Zaczynamy drugi przegląd wydarzeń z tzw. złotego trójkąta, – czyli topowych piłkarskich lig Zatoki Perskiej takich jak Arabia Saudyjska, ZEA oraz Katar. Niestety nadal czekamy aż Emiraty dołączą do zabawy, co nastąpi już tuż, tuż (19 września).

Póki, co, w Arabii Saudyjskiej i Katarze po staremu – odpowiednio Al Hilal oraz Al Sadd dominują, żeby nie powiedzieć masakrują rywali.  Ich dominacja jest tak wyraźna, że aż irytująca. Kibice niezwiązani z tymi dwoma bogatymi klubami wręcz czekają, aż któremuś potknie się noga. Na razie, jest to myślenie marzeniowe z gatunku sci-fi.

Zresztą rzućcie okiem jak to się „prezentuje przy bliższym poznaniu.”

 

Arabia Saudyjska

 

Al-Raed 0–5 Al-Hilal

Jasny przekaz od Al-Hilal, które będzie piekielnie trudne do zatrzymania w tym sezonie.
Już w 6. minucie wielkie strzelanie rozpoczął Khribin, który trafił do siatki po asyście Gomisa. Minutę przed przerwą do siatki trafił Al Faraj i można powiedzieć, że zamknął emocje w tym spotkaniu. Gościom było jednak mało. W 59. minucie bramkę w końcu zdobył Bafetimbi Gomis, który był bardzo aktywny od początku. Pozostałe dwa trafienia należały do Eduardo oraz Khribina, który ustrzelił swój pierwszy dublet w tym sezonie.

Al-Raed – Doukha; Al Amri, Al-Fahad, Palomeque, Al-Doseri; Daoudi, Al Farhan (65’ Al Zaein), Almorgen (46’ Al Hussein), Djoum, Fouzair; Al-Sahli (46’ Perez)

Al-Hilal – Al Muiaouf; Kadesh, Albulayhi, Jang Hyun-soo, Al Shahrani; Al Faraj (67’ Giovinco), Kanoo, Babhir (78’ Al Dawsari), Eduardo, Khribin; Gomis (63’ Carillo)

 

Al-Fateh 0-1 Al Nasr Riyadh

Skromne zwycięstwo gości ze stolicy, którzy po dwóch kolejkach mają na koncie komplet punktów.
Decydującą bramkę zdobył w 49. minucie Al Birakan, czyli 19-letni wychowanek Al Nasr, dla którego była to druga ligowa bramka w profesjonalnej karierze. Cały mecz na ławce gospodarzy przesiedział były piłkarz Arki Gdynia, Michał Janota.

Al-Fateh –  Koval; Buhumaid, Alawjami, Naji, Aguirregaray; Al Hassan, Saadane, Eldaw (69’ Otayf), Oueslati (44’ Kanabah), Al Zaqan (75’ Majrashi); te Vrede

Al Nasr – Jones; Faraj, Madu, Maicon, Al Ghanam; Petros, Al Khaibari, Musa (59’ Al Jumayah), Giuliano (90+1’ Al Dawsari), Amrabat; Al Birakan (85’ Al Mansour)

 

Pozostałe spotkania drugiej kolejki:

Al Adalh 4-0 Damac

Al Feiham 2-1 Al-Hazem

Al Shabab 0-0 Al Faysaly

Al Wehda 1-2 Abha

Al Ettifaq 1-2 Al Ahli SC

Tabela Ligi Arabskiej

 

Katar 

 

AL SHAHANIYA VS. AL SADD 1 – 7

Ok. to nawet nie jest śmieszne ani imponujące – przepaść pomiędzy Al Sadd a resztą ligi jest tak ogromna, że wręcz karykaturalna. Mistrza Katarskiej ligi nie powstrzymał nawet sam Nigel De Jong Holenderski niszczyciel pierwszej klasy nie pomógł AL SHAHANIYA rozbić ataków Al Sadd.

Al Sadd będąc kreacja stworzoną z mozaiki najzdolniejszych piłkarzy w kraju i pozyskujący wszystko, co możliwie najzdolniejsze w kraju mocno ułatwia życie swojemu słynnemu trenerowi jakim jest Xavi.
Choć to trochę jakby trenować Mika Tysona przeciwko szkolnej młodzieży z wiejskiej szkółki bokserskiej. Bohaterem spotkania został grający swój pierwszy mecz w sezonie Algierczyk Bounedjah, który zaaplikował gospodarzom 4 gole. Zwycięzca Pucharu Afryki 2019 w zeszłym sezonie strzelił 39 goli w lidze, jak widać zaczyna tak samo nowe, jak kończył zeszłe rozgrywki.
Pozostałe gole dla „Wilków” strzelili Mistrzowie Azji oraz uczestnicy Cop America – Boualem Khoukhi, Abdelkarim Hassan oraz Hassan Al Heidos.

Honorową bramkę na otarcie łez strzelił dla AL SHAHANIYA dwukrotny reprezentant Kataru Ali Farydon. 

AL Shahaniya: Al Dosari, A.Mejia, Shanbah, Rezeaian, Hussein, Kamal, Al-Yeri, De Jong, Jalal, Kesse, Farydoon.
Al Sadd: Al Sheeb, Khoukhi(56 min Sayyar), Abdelkarim Hassan(46 min Hassan), Pedro Miguel Correia, Gabi, Assadalla, Jung Woo-Young, Salman, Al Heidos, Bounedjah, Akram Afif (Al Ansari).

 

AL DUHAIL VS. AL ARABI 1 – 1

Al Duhail oraz Al Arabi podzieli się punktami tworząc mocny peleton za liderem Al Sadd.
Obie drużyny pokazały, co mają najlepszego w swoim arsenale i o ile dla Al Duhail szalał Irakijczyk Muhanad Ali o tyle bramkę dla czerwonych rycerzy zdobył niezastąpiony Tunezyjczyk Youssef Msakni.
Dla Al Arabi z kolei bramkę palnął kapitan reprezentacji Islandii Aron Gunnarson, którego trzeba podwójnie doceniać po tym jak z jednego z najzimniejszych krajów świata (po drodze zaliczając Anglię) zawitał do państwa, w którym mecze potrafią odbywać się przy 40 stopniowym upale.
Podział punktów nikogo nie zadowolił biorąc pod uwagę perspektywę spotkania się w niedalekiej przyszłości z Al Sadd.

Al Duhail: Lecomte-Addani, Yasser, Boudiaf, Caera, Edmilson Junior, Madibo,Hisham, Afif, Msakni, Almoez Ali, Muhanad Ali(Mountari).

Al Arabi:  Gomis, Muniesa, Pouraliganji, Khoder, Gunnarsson, Saleh, Fathy, Obaid(78 min El Said), Youssef Abdel Razaq Youssef, Harbaoui(Jesem Ahmad), Lassoga (73 min Khalfan)

 

AL RAYYAN VS. AL GHARAFA  0 – 0

Na Katarskich boiskach spotkali się srebrny medalista z Mistrzostw Świata U20 2019 Lee Jae-Ik oraz brązowy medalista Olimpiady z Londynu Koo Ja-Cheol. Południowo Koreańska Walka pokoleń zakończyła się z pozoru nudnym 0-0 a po prawdzie było tu więcej emocji niż podczas 8 bramkowego meczu Al Sadd.
Mieliśmy tu 2 nieuznane bramki (w tym 20 letnie Koreańskiego obrońcy) świetne parady bramkarskie,  żółte kartki za faul sędziego na piłkarzu i wiele, wiele emocjonujących momentów.

Koniec gadania, po prostu pooglądajcie.

 

 

Pozostałe spotkania drugiej kolejki:

Al Wakrah 2-0 Qatar SC
Al Khor 1-0 Umm Salal
Al Ahli 3-0 Al Saliya

 

Zapraszamy na kolejne przeglądy wydarzeń z złotego trójkąta.

Autorzy tekstu:
Adam Błoński wstęp oraz Katar
Kamil Gala – Arabia Saudyjska.