17 stycznia Xavi – ex legendarny piłkarz Barcelony oraz reprezentacji Hiszpanii jako świeżo upieczony trener sięgnął po swoje pierwsze trofeum – Puchar Kataru.

Po serii niepowodzeń i upokorzeń, jak przegrany o włos półfinał Azjatyckiej Ligi Mistrzów z Al Hilal, uwłaczająca męczarnia w pierwszym meczu Klubowych Mistrzostw Świata z HIENGHÈNE SPORT, a później tragiczny mecz z Esperance De Tunis przegrany aż 6-2 skwitowany mało szczytnym tytułem najgorszego występu drużyny z Azji podczas tego turnieju.
Jednym słowem ostatnimi czasy Al Sadd nie było rozpieszczane przez szczęśliwą fortunę, a sam Xavi wydawał się bezradny.  Tym mocniej dziwiły negocjacje Barcelony z byłym Mistrzem Świata w sprawie objęcia dumy Katalonii. Choć środowisko się podzieliło na zwolenników i przeciwników tego pomysłu to zatrudnienie na stanowisku nowego trenera Quique Setiena wszystkich pogodziło.

Włodarze klubu jak i piłkarze zachowali się wręcz wzorcowo mówiąc, że będą wspierać Xaviego nie tylko, jako trenera, ale jako przyjaciela całej organizacji niezależnie od wyniku negocjacji.

Po tym jak jasne stało się, że dwukrotny mistrz Europy zostaje, na klub spadła nowa bomba pozytywnej energii.

W piątkowy wieczór Al-Sadd stanęło do pojedynku z  Al-Duhail. Liderem tabeli Katarskiej ligi gwiazd, rywalem, który pokonał już ich w tym sezonie 4-1 w listopadowej potyczce.

Ekipa Xaviego ruszyła do szaleńczego ataku już od pierwszych minut spotkania i zanim ktokolwiek zdążył się rozsiąść wygodnie w fotelach to już oglądał bramkę Koreańskiego księcia katarskich boisk – Nam Tae-Hee w 5 minucie spotkania. Portugalczyk Rui Faria zareagował momentalnie wprowadzając swój nowy nabytek z Juventusu Turyn – Koreańczyka z Północy Han Kwang-Songa.
Niestety dla Portugalczyka, Al-Sadd słynie z tego, że czym większe siły rzucasz na nich, tym łatwiej im się operuje w szybkich atakach. Sprawę do tego ułatwił wypadek przy pracy duetu golkipera Lacomte-Addaniego, który podanie od Marokańczyka Benatii z pierwszej piłki przekazał Baghdadowi Bounedjah’owi. Algierski napastnik, który nie tak dawno wygrywał Puchar Narodów Afryki w zeszłym sezonie strzelił 39 bramek w 22 spotkaniach, tak, więc, nie można się dziwić, że każdy nawet tak głupi kontakt z piłką zamienia na gole.

Znalezione obrazy dla zapytania Xavi Qatar Cup

Między tymi Panami było różnie, nieraz musiał dyscyplinować najlepszego piłkarza Azji – Akram AFIF. Jednak mimo wszystko młody Katarczyk, zawsze wypowiada się w samych superlatywach o Hiszpanie.

Późniejsze szarpania się Mario Mandżukića, Edmilsona Juniora czy Almoeza Aliego były tylko wodą na młyn super szybkich kontr Al-Sadd. Trzeba jednak tutaj zwrócić, przede wszystkim uwagę na świetną grę ekipy Xaviego w destrukcji i pressingu dzięki której mogli po meczu z dumą nosić swój przydomek „wilki,” gdyż rzeczywiście dopadali swoje ofiary niczym wygłodniała sfora. Widowisko zostało zabite a wynik przesądzony kiedy to super strzelec Bounedjah podwyższył na 3-0, po akcji indywidualnej mimo asyst dwóch obrońców i ciężkiego kąta do oddania strzału.
Al-Duhail zdało sobie już po gwizdku kończącym pierwszą połowę, że w tym meczu nie są wstanie tak dysponowanym rywalom sprostać.
Druga połowa to jeszcze większa dominacja Al-Sadd która został zwieńczona bramką najlepszego piłkarz Azji roku 2019 – Akram Afifa który sam wykorzystał rzut karny wywalczony przez niego samego.

Skrót meczu:

Po deszczu zawsze wychodzi tęcza. Po okresie gdzie, Al-Sadd nie przypominało zespołu z przed roku, podnieśli się i odnieśli swój pierwszy sukces w obecnym sezonie 2019/2020.
Paradoksalnie cała sytuacja z odejściem trenera i dawnego klubowego kolegi który kierował nimi zaledwie od maja 2019 pomogła skonsolidować i nastawić pozytywnie drużynę.

Xavi zdobywa swój pierwszy punkt w trenerskim CV – Puchar Kataru.

Xavi

Skromny w porównaniu do ilości i renomy punktów w piłkarskim CV Xaviego, ale hej…w końcu trzeba od czego zacząć. Wieże, że kiedy następnym razem będziemy mówić o odejściu Hiszpana na ławkę innego znanego klubu, będziemy mogli powiedzieć „poprowadził do wielu sukcesów” – Al Sadd. Jedno jest pewne, piłkarze oraz włodarze klubu pomogą mu, aby tak się stało.

Autor tekstu: Adam Błoński

Wyświetleń: 51

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze