Ósma kolejka K League bawiła zarówno pięknymi bramkami (przede wszystkim Daegu oraz Busan to klasa światowa) jak i paradami bramkarskimi, które powstrzymywały przed deszczem goli. W tabeli największa zmiana to wparowanie wojskowych z Sangju Sangmu na trzecie miejsce. Ich postawa to kolejna romantyczna historia rodem z Korei Południowej. Odbywający służbę mundurową Sangmu są bowiem z góry skazani na spadek do drugiej ligi – K League 2 z powodu przenosin bazy wojskowej z Sangju do innego miasta. Większość drużyn, wiedząc, że niezależnie od starań i tak się spadnie, puchary Ci nie grożą, a jako kadet zarabiasz ledwie 500 złotych na miesiąc – olało by temat i grało na pół gwizdka. Nie w Korei gdzie gra o honor nie jest pustym słowem.

Nie przedłużając wstępu, zapraszam na emocjonującą 8 kolejkę południowokoreańskiej K League.

SEOUL VS. ULSAN  0 – 2

Mecz na wysokim poziomie piłkarskich umiejętności w którym atrakcją były piękne parady bramkarskie. FC Seoul skończyło z 5 porażką z rzędu! 
Dużo w tym temacie jednak pomogła czerwień dla Seulczyków.
„Great show!”

Nie spoleruje po prostu do pooglądania obowiązkowo.

DAEGU VS. SUWON BLUEWINGS  3 – 1

To co się działo 21 czerwca w Korei Południowej zarówno w K League jak i K League 2 przeszło wszelkie oczekiwania!

Istna parada bramek „stadiony świata.”

Zaczynamy od meczu Daegu vs Suwon gdzie Cesinha i Damjanović ciskali bomby a Ko Seung Beom strzelił „Beckhama.”

Dobre, złego początki ponieważ Suwon Bluewings zaczęli od wyżej wspomnianego genialnego rzutu wolnego Ko Seung-Beoma.
Daegu wyraźnie męczyło się z dobrze zorganizowaną obroną „niebieskoskrzydłych” jednak od czego się ma takie indywiduum jak Brazylijczyk Cesinha.

Kandydat do nagrody MVP zeszłego sezonu, nie otrzymał finalnie tej nagrody w sezonie 2019, jednak wielu (w tym i moja osoba) uważa, że jest to zawodnik
mający największy, czystej maści piłkarski talent. Udowadniał to choćby podczas meczu Juventus kontra gwiazdy K League, gdzie nie zrobiło mu różnicy wyjście
naprzeciwko włoskim celebrytom i również dawał pokaz fajerwerków.

W meczu z Bluewings włączył w drugiej połowie trzeci bieg i w ciągu zaledwie 3 minut załadował petardy wręcz mordujące bramkarza No Dong-Geon’a.
Po wejściu drugiego najlepszego strzelca K League Czarnogórca, Dejana Damjanovića mecz zaczął przypominać stypę dla Bluewings. Ponieważ to właśnie ich były zawodnik,
którego zwolnili z kontraktu w grudniu 2019 huknął im trzecią, jakże piękną bramkę.

Co ciekawe, Dejan trafił dopiero dwukrotnie w sezonie 2020, ale obie bramki strzelił swoim byłym klubom FC Seoul oraz Bluewings.
Idąc tym tokiem myślenia powinien teraz strzelić, jeszcze Incheon United, w którym zaczynał swoją koreańską przygodę w 2007 roku.

INCHEON UNITED VS. BUSAN IPARK  0 – 1

Kontynuujemy listę pięknych bramek w Korei z niedzieli.

Wszyscy zastanawiali się dlaczego Paulo Bento powoływał z K League 2 Kim Moon Hwan‚a.
Po meczu już najwyższej klasy rozgrywkowej – K League, Incheon vs Busan nikt się już nie dziwi.

Co za siata! Zwycięski gol prawego obrońcy Kima dla Busa IPark z jednej strony przecudowny, z drugiej
złamał serca fanom Incheon United, którzy zasługiwali w tym meczu choćby na remis.

Po raz kolejny wyśmienicie interweniował bramkarz niebieskoczarnych – Jeong San, który nie zasłużył na to by jego postawa
poszła w zapomnienie po pojedynczej bramce.

Beniaminek Busan IPark z pierwszym zwycięstwem w sezonie 2020 – z kolei Incheon nadal bez 3 punktów w obecnych rozgrywkach.

POHANG STEELERS VS. GANGWON  2 – 0

Trzecie Gangwon spotkało się z piątym Pohang. Obie ekipy miały przykre spotkania z dwójką topowych drużyn. Gangwon dostało manto 3-0 od Ulsanu, a Pohang 1-2 z Jeonbuk Motors. Gangwon wygrało jednak parę kolejek temu z liderem i broniącym mistrzostwa Jeonbuk Motors 1-0. Idąc tym prymitywnym tokiem myślenia oraz pozycją w tabeli „niedźwiadki” były faworytem spotkania.

Choć przypadkowa ręka pomogła strzelić pierwszą bramkę Steelers autorstwa niezawodnego Iljutcenko (6 bramka w sezonie) z rzutu karnego, to nie można mówić o wypaczeniu wyniku. Steelers od początku do końca meczu byli stroną przeważającą, lepiej zorganizowaną zarówno w ataku jak i obronie.

Bramka na 2-0 bocznego obrońcy Kwon Wan Kyu (choć jego nominalna pozycja to środek defensywy)  przypieczętował tylko wyższość 3 krotnego mistrza Azji.

Kwon, który po półtora sezonu wrócił z wojskowego Sangju Sangmu, znany jest z tego, że raz na rok strzela efektowną i nieszablonową bramkę. Jego gol, był tyleż samo piękny, ukazujący boiskowy spryt, co obciążający konto srebrnego medalisty MŚ U20 w Polsce, golkipera Lee Gwang-Yeon’a.

SEONGNAM VS. SANGJU SANGMU  0 – 1

Jeszcze do niedawna niepokonana ekipa z Seongnam przestała budzić w kimkolwiek strach i emocje. Ich eliksir na zwyciężanie skończył się 3 kolejki temu w meczu z Daegu.
Od tamtego czasu taktyczna żaba Kim Nam-Ila została rozpracowana i kolejne ekipy pokazują, że „Sroki” nie dziobią już tak ostro.
Tym razem wpadli pod wojskowe kamasze Sangju Sangmu, którzy nie robili sobie nic z szczelnej obrony Seongnam i co rusza tworzyli groźne szanse.
Kiedy wydawało się, że „czarni” przetrwają ataki Oh Se-Huna, Park Yong-Woo czy Moon Seon-Mina i wywalczą cenny punkt, to sami się podłożyli losowi.

Widoczny na „okładce” artykułu faul Lee Chang-Yonga na Moon Chang-Jinie przyniósł rzut karny rozstrzygający wynik meczu w …91 minucie!

Do karnego podszedł sam poszkodowany, były zawodnik Shabab Al-Ahli i uczestnik olimpiady w Rio pewnie pokonał weterana Kim Young-Kwanga.
Sangju, które ma 100% pewny spadek zapowiedziany przez władze ligi z powodu przenosin bazy wojskowej do innego miasta, póki co nie kładą się przed nikim i wdrapują się na 3 miejsce w tabeli.

JEONBUK MOTORS VS. GWANGJU  1 – 0

Przed spotkaniem z mistrzem kraju Jeonbuk Motors – Gwangju było po serii 4 meczów w których nie doznało porażki. Beniaminek zaliczył w nich 1 remis oraz 3 zwycięstwa i miał apetyty na sprawienie kolejnej niespodzianki z gatunku walki Dawida z Goliatem.
Niestety, Jeonbuk nigdy się nie litowało nad romantycznymi historiami i mimo heroicznego boju Gwangju w końcu pokonali ich bramkarza w 86 minucie.
Autorem gola na wagę 3 punktów niezawodny weteran „zielonych” Han Kyo-Won. Dla zawodnika, który 15 czerwca skończył 30 lat jest to już 3 bramka w sezonie. Biorąc pod uwagę, że prawy pomocnik ma również 3 asysty na swoim koncie, a Jeonbuk nadal tkwi na pozycji lidera tabeli to po cichu rodzi nam się kandydat na MVP sezonu.

Tabela K League po 8 kolejkach

Tabela po 8 kolejkach

Najlepsi strzelcy K League

Najlepsi strzelcy po 8 kolejkach

Najlepsi asystenci K League po 8 kolejkach 

Najlepsi asystenci po 8 koljkach

Autor tekstu: Adam Błoński 

Wyświetleń: 6,291

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze