19- letni Japończyk Takefusa Kubo grający na co dzień w barwach Hiszpańskiej Majorki ma dziś o godzinie 22: 00 zmierzyć się z właścicielem jego piłkarskiej karty – wielkim Realem Madryt.

Kubo, który posiada w swoim kraju zarówno status gwiazdy piłkarskiej jak i pop kultury trafił do Realu Madryt pierwszego lipca 2019, a już 22 sierpnia został wypożyczony do RCD Mallorca.
Japończyk w Hiszpańskim słabeuszu szlifuje swoje umiejętności zarówno piłkarskie jak i mentalne dzięki regularnej grze „z i przeciw” doświadczonym piłkarzom.

Przypomnijmy, że chłopak jest wychowankiem Barcelony, który już w wieku 15 lat grywał w lidze japońskiej i był powoływany do kadry młodzieżowej na Mistrzostwach Świata U20 w 2017 roku.
Po problemach, które spowodowały masowy exodus młodzieżowców z poza UE hiszpańskich klubów do swoich rodzimych krajów – Kubo trafił do FC Tokyo.
W stołecznym klubie powoli przedzierał się do pierwszego zespołu (mówimy tu o 16 latku grającym w pierwszej 11 filialnego trzecioligowca) poprzez liczne wypożyczenia.  Gdy trafił w końcu do pierwszego składu Tokyo w 2019 roku to wprawił w osłupienie całą ligę.  Poprowadził stołeczny klub do pierwszego miejsca w J.League zanim zgłosił się po niego Real Madryt biorąc go od razu na tourne po U.S.A.

Krótką historię w telegraficznym skrócie można przeczytać tutaj:
( Takefusa Kubo – sylwetka piłkarza Realu Madryt)

Real a przede wszystkim jego trener Zinedine Zidane widząc ogromny potencjał piłkarski jak i marketingowy postanowili wypożyczyć Japończyka do Majorki  używając Els Barralets jako poligonu doświadczalnego dla swojej przyszłej gwiazdy.

Ostatnim razem Japończyk spotkał się w 9 kolejce Primera Division z Realem gdzie bez jego wydatnej pomocy koledzy poradzili sobie z „Galacticos” 1-0 po bramce Lago.
19- latek zagrał 31 minut i był litościwy dla swojego pracodawcy, ponieważ jego występ można ocenić delikatnie mówiąc jako słaby (filmik poniżej).

ALE…

Były to początki Kubo w Majorce, nie był on ani zgrany z kolegami z zespołu, ani w rytmie meczowym, który może pochwalić się obecnie. Kubo z października tamtego roku a dziś to kompletnie inne postacie. Po meczu z Realem japoński starlet dopiero wrzucił trzeci bieg zaliczając nie tylko 3 bramki oraz 2 asysty, ale i zrównując się z wielkim Messim w kategorii udanych dryblingów na mecz – 5,4.
Jak widać obu piłkarzy nie łączy tylko wzrost, ale inklinacje do gry technicznej, kombinacyjnej wymagającej dużych umiejętności.  Nie są to bynajmniej jednorazowe wybryki z piłką na przedmeczowej rozgrzewce, co możecie ujrzeć poniżej.

Jak będzie dzisiaj? Zobaczymy, ale powinno być dużo lepiej niż w październiku.

Hiszpańska prasa już donosi o tym, iż francuski trener Realu widzi „Take” w Realu na sezon 2020/2021. Umowa wypożyczenia młodego samuraja do Majorki nie zawiera punktu o pierwokupie czy innej możliwości przedłużenia kontraktu. Take, więc po sezonie z pewnością filigranowy fantasista wróci do Madrytu. Inna sprawa, że jego usługami zainteresowanie zgłosiło już 29 klubów z całej Europy w tym Ajax, Milan, PSG czy Celtic. Władze Realu, jeżeli znów będą szaleć na letnich zakupach, mogą chcieć dalej wypożyczyć gwiazdę japońskiej kadry olimpijskiej do klubu, w którym przyzwyczai się do poziomu europejskich pucharów.

Odpuszczanie nie jest w charakterze bohatera tego artykułu, dobrze wie, że jeśli zagra na pół gwizdka ze swoim pracodawcą to może to  przekreślić jego postać w oczach włodarzy klubu. Jeśli zagra dobre zawody, martwić się powinni obecni piłkarze Realu, których może w przyszłym sezonie wygryźć ze składu.

Dzisiejsza postawa w meczu Majorka – Real Madryt może pomóc w odpowiedzi, gdzie Takefusa Kubo znajdzie się w sezonie 2020/2021.

Cała redakcja Azja Gola zaprasza na 22:00 na mecz z jego udziałem.

Autor tekstu: Adam Błoński 

Wyświetleń: 396

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze