Poznaliśmy finalistów Azjatyckiej Ligi Mistrzów! Persepolis i Kashima Antlers utrzymały korzystne rezultaty z pierwszych spotkań i zameldowały się w wielkim finale.

 

Persepolis 1-1 Al-Sadd

100 tysięcy ludzi zgromadzonych na stadionie w Teheranie poniosło swój zespół do awansu. Persepolis, które wygrało pierwszy mecz 1:0 zdołało utrzymać korzystny rezultat w dwumeczu i zameldowało się w swoim pierwszym w historii finale Azjatyckiej Ligi Mistrzów.

W 17. minucie Katarczycy wyszli na prowadzenie po trafieniu Bounedjaha i w irańskim kotle zapanowała przerażająca cisza. Nic dziwnego, gdyż ten gol dawał drużynie Al-Sadd awans do finału. Pomimo ataków i nacisków gospodarzy, wynik ten utrzymał się do przerwy i na trybunach wzrastał niepokój.

Po przerwie Persepolis zrobiło co miało zrobić. W 49. minucie do wyrównania doprowadził Siamak Nemati i 100 tysięcy gardeł dało upust swojej wielkiej radości. Niesamowita i iście piekielna atmosfera panująca na stadionie w Teheranie onieśmieliła gości, w tym Xaviego i Gabiego, i mecz zakończył się zwycięstwem Irańczyków 2:1 w dwumeczu.

Persepolis – Beiranvand; Mosleh, Ansari, Hosseini, Khalilzadeh; Nemati, Resan (90+1′ Rabikhah), Kamyabinia, Nourollahi; Alipour (83′ Alishah), Mensha

Al-Sadd – Barsha; Hassan, Khoukhi, Correia, Hamid Ismaeil (72′ Alsenhaji); Jung, Gabi, Xavi, Afif, Al Haidos; Bounedjah

 

Suwon Samsung Bluewings 3-3 Kashima Antlers

Niesamowity dwumecz pełen emocji, powrotów i przede wszystkim bramek. Kashima Antlers rozstrzygnęła wszystko na swoją korzyść i podobnie jak Persepolis, zameldowała się w swoim pierwszym w historii finale Ligi Mistrzów. Dla Suwon dwumecz był pełen skrajnych emocji i naprzemiennych podróży z nieba do piekła i na odwrót.

Japończycy objęli prowadzenie w 25. minucie po trafieniu głową Yamamoto. Lewy obrońca Antlers wykorzystał dośrodkowanie Serginho i pokonał Shina. W tym momencie wydawało się, iż Kashimę czeka łatwa przeprawa do finału, tym bardziej, że jej prowadzenie 1:0 utrzymało się do przerwy.

Po przerwie, Suwon chciało pokazać, iż nie przez przypadek znalazło się w półfinale i strzeliło 3 bramki w zaledwie 8 minut. Najpierw w 52. minucie do siatki trafił Lim Sang-Hyub, a zaledwie minutę później, Koreańczyków na prowadzenie wyprowadził Cho Sung-Jin. Wynik 2:1 dawał Suwonowi awans do finału, ale nie zadowalał w pełni 3. ekipy poprzedniego sezonu K.League. W 60. minucie bramkę na 3:1 zdobył Dejan Damjanović, który pokonał golkipera Kashimy sprytnym strzałem w krótki róg. Kashima musiała w tym momencie mocniej zaatakować, gdyż do bezpośredniego awansu potrzebowała już dwóch trafień. Japończycy zdołali jednak osiągnąć swój cel i bramki Nishiego w 64. i Serginho w 82. minucie dały im upragniony awans do wielkiego finału Ligi Mistrzów.

Suwon – Shin; Lee, Kwak, Cho, Jang; Choi (46′ Park), Sarić (78′ Lee), Kim (73′ Cho); Yeom, Damjanović, Lim

Kashima – Kwon; Yamamoto, Shoji, Jung, Nishi; Anzai (78′ Nagaki), Misao, Silva, Doi (84′ Inukai); Suzuki, Serginho (90+2′ Ogasawara)

 

W finale Azjatyckiej Ligi Mistrzów obejrzymy dwa spotkania na dwóch fenomenalnych stadionach. Najpierw w sobotę 3. listopada zawitamy na Kashima Stadium, a tydzień później rywalizacja przeniesie się do Teherańskiego kotła, gdzie rolę gospodarza będzie pełnić Persepolis. Oba spotkania rozpoczną się o godzinie 15:00 czasu Polskiego.

 

 

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM