Austalijski trener Ange Postecoglou ledwo wygrał mistrzostwo J.League z Yokohama F Marinos a już sępy rzucają się na kawałki jego zwycięskiego tortu.  Peter Cklamowski asystent Postecouglou ostatnie 7 lat a prywatnie jego przyjaciel został ogłoszony właśnie nowym trenerem Shimiz S-Pulse.

Cklamovski z Angee.jpg

41 letni Cklamovski pracował między innymi, jako Asystent Postecoglou, kiedy ten był selekcjonerem Australii razem wygrywając Puchar Azji w 2015. Ich współpraca sięga również czasów A-League i Melbourne Victory gdzie ich drogi ponownie się zeszły po tym jak wcześniej współpracowali w Greckim klubie Panachaiki w 2008 roku.

Nowa, samodzielna już przygoda Cklamovskiego może zacząć się od bratobójczej walki na początku roku 2020.  Shimiz S-Pulse jeśli wygrają finał Pucharu Cesarza to tradycyjnie jak co roku spotkają się z mistrzem ligi – czyli Yokohama F Marinos Postecoglou w Super Pucharze ligi.

Póki, co nie ma co się martwić na zapas, ponieważ zespół z Shizuoki wpierw musi pokonać w półfinale 21 grudnia Vissel Kobe z Iniestą, Podolskim, Furahashim i resztą wesołej paczki Rakuten’a.  Jeśli pokonają tą przeszkodę to spotkają się z kimś z dwójki Kashima Antlers, V-Varen Nagasaki w „noworocznym finale.”

Emperors Cup.png

Zatrudnienie Cklamovskiego odbiło się niemałym echem w Australijskim świadku trenerów mających ogromny problem z znalezieniem pracy poza granicami antypodów.
Wiadomo, że każdy chce uszczknąć troch know-how efektownego, ofensywnego stylu gry jakim zasłynęła w tym roku Yokohama F-Marinos w roku 2019. Stylu, który zapewnił marynarzom po raz pierwszy od 15 lat tytuł mistrzowski.  Kolejnymi do „rozchwytania” z pośród Australijskich współpracowników mistrzowskiego trenera są: kolejny asystent Arthur Papas oraz trener przygotowania fizycznego oraz Grek King.

Cklamowski nie grał nigdy profesjonalnie w piłkę, (co nie stanowi większego problemu, jeśli popatrzy się postać Scotta Millera z Newcastle Jets, że nie wspomnę o Carlosie Queirozie)jednak wcześniej zajmował się choćby przygotowaniem fizycznym zanim został oficjalnie asystentem trenera.

Jego jedyna solowa robota bez udziału Postecoglou trwała zaledwie 5 miesięcy (między sierpniem a grudniem, 2017) kiedy to był przejął stery Australii U17. Udanie zakwalifikował „Joeys” do Mistrzostwa Azji U16. Szybko jednak wrócił do swojego wieloletniego przyjaciela i mentora, aby pomóc w kraju kwitnącej wiśni.

Postecoglou stracił swojego towarzysza broni, z którym odnosił wiele sukcesów. Zobaczymy, kto na tej rozłące więcej zyska i straci.  Stracić mogą póki, co najwięcej Shimizu S-Pulse którzy stojąc przed szansą na wygranie Pucharu Cesarza premiowanego grą w Azjatyckiej Lidze Mistrzów podcięli skrzydła entuzjazmu trenera Yoshiyuki Shinody i jego wiernych żołnierzy.

Shinoda i żołnierze.jpg
Shinoda przejął stery S-Pulse w Maju i ledwie wywalczył utrzymanie z wiecznie rozprzedawanym na prawo i lewo klubem i dostał się do półfinałów Pucharu Cesarza, a już dostał w nagrodę dzbana w tył głowy. Czas pokażę, czy Shinoda pokażę profesjonalizm i zechcę jeszcze powalczyć o trofeum dla klubu, który właśnie „pokroił go żywcem.”

Shinoda stał się właśnie reinkarnacją trenerskiego Ikizukuri – „if youn know what i mean.”

Autor tekstu: Adam Błoński