Adrian Mierzejewski nasz rodzynek w lidze Chińskiej ma ten zaraźliwy gen X który powoduje, że z czym lepszym rywalem gra, tym na większe obroty podkręca swoje piłkarskie „moce.” Świetnym przykładem są mecze z Shanghai SIPG gdzie grają tacy weterani Chińskich boisk jak Hulk, Oscar czy Cai Huikang.
Polak w swój drugi mecz w barwach Chongqing Siwei zagrał w kwietniu właśnie przeciwko SIPG na wyjeździe – pomagając zdobyć 3 punkty z tytanami strzelając gola na 1-0.

Po paru miesiącach mamy powtórkę z rozrywki.

W meczu rozegranym w Chongqing Adrian nie został może bohaterem meczu, ale był jednym z reżyserów dobrej gry swojego zespołu.
Od pierwszej minuty grał na najwyższych obrotach, a jego akcje zarówno z piłką przy nodze jak i efektowne podania zawstydzały nawet gwiazdy z SIPG.

Ustawiony jako „second striker” oddał 3 strzały oraz 2 miał wyblokowane co pokazuje, że potrafił uprzykrzać się renomowanemu rywalowi. Zaliczył również 43 podania co było najwyższą liczbą w całym zespole.
Był również megagroźny z stałych fragmentów gry, przy każdym jego rzucie wolnym unosiła się w powietrzu woń nadchodzącej bramki.

mierrr.gif

Sam mecz rozpoczął się od wzajemnej naparzanki i naprawę ciężko było powiedzieć kto jest tu faworytem a kto chce po prostu przeżyć to spotkanie.

Pierwsza połowa zakończyła się akcją, po której wszyscy siedzący na stadionie pospadali z krzeseł, a komentator Chińskiej telewizji o mało nie padł na zawał.
Miłośnicy talentu tego chłopak już widzieli u niego takie „myki” ale to nie odejmuje urodzie tej bramki

FERNANDINHO SILVA przejął piłkę na połowie boiska, popędził z nią z szybkością Ato Boldona, minął wszystkich jak pachołki i dał prowadzenie do szatni gospodarzom.

woooow.gif
No dobra, napatrzmy się jeszcze raz.
0.gif
W drugiej połowie SIPG wprowadzili na boisko swoją nową broń – Marko Arnautovića bardzo szybko spłacającego swój wysoki w „piździeć” kontrakt.

Wpierw wyprowadził ładnie do ataku Brazylijczyka Oscara, który dośrodkowując z całej pary, wymusił samobója Yuan  Minchenga w 51 minucie.

Arnautovic.gif
Zaledwie 12 minut później Arnautović znalazł podanie odwdzięczającego się Oscara dając prowadzenie swojemu nowemu zespołowi 2-1.

ARNa.gif

Chongqing było jednak w wyśmienitej formie, zarówno mentalnie, fizycznie jak i czysto piłkarsko byli na tym samym poziomie (jak nie lepszym w tym dniu) co „kichający dolarami” rywal.

Do tego mieli FERNANDINHO SILVA w formie, którą by nie poskąpił Leo Messi – w 70 minucie znów zaliczył szarże którą ciężko byłoby wam zrobić na kodach i poziomie dla dzieci w FIFIE czy Pro Evolution Soccer. Skończyło się rzutem karnym wykorzystanym przez najlepszego strzelca drużyny Alana Kardeca (9 bramka w sezonie).
Ciekawostką jest, że Brazylijczyk niegdyś wygrywający Copa Libertadores zaliczył 25 z 27 udanych pojedynków – jednym słowem „masakrował rywali.”

BbsImg_174203398354314_1563715909_s_3747573_o_w_388_h_188_23115.gif

W końcówce po rzucie wolnym ex (qrna mać panie Brzęczek) reprezentant Polski miał szanse pokonać Yan Junlinga jednak minimalnie chybił.
W całej sytuacji najśmieszniejsza byłą sytuacja z najlepszym defensywnym Chińskim pomocnikiem CSL od lat Cai Huikangiem.

Wpierw dostał żółtą kartkę po tym jak zblokował swoim pokaźnym bębnem strzał „Mierzeja” (Cai to atleta równy posturą Hulkowi) – sędzia uważał pomimo VARU, że weteran użył ręki. Po czym Cai wyrażając Chińską poezją swoje oburzenie otrzymał drugą żółtą kartkę.
Caio.gif

Gdyby jednak sędzia zaraz nie zakończył spotkania po wykonaniu przez Polaka powtórzonego wolnego – to musiałby anulować obie kartki i przyznać pokrzywdzonemu reprezentantowi Chin rację.

To już nie interes nasze „Polskiej drużyny” która pół żartem, pół serio odniosła zwycięski remis z ciężkim rywalem (patrząc po Huikangu, Hulku i Arnautowiću to dosłownie ciężkim).

Skrót meczu”

W przyszłą sobotę spotykają się z 13 Hebei i wcale nie musi być łatwiej. Zespoły wiszące na strefą spadkową potrafią gryźć trawę jakby walczyli o życie – stąd nie trudno o niespodzianki.

Trzymamy więc kciuki za Adrian oraz Chongqing, abyśmy znów mogli się cieszyć z ich sukcesów.

Jia You Adrian!

Autor tekstu: Adam Błoński
@Adam_Blonski

Wyświetleń: 165

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze