3 kolejka spotkań Mistrzostw Azji U23 dosłownie parę chwile temu się skończyła.
Naturalnie nie mamy pojęcia kto wygra turniej, ale wiemy kto został najsłabszą drużyną oraz kto przechodzi do ćwierćfinałów.  Aby nie spojlerować poniższego artykułu, powiem tylko, że wyniki okazały się odwrotnością wykładanych pieniędzy w football.
Jesteśmy w Azji, więc niespodzianka gonie niespodziankę a kibicom radość…no, może nie dla tych co pakują się do domów.

GRUPA A

Australia vs Bahrain

Trzeci mecz Kangurów w grupie A i po raz trzeci inna zawodnik okazuje się zdobywcą punktów dla drużyny. Po Piscopo z meczu z Irakiem i Nicholasie D’Agostino z Tajlandią do tablicy zgłosił się Ramy Najjarine.  Pomocnik Melbourne City wykorzystał perfekcyjne podanie Piscorpo. Bramkę wyrównująca po Beckhamowskim golu strzelił niezawodny Mahamed Jasim Marhoon – były zawodnik Czeskiego BOHEMIANS (rhapsody) 1905.
Bahrajn znów pokazał, że za porażką z Tajlandią nie stała ani tak wielka ich nieudolność i beztalencie, anie Tajlandia nie była taką potęgą jak by wskazywała wynik 5-0!
Młodzi Socceroos z kolei udanie rewanżują się za turniej z przed 2 lat gdzie w niewytłumaczalny sposób nie wyszli nawet z grupy.  Nazwiska, może nie robią takiego wrażanie jak 2 lata temu, ale wyniki tworzą wystarczająco dobre by mówić już o pierwszym sukcesie jakim jest awans do ćwierćfinałów.

Tajlandia vs Irak

Kolejna Azjatycka potęga młodzieżowej piłki odpada, tym razem kosztem Tajskich gospodarzy. Irak choć to laików może, dziwić na arenie międzynarodowej osiągał w futbolu młodzieżowym wyniki porównywalne do Korei czy Japonii. W 2004 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Grecji zdobyli 4 miejsce, a w 2013 wygrali pierwszy turniej AFC U23, że już nie wspomnę o wygraniu przez dorosłą kadrę Pucharu Azji 2007.
Selekcjoner Tajlandii Akira Nishino mocno utrudnił sobie życie po przegranej z Australią i w meczu z Irakiem walczył o utrzymanie gospodarzy w grze.
Waleczne Słonie tym razem nie zawiodły i gdyby nie fenomenalne interwencję Irackiego bramkarza Ali Khadim Hadiego to wynik okazałby się okazalszy.
Gole Mahammada Qasem z Iraku oraz Jaroensak Wanggorn sprawiły, że obaj młodzieńcy wyszli na prowadzenie tabeli strzelców turnieju z 3 trafieniami na koncie.
Niestety dla Lwów Mezopotamii tylko, Wonggorn będzie miał szansę podwyższyć swój dorobek strzelecki.

Grupa A

GRUPA B

Katar vs Japonia

Mecz który zasłużył na oddzielny elaborat.

Reprezentanci krajów finalistów Pucharu Azji 2019 spotkali się w całkowicie innych okolicznościach na młodzieżowym turnieju AFC U23. Katar brązowy medalista poprzedniego turnieju po dwóch bezbarwnych remisach musiał wygrać w pojedynku z odwiecznym rywalem by marzyć o wyjściu z grupy. Japonia z kolei po dwóch tyleż upokarzających co zasłużonych porażkach walczył o honor samuraja, w końcu nie wypada aby potęga Azji oraz gospodarz przyszłych Igrzysk zakończyła turniej z jednym punktem. Felix Sanchez selekcjoner Kataru zarówno tego U23 jak i dorosłej kadry która zdobyła Puchar Azji, zwany również taktycznym Kasparowem, znany jest z tego, że mecze przy linii bocznej spędza jako żywa figura woskowa. Martwym wzrokiem, patrzy się w murawę, a nawet największe boiskowe emocje nie wywoływały u niego choćby najmniejszego grymasu twarzy czy mrugnięcia. W meczu z Japonią Felix co rusz, chował twarz w dłoniach,  zniesmaczony kiwał głową w geście dezaprobaty za wyczyny swoich podopiecznych. Był to wyraźny sygnał, że stawka meczu jest ogromna, a Felix po prostu jest bezsilny, wyglądał jak „Michał Anioł któremu kazano wyrzeźbić arcydzieło z fekaliów (żeby nie powiedzieć językiem potocznym w g….e) – po prostu nie miał materiału do wykrzesania 3 punktów.
Większość chłopaków widziałem osobiście na Mistrzostwach Świata U20 w Polsce i powiem tylko, że młodzi Katarowie prezentowali się w identyczny sposób.
Tzn. technika użytkowa na bardzo dobrym poziomie, potrafią genialnie wyjść dryblingiem z pod pressingu, minąć rywala jednego czy drugiego…jednakże:
Decyzyjność na poziomie 12 latków, mnóstwo holowania piłki zamiast grania podaniem, brak piłkarzy kreujących oraz brak klasycznej dziewiątki. Napastnik Umaru, porównywany do Samuela E’Too to typowy szybkościowiec o wzroście 173 cm, świetnie sprawdzający się na kontry, kiedy można rzucić piłkę na wolne pole jednakże jest kompletnie bezużyteczny w ataku pozycyjnym, czego miałem już za dużo przykładów – zarówno na MŚ U20 jak i podczas obecnego turnieju.
W poprzednim turnieju Felix Sanchez miał pod swoją batutą najlepszego piłkarza Azji 2019 Akrama Afifa oraz najlepszego strzelca wygranego wspólnie Pucharu Azji.
Nic dziwnego, że przyzwyczajony do zdecydowanie innej jakości Hiszpan, w każdym meczu z osoby obecnego turnieju swoją mową ciała chciał wyrazić słowa „zaraz mnie chyba ..j strzeli.”
Japończycy którzy wygrali AFC U23 w roku 2016 walczyli o to, by nie stać się najgorszą drużyną turnieju. Hajime Moriyasu poukładał tym razem bardzo dobrze swoje zabawki, a danie opaski kapitańskiej Daiki Sugioce był genialnym posunięciem.
Sugioka już od 2 sezonów, przyzwyczajony do wielkiej odpowiedzialności i nie bojący się brać na swoje barki losów zespołu grywając w Shonan Bellmare (strzelał choćby zwycięskiego gola w Pucharze Japonii) był idealną osobą do ocucenia ospałych kolegów.
Ustawiony tak jak lubi najbardziej, na pozycji defensywnego lewego pomocnika (nominalnie jest środkowym obrońcą) Sugioka który niedawno szszokował fanów Bellmare przenosząc się do Kashimy Antlers mógł zarządzać zarówno poczynaniami ofensywnymi jak i defensywnymi. Warto zwrócić również uwagę na warunki fizyczne Japończyków w tym spotkaniu, udowodniając po raz kolejny, że Polskie stereotypy są idiotycznie od lat powtarzane bez uprzedniej weryfikacji: GK Osako 186 cm, DR Hashioka 182, DRC Tatsuta 191, DLC Machida 190, DL Sugioka 182 + DMC Tanaka 183, MRC Matsumoto 180,  FC Ogawa 186 oraz SC Tagawa 181. Może, żaden z tych zawodników nie Janem Kollerem, ale to wystarczyło aby filigranowi w tej konfrontacji Katarczycy byli bezbronni gdy Japończycy w drugiej połowie postanowili zacieśnić defensywne szyki. Kolejnym aspektem na który zwracałem uwagę miesiącami to osoba Ayase Uedy a raczej w końcu jego odsunięcie od składu. Ueada to piłkarz który zyskał sławę po tym jak został powołany na Copa America jako jeszcze piłkarz Uniwersytecki.
Niestety „Hype” na jego osobę prześcignął jego rzeczywiste umiejętności, które nawet w konfrontacji z reprezentacyjnymi kolegami wyglądają blado. Dla porównania powiem tylko, że Ueda nie potrafił trafić do pustej nawet bramki w 8 kolejnych spotkaniach młodzieżówki czy dorosłej kadry (3 na COPA, 3 na EAST Asian CUP, 2 na U23) a dla przykładu jego mniej komercyjny skromny acz skuteczny zmiennik Ogawa w ostatnich 7 meczach w niebieskiej koszulce zaliczył 6 bramek (3 na EAST Asian CUP, 2 Na Toulon Cup – Brazylii i Meksykowi, oraz 1 na U23) i mimo to nie Hajim Moriyasu dalej uznaje go za zmiennika Uedy.  Dopóki Moriyasu nie zacznie stawiać na najlepszych a nie na najpopularniejszych swoich pupilków, dopóty Samurai Blue będą dostawać marnować szansę na korzystny wynik.
W meczu Katar vs Japonia zasłużony punkt obu ekip, choć trzeba przyznać, że dla obu zespołów wydarzenia boiskowe oraz rezultat kreowali Japończycy. Wpierw zrównali się poziomem z Katarczykami dając im fory w postaci załapania czerwonej kartki dla własnego zawodnika, później w niezbyt groźnej sytuacji sprokurowali idiotycznego karnego. Inna sprawa, że sędzia choć nie popełnił błędów w obu przypadkach to w obu dam sobie głowę obciąć 2/3 panów w czerni podjęłoby mnie surowe kary.

W taki o to sposób, z turniejem udowadniającym kto ma najlepszą młodzież w Azji, benchmark Japonia, oraz reprezentanci najdroższej piłkarskiej akademii świata Aspire Academy pożegnali się z turniejem. Niczym w Japońskim Anime, odwieczni rywale wzajemnie pociągnęli się na dno. Japonia będzie miała szansę zrehabilitować się na Igrzyskach Olimpijskich, Katar niestety został pozbawiony takiej możliwości.

Arabia Saudyjska vs Syria

Saudyjczycy co się szanuje, grali o zwycięstwo w meczu który śledząc doniesienia z równolegle odbywającego się spotkania Japonii z Katarem mogli przespacerować.
Obie drużyny łączyła wygrana w identycznym bilansie bramkowym z Japonią – 2-1 oraz remisy z Katarem, a ich bezpośredni pojedynek miał ustanowić prym w grupie B.
Arabia Saudyjska która od początku turnieju przyjmuje rolę prowadzącej grę ofensywnej maszynki przyparła do muru Syryjczyków tłamsząc ich w posiadaniu piłki 79% do 21%!
Co prawda z Syrią to nigdy nie wiadomo, czy to wpływ przewagi ich rywali czy świadomego oddawania pola, ponieważ poprzednie mecz z Japonią oraz Katarem przegrywali w tej statystyce na podobnym poziomie.
Choć cały mecz był z pod gatunku wyspiarskiego „power ball’a to zwycięska bramka była idealną wisienką na torcie awansu Saudów. Piękne, techniczne uderzenie piętką Saudyjskiego napastnika Firasa Albirakana zapewniło im najlepszy po Korei Południowej wynik w grupowych zmaganiach AFC U23.
Obie ekipy awansują dalej odwracając zdroworozsądkowe przewidywania z przed turnieju i pozostawiając takie firmy jak Japonia i Katar w tyle.

Grupa B

GRUPA C

Uzbekistan vs Korea Republic

Korea Południowa została bezsprzecznie najlepszą drużyną zmagań grupowych Mistrzostwa Azji U23. Mimo, że przed pojedynkiem z obrońcami tytułu Uzbekistanem mili 6 punktów i mogli przysłowiowo położyć „lagę” na ten mecz, to zagrali o pełną pule punktów przypominając stare dobre czasy gdzie piłka była pozbawiona kunktatorstwa i kalkulacji. Zwycięstwo zapewnił nasz stary dobry znajomy z Polskich Mistrzostw Świata U20 Oh Se-Hun. „Zlatan dla biednych” przy pierwszej bramce musnął „odbytnicą” piłkę nadając jej nieprzyjemnego rykoszetu na który nie był wstanie zareagować Nematov.
Nie chcąc być zapamiętany jako ten, który jedyną swoją bramkę w turnieju strzelił 4 literami, Oh w swoim klasycznym niezdarnym acz skutecznym sposobem strzelił ładną bramkę po piwocie na skraju pola karnego w 71 minucie.
Gola dla Uzbekistanu po najładniejszej główce turnieju strzelił Bobur Abdukhalikov który przy tym uderzeniu musiał zapewne wykonać zaawansowane obliczenia z mechaniki lotu i krzywej balistycznej ponieważ ciężko sobie wyobrazić jak można było w trudniejszy i skuteczniejszy sposób główkować.
Uzbekistan mimo porażki zaprezentował się na tle zwycięskiej Korei solidnie i zasłużenie przechodzi dalej do fazy ćwierćfinałowej kosztem Persów oraz Chińczyków.

China vs Iran

Chciałoby się powiedzieć, bez komentarza ale ciężko w tym przypadku. Chińczycy którzy chcieliby zwojować mistrzostwa świata póki co stają się najsłabszą drużną Mistrzostwa Azji U23.  Zero punktów Zero goli 4 stracone bramki i mnóstwo zachowań samobójczych przeciw własnej drużynie. Chińczycy nadal nie potrafią zachować nerwów na wodzy, a młodzi piłkarze w momencie niekorzystnego wyniku, zamiast odpowiadać sportową złością to traktują to bardziej jak osobistą potwarz i uruchomia się w nich agresja rodem z walk MMA. Miliony wydawane na rozwój piłki nożnej, reformy, restrukturyzacje, zmiany prawne etc. póki co poszły na marne – po raz kolejny nie zobaczymy piłkarzy z Chin na Olimpiadzie. Persowie mimo, że zrównali się punktami z Uzbekistanem to zasłużenie nie przechodzą dalej, obecna kadra nie była wstanie pokazać swojej wyższości w żadnym spotkaniu, a jedyne zwycięstwo nad Chińczykami było bardziej prezentem od sędziego i samych rywali niż ich własną zasługą.

Grupa CC

GRUPA D

Jordan vs UAE U23

Mamy to! Polski selekcjoner Maciej Skorża awansował do ćwierćfinałów Mistrzostw Azji U23 z Zjednoczonymi Emiratami Arabskim przybliżając drużynę z Zatoki Perskiej do awansu na Igrzyska Olimpijskich w Tokyo.
Mecz z Jordanią to kolejny pokaz, że w Azji gra się w każdej rundzie na pełnej „p” ponieważ obie ekipy prześcigały się w akcjach ofensywnych.
Finalnie obie drużyny awansowały dalej, jednak dramaturgi tutaj do ostatnich minut nie brakowało, a wyrównywająca bramka którą strzelił Ihab Ali Al została okraszona rzeką łez zespołu Al-Nashāmā.

Vietnam vs Korea Północna

Skończyła się trwająca zaledwie 2 lata legenda o heroicznych Wietnamczykach charyzmatycznego trenera Park Hang-Seo. Historia piłki nożnej pokazuje przykładami Grecji, Leicester City czy bliżej Azji Kashiwy Reysol, że dwa razy cuda się nie zdarzają o ile im się nie pomoże. Trzeba, też tutaj być realistą i tak jak w przypadku Felixa Sancheza z Kataru tak i w przypadku Wietnamu Parka była to już inna ekipa niż 2 lata temu. Paru nazwisk które pomogły osiągnąć skuteczny wynik zabrakło, z kolei wielką klamrą ostatnich 24 miesięcy złapał bramkarz Bùi Tiến Dũng. 22 latek na poprzednim turnieju zaczął rywalizację od fatalnego błędy po czym wybronił im (nawet w rzutach karnych) drogę do srebra. W obecnych mistrzostwach zaczął od wybronienia dwóch remisów swoimi interwencjami a skończył zawaleniem meczu o wszystko z Koreą Północną koszmarnym błędem.
Wszystko co mogło się posypać w spotkaniu z Koreą Północną posypało się, ostoja obrony zawiodła, niewykorzystane szanse, rzut karny podyktowany przeciwko nim, oraz czerwona kartka. Słowem za wszystko co matka fortuna im zapewniła 2 lata temu zażądała zapłaty. Już na żywo podczas meczu, hejterzy z krajów Azji Południowo Wschodniej urochimili falę szydery w kierunku Wietnamczyków,
„O to prawdziwi królowie ASEAN,” „Park władca looserów” etc.
Jak widać porażki przyciągają zakompleksionych ludzi nawet w Azji.
Korea Północna z kolei dzięki 3 punktom może poszczycić się lepszym wynikiem, niz takie firmy jak Japonia czy Chiny co z pewnością zostanie już podłapane przez narzędzia propagandy Phenianu.

 

Grupa D

Poniżej pary ćwierćfinałowe:

Ćwierćfinał

Kto przejdzie do półfinałów ? Będziemy wiedzieć już 18 i 19 stycznia.
Trzymamy kciuki by było równie ciekawie co podczas pojedynków grupowych

 

Autor tekstu: Adam Błoński