Pewnego magicznego dnia podczas spotkania  MŚ U20 Korea – Senegal spotkałem przypadkiem sympatycznego Koreańczyka. Zaczęło się od wymiany zdań podczas kibicowania reprezentacji Korei Południowej, a skończyło na tym, że poratowaliśmy go podwózką z Bielska Białej na samolot do Krakowa. Powód?
Chłopaka, było po ludzku żal – przeleciał cały dystans (jak się okazało później z Anglii) do Polski, a przez to, że byliśmy świadkiem jednego z lepszych spotkań w historii młodzieżowych mistrzostw świata (3-3, 2 dogrywki i karne) jego jedyny transport na samolot z powrotem przepadł. „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.”
Po tym jak zaproponowaliśmy (byłem na meczu z Ojcem oraz redaktorem Kamilem Galą) podwózkę, zgadaliśmy się i okazało się, że Jung Mu-Yeol jest redaktorem portalu, który czytam od lat. A jego artykuły były źródłem insajderskiej wiedzy, którą tak ciężko z poziomu Polskiego fana zdobyć.  Jak to mówią „góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem zawsze.”

Aby było śmieszniej, zaprosiłem Muyeola do Polski abyśmy mogli dłużej pogadać na tematy wszelakie. Daegu_Freak – bo pod takim pseudonimem jest znany, odpowiedział śmiejąc się; „nie ma sprawy Adam, przyjadę, ale jak Korea dojdzie pierwszy raz w historii do finału.” Nawet on, jako zagorzały fan, nie potrafił później uwierzyć, że ten nieprawdopodobny scenariusz się ziścił.

Biedak, jako człowiek słowny i honorowy ledwo rozpakował rzeczy po powrocie do domu, a już musiał lecieć  z powrotem do Polski na finał.

This slideshow requires JavaScript.

Od tamtej pory, minęło już mnóstwo czasu, a Jung Muyeol jest obecnie korespondentem K League United do spraw drużyny Daegu FC. Z tą różnicą, iż aktualnie strona oficjalnie reprezentuje K League w anglojęzycznych informacjach. Robią fantastyczną robotę, jako okno na świat południowokoreańskiej ligi, zapewniając ogrom informacji każdemu kto chce zaprzyjaźnić się z tą ligą.

Podobnie jak AzjaGola,  stąd pomysł byśmy porozmawiali z Muyeolem o wielu tematach dotyczących koreańskiej piłki.

Adam Błoński 
Przedstaw się może wpierw czytelnikom, jak to się stało, że zajmujesz się ligą Koreańską a w szczególności Daegu FC.

Muyeol Jung.

Cześć wszystkim, nazywam się Jung Muyeol z Korei Południowej. Pracuje od 2016 roku dla K League United, jako korespondent zajmujący się Daegu FC.
K League United jest oficjalnym dostarczycielem anglojęzycznych treści dla K League, jednak, kiedy zaczynaliśmy była to tylko mała grupka narwańców, społeczność online lojalnych piłkarskich fanów. Zawsze kochałem moją lokalną drużynę Daegu FC i marzyło mi się promować ją na świecie. Dlatego zaangażowanie się w projekt było dla mnie łatwą decyzją. Wtedy nawet mi się nie marzyło, że będę mógł pisać dla ligi.

AB.

Dla Polskich czytelników Daegu może się niczym nie różnić od reszty Koreańskich miast, możesz nam wyjaśnić co szczególnego jest w Twoich rodzinnych stronach.

MJ. (legendarne inicjały)

Ostatnio mogliście dużo słyszeć o Daegu po tym jak miasto stało się epicentrum wybuchu Covid -19 w Korei Południowej. Lecz do czasu tego wydarzenia Daegu było najbezpieczniejszym miastem do życia w całej Korei.

Samo miasto nie jest znanym miejscem turystycznym, takim jak Seul czy Pusan, ale jest domem dla 2,5 miliona lokalnych mieszkańców, zarządzających prowincją Gyeongsangdo jako centralnym miastem w południowo-wschodniej części Korei.

Miasto i jego regiony są bardzo dobrze znane jako najgorętszy obszar w Korei, a temperatura w lecie przekracza 33 stopnie Celsjusza. Mamy więc przydomek „Daefrica” nazwany na cześć Afryki. Miasto ma również dynamicznie rozwijającą się własną kulturę z bogatą historią i silnymi lokalnymi dialektami (własna gwara niczym Ślązacy, czy Górale – dopisek AB.). Jeśli kiedykolwiek przyjedziesz do Korei, bardzo polecam odwiedzić Daegu. Ma perfekcyjne połączenie podróżne z Seulu i Pusanu pociągiem ekspresowym i międzymiastowym.

(Azja Gola również, poleca – zresztą zobaczcie sami)

AB. 

Kiedy zaczęła się Twoja wielka miłość do piłki nożnej i później  do Daegu FC?

MJ.

Myślę, że urodziłem się z naturalnym zamiłowaniem do piłki nożnej. Futbol  był zawsze moją pasją. Pamiętam, jak wraz z ojcem grałem w niedzielną ligę piłkarską lub oglądałem piłkę nożną. Po założeniu Daegu FC tuż po Mistrzostwach Świata w Korei / Japonii w 2002 roku, stałem się fanem Daegu FC i uczestniczyłem w prawie każdym meczu.

AB.

Jako, że z tego co wiem mieszkasz obecnie w Newcastle, sporo również podróżujesz za wydarzeniami sportowymi (choćby Polska w 2019) poznałeś bliżej futbol z różnych zakamarków świata . Tutaj się nasuwa, więc pytanie, jak w porównaniu do innych lig, opisałbyś K League.

MJ.

Cóż, bardzo trudno jest dokonywać międzynarodowych porównań między ligami koreańskimi i europejskimi, ponieważ każdy naród ma swój własny system oparty na swojej kulturze i historii.
K League jest często porównywana z Holenderską Eredivisie pod względem podobieństwa do roli i statusu w europejskiej piłce nożnej i myślę, że jest to dość uczciwe porównanie.
Liga holenderska nie jest jedną z głównych lig w Europie, ale ogólnie uważa się ją za siedlisko do wychowywania dobrych zawodników młodzieżowych, a także za ligę odnoszącą bardzo dobre wyniki w europejskich rozgrywkach w oparciu na dobrze zorganizowanym systemie szkolenia i krajowych zawodnikach. Na przykład Ajax był jednym z półfinalistów Ligi Mistrzów UEFA w zeszłym sezonie i wywarł wrażenie na innych dużych europejskich klubach swoimi występami i dobrym systemem młodzieżowym.
Jeśli chodzi o koreańską piłkę nożną, K League finansowo ustępuje chińskiej Super League i J League, ale koreańskie kluby osiągają bardzo dobre wyniki w AFC Champions League. Do tej pory kluby K League zdobyły tytuł AFC Champions League 11 razy dystansując drugą w tej kategorii Japonię z 7 tytułami.
Ponadto piłkarze K League są bardzo popularni w innych klubach azjatyckich, dzięki cechom mentalnym, etyce pracy oraz atrakcyjnemu stosunkowi rozsądnej ceny do wysokich umiejętności.

AB.

Co według Ciebie jest największą zaletą K League, a co największą obecnie bolączką?

MJ.

Uważam, że K League ma mnóstwo zalet, z których można skorzystać. Przede wszystkim, nawet, jeśli liga nie jest tak finansowo satysfakcjonująca, to przyciąga uwagę świata, zwłaszcza innych krajów azjatyckich. Jeśli więc dobrze grasz w Korei, będziesz miał szansę przenieść się do innych lig z lepszą finansowo ofertą.

Następnie K League jest fizycznie bardzo wymagająca i intensywna,   wymaga od piłkarzy wysokiego tempa i umiejętności przez pełne 90 minut. Wielu zagranicznych graczy uważa K League za trudną i niedocenianą. Ze względu na jej charakter, nie będziesz miał problemu z graniem w żadnej innej lidze świata, gdy odniesiesz tutaj sukces. Było wielu znanych zagranicznych piłkarzy, którzy przybyli do Korei z wielką karierą piłkarską, ale niektórzy z nich musieli wyjechać po wywieszeniu białej flagi.

Być może najsłabszym punktem byłyby stosunkowo małe zainteresowania i niska frekwencja w przeciwieństwie, do jakości futbolu i infrastruktury. Większość drużyn nadal korzysta z stadionów na ponad 40 000 miejsc budowanych na Mistrzostwa Świata w 2002 roku. Tak mała frekwencja na większych stadionach sprawia, że ​​atmosfera jest oczywiście mniej zabawna. Jednak po sukcesie przejścia Daegu FC na nowy stadion piłkarski w zeszłym sezonie, coraz więcej drużyn rozważa przeniesienie się na mniejszy stadion lub zastosowanie tymczasowych trybun tuż obok boiska, aby zapewnić fanom bardziej autentyczne wrażenia z meczu.

Gwangju World Cup Stadium

Na Gwangju World Cup Stadium, który mieści około 40 tysięcy widzów, przychodzi średnio 3 tysiące fanów.

AB.

Co wyróżnia K League na tle innych piłkarskich lig w Azji, dlaczego Polski widz miałby się akurat zainteresować tą ligą?

MJ.

Myślę, że K League to naprawdę świetna liga do oglądania. Niektórzy mogą się zastanawiać, jaki jest powód niedawnego sukcesu koreańskiego futbolu na międzynarodowych zawodach. Mocno wierzę, że K League jest na to odpowiedzią.

K League nie jest tak duża jak Chińskie CSL czy Japońska J.League, ale odnosi sukcesy na poziomie kontynentalnym dzięki silnej konkurencyjności w lidze. Jak wspomniałem wcześniej, jest to liga oparta na połączeniu umiejętności, silnej fizyczności i tempa.

Mimo że Jeonbuk dominuje w lidze, nadal istnieje duża szansa, że wszystko może się wydarzyć, (czego przykładem poprzedni sezon gdzie o tytule zdecydowały ostatnie minuty ostatniej kolejki). Bardzo trudno jest przewidzieć mecze nawet najlepszym ekspertom piłkarskim. Ta nieprzewidywalność i intensywność zapewnia mnóstwo dramatu i rozrywki podczas oglądania K League. Więc bardzo polecam, abyście mieli oko na K League.

AB.

Czy widziałeś kiedyś wydarzenie w K League, które Twoim zdaniem nigdy nie miało miejsca w żadnej innej lidze.?

W K League miało miejsce wiele dziwnych, interesujących scen, ale nie mogę przestać myśleć o dramatycznym powrocie Gangwon przeciwko Pohangowi w zeszłym sezonie. Gdy Gangwon przegrywało 4-0, pozostało tylko 20 minut, nikt nie byłby w stanie wyobrazić sobie, że skończy się 5-4. A trzy gole Gangwona w ciągu pięciu minut doliczonego czasu gry były czymś, co słowo „ekscytujące” nie jest w stanie opisać.
W całym moim życiu nie widziałem, czegoś tak szalonego. Nadal na myśl o tym meczu mam gęsią skórkę.

Kolejna historia, która tkwi mi w głowie to zwycięski gol Kim Byung-Ji z 1998.
Wiem, że to było sto lat temu, ale był to bardzo rzadki moment nie tylko w K League, ale prawdopodobnie na świecie. Kim Byung-Ji jest legendarnym koreańskim bramkarzem i występował w barwach Ulsan Hyundai w „East Coast Derby” przeciwko Pohangowi (Donghaean Derby). Przegrywające Ulsan, wykonywało ostatni rzut wolny, sędzia trzymał już gwizdek w ustach by skończyć mecz, jednak Kim strzelił główką zwycięską bramkę wprowadzając tysiące fanów w stan euforii. To był jeden z tych historycznych momentów K League.

AB.

Poprzedni sezon był moim skromnym zdaniem jednym z bardziej emocjonujących, jakie widziałem, a śledzę tę ligę od 2002 roku. Ulsan straciło mistrza dosłownie w ostatnich minutach sezonu…

MJ.

To było absolutnie niewiarygodne być świadkiem sezonu jak ten, była to ogromna zabawa dla fanów K League. Oczywiście nie dla fanów Ulsan. Ich porażka w sezonie 2013 była niezwykle bolesna, ale z tego powodu powtórzenie tej samej historii z pewnością uczyniło ligę bardziej interesującą.

Wracając do ostatniego meczu, kiedy Ulsan potrzebowało tylko jednego punktu, aby wygrać tytuł, nikt nigdy nie wątpił w szansę Ulsan, podczas gdy zaledwie kilka osób przywoływało stare wspomnienia z 2013 roku w formie żartów, czy przedmeczowej ciekawostki. W gwoli wyjaśnienia w sezonie 2013 Ulsan również potrzebował tylko jednego punktu, aby wygrać trofeum, ale Pohang Steelers pokonał „maczugi” w doliczonym czasie gry. Wszystko odbyło się na stadionie Ulsanu, gdzie jedni kibice zalali się łzami szczęścia, a drudzy rozpaczy (pamiętam to, najbardziej rozryczany stadion w historii K League – AB)

1 grudnia zeszłego roku cud powtórzył się ponownie, a fani Ulsan byli zdruzgotani, płacząc nad utratą tytułu i niemal prześladowani przez nieszczęście. Nie wiem, jaka inna historia zostanie napisana w przyszłości, ale prawdopodobnie zakończenie 2019 roku na zawsze pozostanie w pamięci wielu fanów.

AB.

Co utkwiło Ci szczególnie w pamięci z sezonu 2019?

MJ.

Muszę powiedzieć, że sezon 2019 był świetnym rokiem dla wielu fanów K League, w tym dla mnie. K League odniosła duży sukces w kraju dzięki ogromnemu wzrostowi frekwencji, a także zdobywcom drugiego miejsca na Mistrzostwach Świata U20 w Polsce, historycznym wyniku osiągniętym przez różnych młodych graczy K League.

Ale najlepszym wspomnieniem było pierwsze zwycięstwo mojej drużyny Daegu FC w Lidze Mistrzów AFC. To był niezwykle emocjonujący dzień, kiedy Daegu grał w ACL i wygrał 3: 1 z dwukrotnym mistrzem ACL Guangzhou Evergrande. Widowisko na boisku było doskonałe, a atmosfera elektryzująca. To był jeden z najbardziej pamiętliwych dni w moim życiu. Również, dzięki temu, iż w tym meczu pracowałem również, jako dziennikarz, po całej konferencji prasowej, meczu i wywiadzie dla K League United, wciąż pamiętam, jak bardzo zawstydzony był chiński zespół i jego menedżer Fabio Cannavaro po swojej porażce.

AB.

Jeonbuk wygrało 7 z ostatnich 11 sezonów. Koreańskim kibicom nie zbrzydła już ta ekipa? Nie jest, aby przypadkiem tak, że neutralni kibice w szczególności kibicowali Ulsan by zdetronizowali Jeonbuk?

MJ.

Cóż, są fani, którzy nie lubią Jeonbuk, ale to nie znaczy, że wszyscy po złości uczepili się Ulsanu. Jeonbuk od ponad dekady jest najbardziej utytułowanym zespołem w K League, ale w tym czasie zawsze istniały zespoły, które walczyły z nimi o tytuł, takie jak Pohang, Ulsan i Seul. Myślę, że w tej sprawie Jeonbuk są niewinni. Obrywają za to, że wykonują dobrze swoją pracę z ogromnymi inwestycjami w drużynę włącznie. Po prostu inne drużyny muszą być bardziej zmotywowane i dokładać więcej starań, aby wyprzedzić Jeonbuk, niż modlić się o nieszczęście dla nich.

 AB.

K League to często liga bohaterów dramatycznych, którzy dokonują czynów wielkich, po czym heroicznie acz tragicznie padają, chodzi mi tu o Gyeongnam FC.
Możesz wytłumaczyć, jakim cudem beniaminek, który został wicemistrzem w 2018 spadł z ligi już w 2019 ?

MJ.

Jednym z znaków rozpoznawczych K League jest nieprzewidywalność. Ponieważ jest tylko 12 drużyn w K League 1 i 10 drużyn w K League 2, oznacza to, że jeśli jesteś w środku stawki, albo trafisz do rywalizacji o  Azjatycką Ligę Mistrzów, albo zaangażujesz się w bitwę o utrzymanie się w lidze. Zasadniczo, więc nie ma bezpiecznej strefy w tabeli i wszystko może się zdarzyć w zależności od wyników jednej lub dwóch gier.

W przypadku Gyeongnam był to dla mnie szok. Myślę, że wyszło niedoświadczenie całej organizacji (drużyny, zarządu) plus mieli pecha z nowo zakontraktowanymi zawodnikami w zeszłym sezonie. Nie ominęła ich również plaga kontuzji. Ponadto musieli walczyć na trzech frontach, w tym w Azjatyckiej Lidze Mistrzów. Z żadnego nie chcieli łatwo rezygnować. W miarę upływu czasu, brak rotacji w drużynie odsłonił ich słabości i stali się łatwym celem zarówno dla rywala jak i problemów zdrowotnych.
Wywołane do tablicy pod koniec sezonu rezerwy nie stanęła na wysokości zadania.
Myślę, że prawidłowo przypisano spadek trenerowi Kim Jongbu, ponieważ był zbyt uparty w swoim planie gry i trzymaniem się zbyt długo jednego wyeksploatowanego składu.

Jak oceniasz dalsze losy Gyeongnam w sezonie 2020?

MJ.

Po spadku z K League, są jednym z faworytów do wygrania K League 2 w tym sezonie wraz z Jeju United i Daejeon Hana Citizen.
Podczas zimowego rynku transferowego podpisali  kontrakty z kilkoma wielkimi nazwiskami, jak na przykład Hwang Il-su z Ulsan Hyundai, Baek Sungdong z Suwon FC, Negueba, Nick Ansell. Zachowali przy tym swoje talenty, takie jak Uroš Đerić, czy Kim Seung-jun. Jedyną wpadką, a raczej niewiadomą może być dla nich menedżer Seol Kihyun, były zawodnik klubów Premier League jak Wolverhampton, Reading, czy Fulham. Na papierze wielkie nazwisko, ale ma tylko doświadczenia jako trener ligi uniwersyteckiej i asystent w kadrze narodowej. Nigdy nie pracował, jako menedżer w profesjonalnej piłce nożnej.
W dwóch meczach rozgrywanych w K League 2, Gyeongnam nie zanotował jeszcze pierwszej wygranej, ale miał dwa remisy z rzędu. Myślę, że może minąć trochę czasu, zanim powrócę do swojej optymalnej formy po tak długiej przerwie. Niemniej jednak, wszystkie głosy z klubu i zawodników są bardzo pozytywne na temat trenowania przez Seola.
(Facet grał na 2 mundialach, a w 2002 roku był nominowany do e Ballon d’Or, do tego sprał Wisłę Kraków w barwach Anderlechtu Bruksela, tak więc jest to jakaś persona w Korei – ale trener póki co anonimowy – dopisek redaktora)

AB.

Liga Koreańska rusza, jako jedna z pierwszych podczas ery pandemii koronawirusa, nie obawiasz się tego, że jeżeli ktoś zachoruje z powodu meczu to Koreańczycy narażą się na wielką krytykę?

MJ.

Cóż, wirus jest bardzo zaraźliwy, więc może to być kwestią czasu, jeśli nie będziemy z nim ostrożni. Jednak osobiście nie boimy się tego.
Dopóki nie dotarliśmy do tego miejsca, K League bardzo ostrożnie i skrupulatnie starała się, aby wszystko było na właściwej drodze do wznowienia rozgrywek. Jeśli chodzi o rozpoczęcie sezonu, K League postanowiła grać za zamkniętymi drzwiami, jako środek ostrożności, pomimo tego, że rząd faktycznie dał im zielone światło do gry z widzami. Ponadto liga wprowadziła wiele środków zapobiegawczych i starała się jak najlepiej wykorzystać czas, gdy wszystkie ligi piłkarskie były wstrzymane na swoją korzyść.

AB.

Brak możliwości podawania ręki, uściskania się, granie przy pustych stadionach, – co o tym sądzisz i czy są już jakiekolwiek przecieki, kiedy będziemy mogli pożegnać się tymi obostrzeniami?

MJ.

Cóż, jestem pewien, że będziemy musieli żyć z tymi środkami dystansowania społecznego, dopóki szczepionka nie będzie dostępna. Wirusa nie można wyeliminować tylko dzięki wysiłkom K League lub Korei, ale całego świata.

Obecnie w Korei codziennie zgłaszanych jest około 5–10 nowych przypadków, a rząd nadal jest czujny i stara się jak najszybciej radzić sobie z wirusem. Problem polega na tym, że wirus jest niewidoczny i trudno go całkowicie zatrzymać. Myślę, że będziemy oglądać sceny podobne do tego, co widzieliśmy w meczu otwarcia, dopóki świat nie będzie miał wirusa pod całkowitą kontrolą.

AB.

Jakie są twoje przewidywania na sezon 2020, kto jest bitym kandydatem na mistrza, a kto na spadek?

MJ.

Jeonbuk i Ulsan są faworytami do zdobycia tytułu, a Seul i Pohang będą rywalizować o trzecie miejsce. W przypadku spadków, myślę, że Seongnam i Incheon, Gwangju zaangażują się w batalię o spadek. Inne drużyny będą w środku, a wtedy uczynią ligę interesującą w zależności od tego, jak się zmieni.

AB.

Jak myślisz, kto może zabłysnąć w tym sezonie, czy uważasz, że jakiś anonimowy gracz może rozwinąć się do roli gwiazdy, jak w zeszłym sezonie na przykład Cho Jae-wan?

MJ.

To najtrudniejsze pytanie. Myślę, że Lee Dong-Joon i Lee Sang-Heon byliby graczami, na których musimy uważać. Lee Dong-Joon jest młodym napastnikiem Busan, a w zeszłym sezonie wykonał świetną robotę w portowym mieście, zdobywając awans do K League 1. Do ostatniego sezonu grał głównie w K League 2, więc nie miał okazji zabłysnąć przed większą widownią. Jest także czołową postacią koreańskiego zespołu U23 na Igrzyska Olimpijskie.

Lee Sang-Heon w Ulsan to obiecujący atakujący pomocnik. Był częścią drużyny U17 na Mistrzostwa Świata 2017 U17 w Korei, ale nie dorósł do oczekiwań fanów. W 2018 roku dołączył do Jeonnam Dragons na sześciomiesięczne wypożyczenie, aby znaleźć czas na grę, i z miejsca oszołomił fanów. W tym sezonie wydaje się odgrywać główną rolę w Ulsanie trenera Kim Do-hoona jako gracz U22 (w lidze wprowadzono zasadę, że w każdym meczu musi wystąpić choćby jeden zawodnik U22 albo tracisz jedną zmianę – dopisek redaktora).

AB.

W K League i K League 2, gra teraz tylko jeden klub militarny po reorganizacji policyjnego Asan Mugunghwa, mowa tu o wojskowym Sangju Sangmu.
Jak oceniasz ich szanse w tym sezonie i czy są jakieś alternatywy dla zawodników, którzy muszą udać się na obowiązkową służbę wojskową?

Wojskowi Sangmu

MJ.

Cóż, ze względu na to, że zagrają w K Leauge 2 w przyszłym sezonie, mogą być mniej zmotywowani, ale nie sądzę, żeby tak się miało stać, ponieważ są profesjonalistami. Moim zdaniem, zakończą sezon tuż powyżej strefy spadkowej.
W dwóch rozegranych meczach Sangju wygląda całkiem nieźle z jedną wygraną i jedną przegraną. Na papierze mają mega talenty w drużynie, takie jak Kwon Kyungwon, Moon Seonmin, Moon Changjin i Oh Sehun. Jeśli będą w stanie stworzyć chemię pomiędzy tymi zawodnikami nie ma rzeczy, których nie byliby stanie osiągnąć.

W tym roku umowa Sangju z Sangmu (miasta z drużyną wojskową) dobiega końca. Sangmu przeprowadzi się do innego miasta, a Sangju City planuje w przyszłym roku założyć własny klub piłkarski. Zgodnie z zasadami K League obie drużyny wystartują w K League 2 w przyszłym sezonie.

Dlatego nie będzie żadnej różnicy dla graczy, ponieważ drużyna Sangmu będzie jak zwykle służyć, jako zespół miltary w przyszłym roku. Ponadto, po wprowadzeniu zasady U22 do Sangmu, myślę, że coraz więcej młodych graczy będzie stopniowo rozważać możliwość odbycia służby wojskowej we wcześniejszym wieku. Dzięki czemu nie będą mieli problemów z obowiązkową służbą militarną wyskakującą w kulminacyjnym momencie kariery.

AB.

Wiele młodych talentów i najlepszych zawodników kupują kluby z Chin i Bliskiego Wschodu, często odbierając im szansę na wyjazd do Europy. Według Ciebie skąd się bierze taka sytuacja?

MJ.

Myślę, że największa przyczyna tego trendu to generalnie nierealistyczne oferty z Europy lub duże pieniądze z Chin lub Bliskiego Wschodu. Realnym z kolei jest fakt, iż istnieją limity budżetowe w każdym koreańskim klubie, określające, jakie kwoty mogą zaoferować graczom. Z tymi obostrzeniami nie mogą pokonać pieniędzy oferowanych w klubach chińskich lub na Bliskim Wschodzie. W szczególności, jeśli zawodnik osiągnął prawie wszystko, co mógł w Korei, co jeszcze klub mógłby zaoferować mu więcej?

Innym powodem może być obowiązkowa służba wojskowa. Zwykle koreańscy gracze, którzy nie korzystają ze zwolnienia, zaczynają pełnić swoje obowiązki blisko 30- tki (między 27 a 29 rokiem życia), co zwykle pokrywa się z najtrudniejszym fizycznie etapem w ich karierze. Jest to, więc największa przeszkoda dla europejskich klubów w zakupie zawodnika w perspektywie długoterminowej. Ale dobrą rzeczą jest to, że po wprowadzeniu obowiązkowej zasady U22 w K League, coraz więcej młodych graczy zaczyna rozważać ukończenie służby tak wcześnie, jak tylko może zamiast czekać na powołanie.
Przykładem są tutaj srebrni medaliści z Mistrzostwa Świata U20 – dwudziestolatkowie Oh Sehun i Jeon Sejin

AB.

Paulo Bento, menedżer z Korei Południowej znany jest z tego, że opiera się debiutantom. Gra w tym samym składzie od prawie 2 lat. Twoim zdaniem są nazwiska, które powinny mieć szansę na powołania ?

MJ.

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że wbrew opinii większa liczba graczy została przetestowana przez Paulo Bento, chociaż niektórzy nie zarobili choćby minuty gry w oficjalnym meczu. Osobiście bardzo chciałbym zobaczyć Lee Myung-Joo w koreańskiej koszuli. Jest bardzo pracowity w środku pola i oddany zespołowi.

AB.

Jak oceniasz pracę trenera Bento ?

MJ.

Bento i jego sztab szkoleniowy dobrze realizują założony przez siebie plan.
Z drugiej strony nie zaszło wiele zmian w jego wyborach i taktyce w porównaniu do poprzednika, co nie wprowadziło graczom niepotrzebnego zamieszania i dało bardziej jasne wyobrażenie o tym, „w co chce grać Bento.”

Oczywiście szkoda, że Korea opuściła Puchar Azji 2019 w ćwierćfinale, ale to kolejna lekcja, jaką wyciągnął Bento na temat gry przeciwko innym Azjatyckim drużynom. Naszym ostatecznym celem są Mistrzostwa Świata w 2022 roku, więc myślę, że musimy mu zaufać i trzymać się jego planu, aby liczyć na dobry występ.

AB.

Na koniec kilka słów dla czytelników AzjaGola od Daegu Freak!

MJ.

Dziękuję za zaproszenie i naprawdę doceniam Twoje zainteresowanie koreańskim i azjatyckim futbolem. Mam nadzieję, że wszyscy czytelnicy AzjaGola będą bezpieczni i mają się dobrze w trudnych czasach, a K League zapewni rozrywkę w jak największym stopniu.

AB.  Ja również dziękuje za poświęcony czas i zapraszam naszych czytelników do śledzenia poczynań Muyeola – można go znaleźć tu ->https://twitter.com/Daegu_freak czy na stronie K League United tutaj -> http://www.kleagueunited.com/search?q=Muyeol+Jung

A po takim wywiadzie wracajmy do cieszenia się K League!

Wywiad przeprowadził: Adam Błoński

Wyświetleń: 4,112

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze