W tym zupełnie nowym cyklu zamierzam przedstawiać młodych i bardzo utalentowanych zawodników J.League, którzy byliby poważnym wzmocnieniem dla polskich klubów i którzy na chwilę obecną byliby dla nich finansowo osiągalni. Na początek pragnę przedstawić wychowanka FC Tokyo, 22-letniego Shuto Abe.

69820_ext_01_4

Abe urodził się w Tokio i zaledwie w lutym tego roku ukończył Uniwersytet Meiji. To w zasadzie ostatnie chwile, gdy jego wartość rynkowa jest bardzo niska. Abe był bowiem podstawowym zawodnikiem w 3 rozegranych w tym sezonie spotkaniach Azjatyckiej Ligi Mistrzów i zaprezentował zaskakująco wysoki poziom. Rozegrał 90 minut w spotkaniu z Ceres Negros, a także z Ulsan Hyundai i Perth Glory, z którym zaliczył asystę przy jedynym trafieniu.

22-latek w zasadzie debiutował w poważnej piłce, a od razu pokazał wysokie umiejętności. Zagrał bardzo dojrzale, świetnie czytał grę i wyróżnił się dobrą skutecznością w destrukcji. W jego występach nie można było nie zauważyć ogromnego potencjału jaki drzemie w tym bardzo młodym zawodniku. Odbiór, inteligencja, czytanie gry, podanie i niesamowita ambicja połączona z walecznością – to chyba główne i najmocniejsze cechy Shuto Abe.

Abe byłby zdecydowanym wzmocnieniem nie tylko dla każdego polskiego klubu, ale pokuszę się o stwierdzenie, że mógłby „namieszać” także w mocniejszych ligach. Nie przeceniam w tym momencie umiejętności wychowanka FC Tokyo. Abe wyraźnie ma „to coś” i pokazuje to na murawie.

69820_ext_01_3

Występuje na pozycji defensywnego pomocnika, ale grywa też na pozycji klasycznego ŚP. Mierzy 171 cm wzrostu i zaraz pewnie uaktywnią się „eksperci” twierdzący, że to za mało na defensywnego pomocnika i chłopak „fizycznie nie da rady”. Cóż, w takich sytuacjach wystarczy chyba rzucić paroma nazwiskami. N’Golo Kante, Claude Makélélé, Hotaru Yamaguchi, Lucas Torreira, czy chociażby Jacek Góralski – tym Panom nie można bowiem zarzucić, że nie radzą sobie fizycznie na pozycji defensywnego pomocnika.

Wracając jednak do samego Abe. Reprezentuje on barwy FC Tokyo od zespołu U-15. Od młodych lat jest więc silnie związany z klubem ze swojego miasta. Nie zdołał się jednak przebić do pierwszej drużyny prosto z młodzieżowych zespołów i udał się na Uniwersytet Meiji. Tam prezentował bardzo wysoki poziom i na tle rówieśników wyróżniał się przede wszystkim fenomenalnym przechwytem, walką i czytaniem gry.

IMG_9281

Zwróciło to uwagę włodarzy FC Tokyo i w 2019 roku dołączył do pierwszego zespołu jako „special designated player”. 15 czerwca tegoż roku rozegrał 9 minut w przegranym 0-1 spotkaniu z Kobe.

Abe debiut vs Kobe

Był to debiut Abe w J1.League. Młody zawodnik występował także w drugiej drużynie Tokyo, więc Hasegawa stale miał go na oku. Postawa i umiejętności Shuto Abe sprawiły, że początkiem 2020 roku podpisał nowy kontrakt z FC Tokyo i gdy liga wróci do grania, to można się spodziewać regularnych występów zawodnika w pierwszym zespole.

Autor tekstu: Kamil Gala

Wyświetleń: 4,445

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze