Zapraszamy na przegląd kolejnej kolejki J.League

 

Kashima Antlers – Gamba Osaka

Kashima Stadium

Kashima znów zatrzymana. Wicelider podchodził do meczu z Gambą w dobrych nastrojach, bowiem w poprzednich kolejkach uporał się Oitą i Yokohamą F. Marinos. Gospodarze mieli chyba jednak zbyt dużo tej pewności siebie i nie dali rady będącej w kryzysie Gambie Osaka, dla której był to piąty remis z rzędu.
W 33. minucie goście z Osaki wyszli na prowadzenie, a do siatki trafił Ademilson. Tuż przed przerwą Kashima zdołała wyrównać, a konkretnie uczynił to Serginho. Po zmianie stron Antlers trochę bardziej przycisnęli, co poskutkowało bramką na 2-1 autorstwa Ito. W 73. minucie Gamba otrzymała jednak rzut karny, który na bramkę zamienił Brazylijczyk Patric.

Kashima – Sun-Tae; Koike, Machida, Bueno, Koizumi; Shirasaki (85′ Soma), Nago (59′ Silva), Misao, Serginho; Ito (74′ Ueda), Doi

Gamba – Higashiguchi; Kim, Miura, Takao; Fukuda (85′ Takagi), Usami (80′ Yajima), Ideguchi, Kurata (71′ Watanabe), Onose; Ademilson, Patric

 

Urawa Red Diamonds – Matsumoto Yamaga

Stadion w Saitamie

Urawa Red Diamonds to bardzo szczęśliwy rywal dla Matsumoto. To pierwsza bardzo mocna ekipa, którą kiedyś z Emperor’s Cup wyrzuciła jeszcze półamatorska Yamaga i pierwsza od maja ekipa, która z Matsumoto przegrała i przerwała jej fatalna passę. Moglibyśmy napisać, że to niespodzianka, ale jednak byłoby to niewłaściwe słowo. Urawa nie wygrała bowiem od pięciu meczów, a ostatnie zwycięstwo w Saitamie odnotowała początkiem lipca. Matsumoto przyjechało na „piekielny” teren Urawy z tą świadomością i wywiozło niezwykle cenny dla siebie komplet punktów.
W 19. minucie Urawa objęła prowadzenie, a do siatki trafił Fabricio. Wydawało się, że Reds kontrolują przebieg meczu i raczej nie stanie im się nic złego. W końcówce goście postanowili jednak mocniej zaatakować, co jak widać po wyniku bardzo im się opłaciło. W 75. minucie do wyrównania doprowadził Sakano, który wykorzystał podanie Takahashiego. W 82. minucie ten sam Takahashi oddał fantastyczny strzał w kierunku bramki Urawy i dał gościom istotne zwycięstwo.

Urawa – Nishikawa; Makino, Moriwaki, Hashioka; Yamanaka, Abe, Shibato, Ugajin (76′ Sekine); Fabricio (79′ Nagasawa), Kashiwagi (64′ Muto); Koroki

Matsumoto – Morita; Mizumoto, Iida, Hashiuchi; Takahashi, Fujita (65′ Machida), Paulinho, Tanaka; Serginho (82′ Miyasaka), Nagai; Sakano (90+3′ Takasaki)

 

Sagan Tosu – Vissel Kobe

Tosu Stadium

Ostatni mecz w karierze Torresa i wielkie pożegnanie Hiszpana, które okazało się wielką katastrofą. Były gracz Atletico na pewno nie tak wymarzył sobie pożegnanie z futbolem, a kibice Tosu nie tak wyobrażali sobie postawę swoich idolów, którzy skompromitowali się w tak istotnym w kontekście walki o utrzymanie meczu.
Pierwsze 11. minut wyglądało całkiem przyzwoicie jeżeli chodzi o Tosu, ale… niestety były to jedyne minuty w których czasie kibice Saganu Tosu nie mieli ochoty na masowe Seppuku. Do 22. minuty wynik brzmiał 0-3, a na listę strzelców wpisywali się Yamauchi, Iniesta z karnego i Tanaka. Po zmianie stron nie zmieniło się absolutnie nic. W ciągu 20 minut dwie bramki strzelił Furuhashi, a w 86. minucie bramkę nr. 6 dla Kobe zdobył Yamauchi. Jedyną i honorową (choć to słowo delikatnie nie pasuje) bramkę zanotował dla Tosu Kanai. Po mimo absurdalnej postawy gospodarzy, kibice nie opuścili swoich miejsc i zostali aby pożegnać Fernando Torresa, którego ceremonia pożegnalna odbyła się po zakończeniu spotkania.

Tosu – Takaoka; Kanai, Park, Takahashi, Kobayashi (46′ Fukuta); Cuenca, Matsuoka, Takahashi (54′ Ono), Ahn (71′ Kanazaki); Kanamori, Torres

Kobe – Iikura; Vermaelen, Osaki, Dankler; Sakai, Samper, Yamauchi, Nishi; Iniesta (45′ Yasui), Tanaka (79′ Villa), Furuhashi (74′ Fujimoto)

 

Hokkaido Consadole Sapporo – FC Tokyo

Sapporo Dome

Pierwszy z ośmiu wyjazdów z rzędu Tokyo zakończony remisem. Na drodze podopiecznych Hasegawy stanęło Sapporo, które w poprzedniej kolejce rozstrzelało Shimizu 8-0.
W 38. minucie Tokyo objęło prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Watanabe, który głową skierował piłkę do siatki. Dla młodego obrońcy Tokyo było to pierwsze ligowe trafienie w karierze. W 47. minucie był już remis, a do siatki trafił Jay Bothroyd, który został po prostu trafiony piłką uderzoną przez Musashiego Suzuki. Więcej bramek na Sapporo Dome nie oglądaliśmy i oba zespoły musiały zadowolić się niekorzystnym dla siebie remisem.

Sapporo – Gu; Fukumori, Kim, Shindo; Suga (83′ Nakano), Miyazawa (74′ Fukai), Arano, Shirai (71′ Fernandes); Chanathip Songkrasin, Suzuki; Bothroyd

Tokyo – Hayashi; Oh, Morishige, Watanabe, Okazaki; Higashi (88′ Mita), Takahagi, Hashimoto, Omori (71′ Na Sang-ho); Nagai, Diego Oliveira (82′ Jael)

 

Nagoya Grampus – Yokohama F. Marinos

Nagoya_Grampus - Toyota_Stadium

Seria trzech porażek z rzędu przerwana przez Yokohamę i to w całkiem niezłym stylu. Podopieczni Postecoglu pokazali, że nie wycofują się z walki o mistrzostwo i w dalszym ciągu będą bardzo groźnym rywalem.
Już w 3. minucie Marinos objęli prowadzenie, a uczynili to za sprawą rzutu karnego Juniora. W 39. minucie na 2-0 pięknym strzałem z przewrotki podwyższył Erik i Nagoya znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. W 58. minucie czerwoną kartkę otrzymał Miyahara, a w 60. drugi rzut karny wykorzystał Junior. Wtedy Nagoya wiedziała, że tego meczu już nie wygra. W 70. minucie do siatki trafił co prawda Jo, ale chwilę później dublet Endo ustalił wynik tego spotkania.

Nagoya – Langerak; Yoshida, Maruyama, Nakatani, Miyahara; Izumi, Schmidt, Neto (67′ Hasegawa), Maeda (60′ Ota); Xavier (84′ Akasaki), Jo

Marinos – Sugimoto; Bunmatan, Hatanaka, Martins, Hirose; Endo, Ogihara, Kida, Erik (88′ Nakagawa); Junior (82′ Otsu), Nakagawa (67′ Watanabe)

 

Vegalta Sendai – Shonan Bellmare

Yurtec Stadium Sendai

Trzeci z rzędu mecz bez wygranej i spadek na ostatnie bezpieczne, 15. miejsce. W Sendai można chyba mówić o małym kryzysie, który może się dla Vegalty źle skończyć.
Obie bramki oglądaliśmy w drugiej połowie. W 68. minucie gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Michibuchi, a 8 minut później wyrównał Kaneko. Kolejne niezłe zawody rozegrał w bramce Vegalty Jakub Słowik, który przy bramce Shonan mógł zachować się jednak zdecydowanie lepiej.

Vegalta – Słowik; Nagato, Hiraoka, Simao, Hachisuka; Germain (63′ Abe), Matsushita, Tomita, Michibuchi; Ishihara (82′ Ramon), Nagasawa

Shonan – Akimoto; Sugioka, Saka, Yamane; Suzuki, Kaneko, Saito, Okanoto (80′ Kobayashi); Noda (55′ Kikuchi), Matsuda (63′ Umesaki); Yamasaki

 

Kawasaki Frontale – Shimizu S-Pulse

Kawasaki Todoroki Stadium

Shimizu S-Pulse to kwintesencja J.League. Miesiąc zaczęło od dwóch wygranych z rzędu, potem przegrało 0-8 u siebie z Sapporo, a teraz zdobyło punkt na terenie mistrza Japonii. Prawdziwy rollercoaster ekipy prowadzonej przez trenera Shinodę, która plasuje się obecnie na 13. miejscu. Kawasaki natomiast może być wdzięczne, że Tokyo gubi ostatnio punkty, dzięki czemu ciągle pozostaje w grze o pierwsze miejsce.
Wynik otworzył w 14. minucie Leandro Damiao, który trafił do siatki po zagraniu Saito. W 30. minucie wyrównał niezawodny Douglas, a w 65. minucie Renato dał gościom prowadzenie, czym uciszył rozśpiewane Todoroki. W 78. minucie na boisku pojawił się najlepszy strzelec klubu z Kawasaki, Kobayashi, a zaledwie minutę później doprowadził do wyrównania.

Frontale – Jung; Kurumaya, Taniguchi, Jesiel, Maguinho (69′ Mawatari); Shimoda, Morita (78′ Kobayashi), Abe, Nakamura, Saito (35′ Hasegawa); Damiao

Shimizu – Okubo; Matsubara, Futami, Yoshimoto, Tatsuta; Takeuchi, Renato; Nishizawa, Kawai (77′ Kamata), Nakamura (62′ Kaneko); Douglas (87′ Dutra)

 

Jubilo Iwata – Cerezo Osaka

Yamaha stadium Iwata

Cztery porażki w pięciu ostatnich meczach to niezbyt dobry rezultat dla ostatniego w tabeli Jubilo, które potrzebuje punktów jak tlenu. Goście z Osaki przyjechali im ten tlen odciąć i zabrali do domu pełną pulę.
Cerezo załatwiło sprawę jeszcze przed przerwą. W 18. minucie do siatki trafił Maruhashi, a w 45. minucie wynik ustalił Mizunuma, który zabawił się z całą defesnsywą Jubilo i spokojnie pokonał Krzysztofa Kamińskiego.

Jubilo – Kamiński; Akiyama, Fabio, Ominami, Ogawa; Adailton, Taguchi, Musaev (83; Yamamoto), Matsumoto (46′ Araki); Yamada, Nakayama (46′ Okubo)

Cerezo – Kim; Maruhashi, Seko, Jonjić, Matsuda; Kiyotake (77′ Katayama), Fujita, Desabato (72′ Suzuki), Mizunuma (85′ Kimoto); Okuno, Mendes

 

Sanfrecce Hiroshima – Oita Trinita

Big Arch Stadium, Hiroshima

Hiroshima marnuje doskonałą okazję na wskoczenie na trzecie miejsce i tylko remisuje na własnym stadionie z będącą w poważnym kryzysie Oitą Trinita. Oita nie wygrała bowiem meczu od 13. lipca i spadła w tym momencie na ósme miejsce.

Sanfrecce – Osako; Sasaki, Araki, Nogami; Kashiwa, Inagaki, Kawabe, Rhayner (78′ Salomonsson); Morishima, Higashi (57′ Aoyama); Douglas (67′ Leandro Pereira)

Oita – Takagi; Misao, Suzuki, Iwata; Tanaka, Maeda (86′ Hasegawa), Kobayashi, Matsumoto; Kozuka (65′ Mitsuhira), Shimada (73′ Hoshi); Onaiwu

 

Tabela po 24. kolejkach

1

 

 

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM