Dziś rozegrano ostatnie spotkania drugiej kolejki fazy grupowej Pucharu Azji.

 

Korea Północna 0-6 Katar

Ależ występ Katarczyków! Piłkarze z bliskiego wschodu zdominowali Koreańczyków z północy, którzy na przestrzeni całego spotkania nie oddali żadnego celnego strzału na bramkę. Wynik w pełni oddaje przebieg meczu i Katar zrównuje się punktami z Arabią Saudyjską. Niekwestionowanym piłkarzem meczu został Almoez Ali, który aż 4-krotnie trafił do siatki Korei. 4 asysty zaliczył natomiast Akram Afif. Pozostałe dwa trafienia zaliczyli Boualem Khoukhi Abdelkarim Hassan. Katar melduje się więc w kolejnej rundzie i w ostatniej kolejce fazy grupowej zmierzy się z Arabią Saudyjską. Gospodarze MŚ w 2022. roku zaznaczyli swoją obecność na tym turnieju i pokazali, że mogą się liczyć w walce o coś więcej niż 1/16. finału.

Tabela grupy E:

araby

 

Oman 0-1 Japonia 

Japończycy wyciągnęli wnioski po spotkaniu z Turkmenistanem i zaczęli z wysokiego „C”. Już w pierwszych minutach mieli dwie doskonałe sytuacje do objęcia prowadzenia. Najpierw w poprzeczkę trafił Haraguchi, a kilki chwil później sytuację 1 vs 1 z bramkarzem zmarnował Minamino. Bardzo aktywny od początku spotkania był zawodnik holenderskiego Groningen, Ritsu Doan, z którym nie radzili sobie obrońcy Omanu. W 28. minucie Japonia dostała rzut karny, który na bramkę zamienił Genki Haraguchi. Zawodnik Hannoveru 96 pewnie wykorzystał „jedenastkę”, czym dał prowadzenie reprezentacji Japonii. W końcówce piłkarze Omanu nieco przycisnęli Japończyków i w polu karnym Samurajów doszło do kontrowersji. Otóż gracze z bliskiego wschodu domagali się podyktowania rzutu karnego, za zagranie ręką Yuto Nagatomo. Malezyjski arbiter uznał jednak, że ręka była „nastrzelona” i Japończyk nie zdołał uniknąć tego zagrania. Nie dał się więc przekonać protestom Omańczyków i wskazał na rozpoczęcie gry od rzutu rożnego. Japonia dominowała w 1. połowie i oddała 5 celnych strzałów, podczas gdy jej rywale nie zdołali trafić w światło bramki. Może być jednak wdzięczna, że na turnieju używany nie jest system VAR. Reprezentacja Omanu była w tym spotkaniu idealnym przykładem tego, jak ważny jest dla zespołu trener. Peter Verbeek był świadom słabości swojego zespołu i uniemożliwił Japonii grę, która mogłaby skrzywdzić jego zespół. Japończycy kochają grę z kontry, a Oman skutecznie im je uniemożliwiał. Holender był dziś przeciwieństwem szkoleniowca Korei Północnej, Kim Young-Juna, który dał się wypunktować rywalom, dopuszczając do sytuacji, gdzie szybcy Katarczycy atakowali czwórką graczy, przeciwko trójce obrońców Korei. Siła ofensywna Omanu nie była przez to tak duża, ale Oman uniknął wysokiej porażki i z godnością uznał wyższość Japończyków. Japonia awansowała więc do fazy pucharowej Pucharu Azji, co uczyniła 8. raz z rzędu! Jeżeli chodzi o Oman, to z dobrej strony zaprezentował się w bramkarz Al-Rushaidi, który kilka razy uratował swój zespół od straty gola. Bardzo aktywny był też prawy obrońca Al-Mukhainiktóry często przeprowadzał rajdy prawą stroną boiska.

 

Turkmenistan 0-4 Uzbekistan

Turkmeni przystępowali do tego spotkania z dużymi nadziejami, po rozegraniu niezłego spotkania z reprezentacją Japonii. Ich rywalem byli jednak zdeterminowani Uzbecy, których celem była walka z Japonią o 1. miejsce w grupie. „Białe wilki” rozpoczęły spotkanie w najlepszy możliwy sposób, bowiem od objęcia prowadzenia w 17. minucie meczu. Świetna akcja całego zespołu zakończyła się trafieniem Javokhira Sidikova. Ledwie kilka minut później było już 2-0 dla Uzbekistanu. Świetne prostopadłe zagranie Shukurova trafiło do Shomurodova, który w dobrej sytuacji pokonał Orazmuhammedowa. Jeszcze w pierwszej części podopieczni Hectora Cupera przesądzili o swoim zwycięstwie. W 40. minucie bramkę na 3-0 strzelił Masharipov, a dwie minuty później swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Shomurodov. Oglądając Uzbekistan w tej pierwszej połowie można było odnieść wrażenie, że ogląda się FC Barcelonę grającą z Huescą. Duża ilość podań, szybka gra na jeden kontakt i pod koniec zabawa z futbolówką. Bardzo efektowny, ale i efektywny był Uzbekistan. Druga połowa była nieco spokojniejsza. Oczywiście nadal przeważał Uzbekistan, ale już nie szukał bramek z taką determinacją jak w 1. połowie. Jest to bardzo zrozumiałe patrząc przez pryzmat czekającego ich spotkania z Japonią. Przekonujące zwycięstwo jest w pełni zasłużone, a mogło być nawet wyższe, bowiem Uzbecy dwukrotnie trafiali w słupek.

Tabela grupy F:

21

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM