Japończyk Kohei Matsumoto, znany głównie z piłkarskich bojów w klubach Oceanii, właśnie toczy swoją największą potyczkę – z postępującą ślepotą.  Obecnie 31 latek widzi tylko na jedno oko, w którym wzrok pogarsza się z dnia na dzień. Chłopak szuka desperacko wsparcia finansowego nawet wśród piłkarskich kibiców za pośrednictwem swojej agencji menadżerskiej.

Matsumoto urodził się 3 maja 1989 roku. W latach młodzieńczych grał z takimi wybitnymi kadrowiczami niebieskich samurajów jak defensywny pomocnik Yamaguchi Hotaru (Hannover 96, Vissel Kobe) czy napastnik Yoichiro Kakitani (FC Basel, Cerezo)gdy występował w zespole Cerezo Osaka U-15. Z kolei, gdy przeniósł się za miedzę w czasach gimnazjum do młodzieżówki Gamba Osaka grał z innymi gwiazdami J.League i reprezentacji Japonii z Takashi Usamim (Bayern Monachium, Fortuna Düsseldorf) oraz Shu Kuratą (Gamba Osaka). 

Po ukończeniu szkoły średniej wyjechał na własną rękę za granicę do Nowej Zelandii, która jest obecnie jego głównym polem bitwy i drugim domem od 2014 roku.  W kraju kiwi przeżył wyjątkową karierę w trakcie, której miał okazję zagrać przeciwko reprezentacji…Japonii. Matsumoto był wówczas zawodnikiem Auckland City będące sparingpartnerem przygotowującej się do Pucharu Azji kadry niebieskich samurajów (mecz zakończył się wynikiem 2-0 dla samurajów).

W zeszłym roku w barwach innego Oceanicznego mistrza Hienghene Sport z Nowej Kaledonii przeżył kolejną niezapomnianą przygodę, jaką była walka z Katarskim Al-Sadd Xaviego w Klubowych Mistrzostwach Świata.

Niestety po dobrych chwilach przyszły te tragiczne, które zmieniły kompletnie życie urodzonego w Osace Japończyka.

Matsumoto po zakończeniu KMŚ powrócił do Nowej Zelandii podpisując kontrakt z Hamilton Wanderers.  Jako uznana już firma w Nowo Zelandzkim świadku piłkarskim grywał sporo, walcząc o ponowny występ w klubowych mistrzostwach świata. Ligę niestety przerwano z powodów znanych na całym świecie, czyli pandemii koronowirusa, a działalność klubu zawieszona.

Hawkes Bay United v Southern United

Ambitny zawodnik prowadził samodzielne treningi indywidualne, aby nie wyjść z formy. Jednak doszło do tragicznego wypadku. Sprzęt treningowy, na którym ćwiczył rozpadł się podczas ćwiczeń wystrzeliwując metalowe okucia wprost w jego oczy. Gdy cały zakrwawiony trafił karetką pogotowia do szpitala lekarze stwierdzili, że straci wzrok.

Dla Japończyka póki, co, jest to wyrok w zawieszeniu, ponieważ w tej chwili kompletnie nie widzi na prawe oko, a wzrok w lewym, dzięki któremu jeszcze jakoś funkcjonuje, pogarsza się każdego dnia.

Chociaż nie był wstanie już trenować po takiej traumie, postanowił nie poddawać się.  Wrócił do Japonii na operację i leczenie.  Nie stracił pasji do futbolu, marzy mu się jak najszybszy powrót do uprawiania swojego zawodu.

Wydawać się to może absolutnie niemożliwe, ale nadal będę pracować nad powrotem do uczestnictwa w klubowych mistrzostwach świata” – powiedział niedawno Matsumoto jednemu z Japońskich dzienników.

Z powodu przerwanych rozgrywek Japończyk nie jest wstanie sam opłacić swojego powrotu do zdrowia, który i tak jest wielce wątpliwy.

Z tego powodu prosi serdecznie o składkę pieniężną, która w całości pójdzie na cele takie jak hospitalizacja, wizyty w szpitalach, rehabilitacja pooperacyjna, i inne wydatki wymagane do powrotu do zdrowia i wykonywania zawodu.

Dotacje można wpłacać poprzez popularne w Japonii konto Camp-Fire w linku poniżej.
Warto zaglądnąć choćby dla samego ujrzenia po fotografiach jakie przygody miał Japończyk w trakcie swojej kariery.

https://camp-fire.jp/projects/view/288245

Przy pomocy tłumaczenia strony, bezproblemowo można wykonać operację, która pomoże chłopakowi stanąć na nogi.  Miejmy nadzieję, że sympatyczny chłopak z Osaki dzięki uczynkom ludzi dobrej woli wróci nie tylko do zdrowia, ale i do wykonywania zawodu, który tak kocha.

Ganbare Matsumoto!

Autor tekstu: Adam Błoński 

Wyświetleń: 1,133

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze