Potwierdziły się kilkutygodniowe spekulacje Japońskiej prasy. Jang Hyun-soo odchodzi z FC Tokyo i dołącza do Saudyjskiego klubu Al-Hilal z którym podpisał 3-letni kontrakt. 

To dość smutna wiadomość dla kibiców lidera J.League. Jang występował bowiem w klubie od 2012. roku, kiedy to dołączył do „gazowników” prosto z uniwersytetu Yonsei. Po dwóch latach przeszedł do chińskiego Guangzhou R&F, ale tylko po to, aby w 2017. roku wrócić do FC Tokyo i na sezon przejąć opaskę kapitana po Naohiro Ishikawie.

29d58ccde52948adace388b3958bd083

Niestety w obecnym sezonie Jang Hyun-soo stracił nie tylko opaskę ale i niepodważalne miejsce w składzie. Opaskę dostał Higashi, a do składu powoli wprowadzany jest świetny Watanabe, który gdy gra to prezentuje fantastyczne umiejętności gry w obronie. Nie czuć jednak jeszcze tej „chemii” pomiędzy nim a Morishige, jaką dało się wyczuć pomiędzy Japończykiem i właśnie Jangiem. Obaj panowie stworzyli bowiem żelazną i najszczelniejszą defensywę w tym sezonie J.League i z przykrością patrzy się na jej rozłam w środku kapitalnego sezonu. Hyun-soo to także 58-krotny reprezentant Korei Południowej z którą sięgnął po dwa puchary Azji Wschodniej. Wiemy już, że tego dorobku nie powiększy, bowiem otrzymał dożywotniego „bana” na grę w kadrze. Więcej o tej sytuacji pisaliśmy TUTAJ. Koreańczyk jest już na zgrupowaniu swojego nowego zespołu w Austrii, gdzie poznał nowych kolegów z zespołu.

Parę dni temu FC Tokyo opuścił także Ota Kosuke, ale w jego miejsce „gazownicy” sprowadzili już zastępstwo. Klub ze stolicy zdecydował się na półroczne wypożyczenie Oh Jae-suka z Gamby Osaka.

Liczba Koreańczyków w FC Tokyo nie uległa więc zmianie. 29-letni piłkarz grał w Gambie 6 lat i w tym czasie sięgnął po mistrzostwo kraju, dwa Puchary Japonii, puchar ligi, superpuchar i mistrzostwo J2. Boczny obrońca ma na koncie 173 występy w barwach klubu z Osaki, w których zaliczył 16 asyst. Teraz ma pół roku, aby przekonać do siebie Kente Hasegawe, który prowadził go za czasów Gamby Osaka. Obaj Panowie spróbują więc ponownie sięgnąć po najważniejszy tytuł na krajowym podwórku.

Haeng-un Jang!

Haeng-un Oh!

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM