Keisuke Honda opuszcza Vitesse Arnhem po zaledwie niespełna dwóch miesiącach od podpisania kontraktu z Holenderskim klubem.

„Dziękuje za wszystko wszystkim osobom z @MijjnVittese niestety był to bardzo krótki czas jednak naprawdę go doceniam. Patrzę w przyszłość mając nadzieje, że zobaczymy się pewnego dnia” –tweetnął Japoński pomocnik.

„Kiedy przybyłem tutaj, moim celem była zmiana pewnych rzeczy. Nie udało mi się tego osiągnąć.”
Tutaj uczestnik 3 mundiali skomentował tajemniczo swoją decyzję, po trochu nawiązując do sytuacji w tabeli klubu a po trochę w kontekście własnego samorozwoju.

Honda w Vittese.jpg

Mający 33 lata Honda podpisał kontrakt 6 listopada mający trwać do końca sezonu 2019/20.

Jego rozłąka z klubem następuje zaledwie po 4 meczach w Eredivisie – dwóch porażkach, jednym remisie oraz jednej porażce.  Decyzja nastąpiła zaledwie tydzień po tym jak jego trener Leonid Slutsky, z którym współpracował w CSKA Moskwa zrezygnował.  98 krotny reprezentant Japonii jak stwierdził w poniższym wystąpieniu na tweeterze czuje się współodpowiedzialny za tą decyzje i postanowił również odejść z Holenderskiego klubu.

Slutsky był jednym z autorów podpisania kontraktu z Japończykiem, biorą pod uwagę, iż jest w trakcie rozmów z Rubinem Kazań, nie byłoby wielką sensacją, aby aktualnie „Ronin” podążył za „Panem”, który go opuścił.

Były piłkarz AC Milan oraz legenda VVV Venlo i kadry Niebieskich Samurai (4 gole w 3 mundialach) zaintrygował swoją decyzją wszystkich fanów Azjatyckiej piłki.
Obecnie Honda ma na głowie również prowadzenie kadry Kambodży oraz jest filantropem zajmującym się również prowadzeniem globalnej organizacji Soltilo (65 szkółek piłkarskich ponad 4 000 aktywnych uczestników) a także współzarządza paroma klubami piłkarskimi (Orange County, Soltilo Angkor FC, SV Horn, Bright Stars FC) nie może narzekać na „bezrobocie.”

Jednak jego celem była gra na Olimpiadzie w Tokyo i jego dzisiejsza decyzja raczej nie przybliża go do osiągnięcia tego celu.

 

 

Autor tekstu: Adam Błoński