raczej nie przynosi żadnych efektów. Yokohamie F. Marinos Australijczyka nie można zarzucić nic podobnego.

Kibice Celticu zapewne pamiętają sezon 2016/2017 pod wodzą Brendana Rodgersa. Niepokonana ekipa zdominowała całą ligę, ale… wymieniała średnio mniej podań na mecz przy większym posiadaniu piłki od ekipy Postecoglou. Co nam to mówi? A to, że Marinos używają swojego posiadania do szybszego kreowania sytuacji bramkowych niż tamten Celtic. W niemal każdym aspekcie, statystykach i zmianach w Yokohamie F. Marinos od 2018. roku widać, że Ange Postecoglou jest trenerem, który chce grać szybszą piłkę, więcej naciskać na rywala i strzelać więcej bramek. Yokohama byłego selekcjonera kadry Australii była bardzo niewygodnym rywalem. Była niezwykle groźna w ofensywie i dobra w defensywie. Defensywie, która zaczynała się już od pozycji napastnika. Natychmiastowy doskok i pressing po stracie piłki to jedna z głównych sił „Marynarzy”, którzy w ten sposób niszczyli ofensywne zapędy swojego rywala i blokowali możliwość do wyprowadzania szybkich ataków.

Preferowane przez Australijczyka ustawienie to 4-2-3-1 z szeroko rozstawionymi skrzydłowymi. Poniżej ustawienie z jego ostatniego ligowego meczu, z Shimizu S-Pulse na stadionie Nissana.

W ekipach Ange niezwykle ważna jest wysoka gra linii defensywnej oraz boczni obrońcy aktywnie podłączający się do ataków. Poniżej kadr z 3. minuty meczu i ładny obraz akcji ofensywnych Yokohamy F. Marinos trenera Postecoglou. Obaj stoperzy ustawieni zaraz za linią środkową, boczni głęboko na połowie rywala. Niestety boczni obrońcy Marinos byli jednocześnie ich plusem oraz minusem, bo często nie nadążali z powrotami zostawiając rywalom mnóstwo miejsca. Sytuacja podobna do Realu Madryt 2020/2021 z Marcelo.

Środkowy obrońca Hatanaka zagrywa na lewą stronę do lewego obrońcy Bunmathana. Ten od razu szybko uruchomił grającego na lewym skrzydle „japońskiego Mbappe” Daizena Maedę, po którego dośrodkowaniu pada tutaj gol na 1:0.

Tak wysoka gra defensywy często bywała także wadą gry Postecoglou. Gdy rywalom udało się przejąć piłkę, mieli oni dużo miejsca i czasu na przeprowadzenie skutecznej akcji i na pokonanie golkipera Marinos. Doskonałym przykładem będzie bramka stracona w spotkaniu z Vissel Kobe z sezonu 2020. Pressing na połowie Marinos, strata piłki i gol Furuhashiego. Oczywiście na równi z tą wysoką linią defensywną widnieje także nieudany wysoki pressing, który wtedy kończy się szybkim atakiem rywala, który zyskuje przewagę.

Dosłownie kilka minut później mieliśmy wyrównanie Marinos po książkowej akcji tej Yokohamy F. Marinos. Ogólnie polecam obejrzeć sobie skrót z tego meczu, bo ładnie widać w nim ofensywne schematy Marinos, ale także popełnione błędy i niedoskonałości, które kosztowały Yokohamę utratę bramek.

W pojedynku z Urawą Red Diamonds z tego sezonu mogliśmy natomiast zaobserwować ten kluczowy przykład pressingu na połowie rywala, który doprowadza do zdobycia bramki. Widzimy, że aż piątką zawodników wychodzi do pressingu Yokohama i udaje jej się tę piłkę odebrać.

Po odbiorze mamy szybką decyzję o dograniu piłki w pole karne i w momencie dośrodkowania widzimy aż trzech graczy Marinos w polu karnym, przy zaledwie dwóch obrońcach Urawy. W tej akcji do siatki trafi Daizen Maeda.

Kluczem do sukcesu taktyki Postecoglou są mobilni zawodnicy, którzy są trudni do upilnowania i którzy w inteligentny sposób kreują sobie przestrzeń na połowie rywala. W Marinos takich graczy nie brakowało, bowiem mieliśmy Marcosa Juniora, Daizena Maedę, czy Teruhito Nakagawę. W kierunku tego typu zawodników mogą więc spoglądać kibice Celticu, bowiem właśnie takich zawodników będzie potrzebował u siebie Ange Postecoglou.

Australijczyk jest trenerem, którego nie można skreślić po 1-szym sezonie. Oczywiście jego zatrudnienie niesie za sobą pewne ryzyka, ale to tak jak z zatrudnieniem dosłownie każdego innego trenera. Postecoglou jest natomiast trenerem, który preferuje futbol efektowny, ofensywny i bardzo szybki. Potrzebuje on jednak czasu i możliwości na pełne wprowadzenie swojej filozofii do drużyny. Jest to szczególnie trudne w przypadku zespołów, które w owy sposób wcześniej nie grały, ale przypadek Yokohamy F. Marinos pokazuje, że w swoim czasie możliwe jest pełne przyswojenie jego myśli szkoleniowej i triumfowanie. Mamy nadzieję, że Postecoglou odniesie w Celticu sukces, a wszyscy sceptyczni i dość ograniczeni w swych poglądach kibice, którzy nigdy nie oglądali meczu ekipy Australijczyka, podkulą ogony i przyznają się do błędu.

Wyświetleń: 151

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze