Jak wiecie, w czwartek przygodę w europejskich pucharach zakończył ostatni polski przedstawiciel – Legia Warszawa. Z kolei 2 dni wcześniej z azjatyckimi pucharami pożegnał się ostatni klub z Turkmenistanu i ogólnie z Azji Centralnej – Altyn Asyr Aszchabad.
Po pierwszym meczu w Wietnamie nie traciłem nadziei na to, że Sygnaliści odrobią 2:3 z Hanoi. Jak się okazało, nadzieja umarła ostatnia… Oto, jaki emocjonujący przebieg miało to spotkanie:

Altyn Asyr Aszchabad – HANOI FC 2:2 (pierwszy mecz 2:3)EC-zXmWWkAAmaUM

Gole: Geldyjew 45+1-karny, 82-karny – Nguyễn Văn Quyết 15, 51 po podaniu Ngân Văn Đạia

Mecz przypominał iście bokserską wymianę ciosów. W rolach głównych wystąpiło dwóch rewolwerowców: bezbłędny egzekutor jedenastek kapitan Serdar Geldyjew oraz talent wietnamskiej piłki Nguyễn Văn Quyết, który ma na koncie już 6 trafień w tegorocznej edycji AFC Cup. Oto gole:
0:1 – centra z prawego skrzydła, Văn Quyết okazał się w polu karnym sprytniejszy od Gurgenowa i zmieścił piłkę przy słupku
1:1 – Hodżajew poszedł w pole karne i dał się sfaulować Nguyễnowi Văn Dũngowi. Pierwsza jedenastka wykorzystana
1:2 – Ngân Văn Đại podał głową do Văn Quyếta a niewysoki (172 cm) napadzior pokazał, że głową też potrafi zdobywać gole
2:2 – Titow został sfaulowany przez Đỗ Duy Mạnha. Druga jedenastka wykorzystana
Więcej goli nie padło, zatem Sygnaliści nie powtórzą sukcesu sprzed roku i nie zagrają w finale Pucharu AFC. Ba, nie będzie ich nawet w półfinale. Gratulacje idą do zespołu Chu Đình Nghiêma, który, co prawda, przerwał serię sześciu kolejnych zwycięstw ale od osiemnastu spotkań nie został ograny (ostatnia porażka: 24 maja, liga, Nam Dinh – Hanoi 2:0). Widzów: 10755EC-zXoZWsAE04LCEC-zXo1WwAA_A6GAltyn Asyr - Hanoi 1Altyn Asyr - Hanoi 2

Półfinałowym przeciwnikiem Hanoi będzie północnokoreański April 25, który w rewanżu uporał się z bangladeskim Abahani Utd Dakka 2:0 (3:4). Zwycięzca tego starcia w finale mierzyć się będzie z lepszym z jordańsko-libańskiej pary Al-Jazeera Amman/Al-Ahed Bejrut.

Aha, w tym tygodniu grane były również pierwsze mecze ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów AFC. Klubów z Azji Centralnej, co prawda, tam już nie ma ale za to nie brakowało uzbeckich akcentów.

Al-Nasr Rijad – Al-Sadd Doha 2:1. Sędziował Walentin Kowalenko
Szanghaj SIPG – Urawa Red Diamonds 2:2. Odił Achmedow grał w chińskim zespole cały mecz

Autor tekstu: Łukasz Bobruk
Twitter: red_bobini91