Dzisiaj poznaliśmy ostatnich półfinalistów Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Nie obyło się bez emocji, zwłaszcza w niesamowitym spotkaniu Suwon – Jeonbuk.

Al-Sadd (Katar) 2-2 Esteghlal FC (Iran)

Tak jak można było się spodziewać, Esteghlal nie zdołał odrobić straty z pierwszego spotkania i uległ Katarskiemu Al-Sadd 3-5 w dwumeczu.

W 27. minucie gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Afifa, który wykorzystał zagranie Bounedjaha i pokonał golkipera gości. Ci odpowiedzieli 5. minut później, za sprawą bramki Baheriego, który pokonał fatalnie interweniującego w tej sytuacji Meeshala Barshama. W 49. minucie zrobiło się bardzo nerwowo w obozie katarskiego zespołu, gdyż Esteghlal wyszło na prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Tabrizi. Niecałą minutę później czerwoną kartkę obejrzał piłkarz gości Cheshmi, który pogrzebał nadzieję Irańczyków na korzystny rezultat w tym spotkaniu. Napór gości ustał, a inicjatywę przejęli gospodarze. Inicjatywę, która przerodziła się w dominację i dzięki temu Al-Sadd zdołało jeszcze wyrównać przed końcem spotkania. W 92. minucie rzut karny wykorzystał Bounedjah i ustalił końcowy rezultat tego spotkania.

Persepolis (Iran) 3-1 Al-Duhail (Katar)

Heroiczna pogoń Irańczyków w tym dwumeczu jest naprawdę godna uznania. Przystępowali bowiem do rewanżowego spotkania po porażce w 1. meczu i przegrywali do przerwy na własnym stadionie. Zdołali jednak odrobić straty i awansować do półfinału rozgrywek.

W 33. minucie goście wyszli na prowadzenie po przypadkowej bramce Boudiafa. Pomocnik Katarczyków został nastrzelony piłką przez obrońcę i wpisał się tym samym na listę strzelców. Po przerwie gospodarze wzięli się do odrabiania strat i w 57. minucie doprowadzili do wyrównania po trafieniu Hosseiniego. W 76. minucie było już 2:1 dla Irańczyków po samobójczej bramce Hussaina i atmosfera na stadionie Persepolis zrobiła się niebywale gorąca. Dwie minuty później do siatki rywali trafił Mensha, czym przesądził o awansie Irańczyków do półfinału.

Tianjin Quanjian (Chiny) 0-3 Kashima Antlers (Japonia)

Kashima nie pozostawiła Chińczykom złudzeń i pokonała zespół Tianjin 5:0 w dwumeczu. Jeżeli Japończycy utrzymają obecną formę to mogą realnie myśleć o zdobyciu tytułu.

Już w 13. minucie Serginho wyprowadził Antlers na prowadzenie po podaniu Endo. Strata Tianjin się zwiększyła i chiński zespół musiał się otworzyć, czym naraził się na ciosy ze strony gości. W 27. minucie było już 0:2 po trafieniu Abe, który wykorzystał dogranie Uchidy. Ostatni cios drużynie gospodarzy zadał Shoma Doi w 66. minucie, który precyzyjnym strzałem w górny róg „zdjął pajęczynę” z bramki Tianjin. Japończyk ustalił tym samym wynik tego spotkania.

Suwon Bluewings (Korea) 0-3 (4-2 p) Jeonbuk Hyundai Motors (Korea)

Co za Partidazo, jak by to określili Hiszpanie. Fenomenalne widowisko zaserwowali nam zawodnicy obu zespołów. Po pełnym emocji i zakończonym serią „jedenastek” spotkaniu poznaliśmy ostatniego półfinalistę Azjatyckiej Ligi Mistrzów, którym jest Suwon Bluewings. Gospodarze byli mocnym faworytem po wygranej 3:0 na wyjeździe w pierwszym spotkaniu i tym większe uznanie należy się ekipie Jeonbuk, która potrafiła na stadionie rywala odrobić ogromną stratę i doprowadzić do serii rzutów karnych. Co więcej, Jeonbuk mógł wygrać wyżej i bezpośrednio awansować po regulaminowym czasie gry. Nie pomylił się Lee Dong-Gook, który przed spotkaniem mówił, iż Jeonbuk może odrobić stratę z 1. spotkania.

Jeonbuk dość szybko wyszło na prowadzenie, bo już w 11. minucie Adriano pokonał Shin Hwa-Yonga. 6 minut po rozpoczęciu drugiej połowy było już 2:0 dla gości po trafieniu Choi Bo-Kyunga, który wykorzystał dogranie z rzutu rożnego Lee Seunga-Ki. W 66. minucie na boisku zameldował się Kim Shin-Wook i w 71. minucie zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Lee Yong. Gospodarze byli totalnie rozbici i zdominowani przez Jeonbuk Motors, które z minuty na minutę coraz bardziej wierzyło w awans do półfinału. Goście byli o włos od awansu do następnej rundy i to po regulaminowym czasie gry, bowiem w 3. minucie doliczonego czasu drugiej połowy otrzymali rzut karny. Do piłki podszedł Adriano, ale zmarnował „jedenastkę” i mieliśmy dogrywkę. Po 120. minutach nadal utrzymywał się wynik 0:3 i o awansie musiały zadecydować rzuty karne.
Do pierwszej próby podszedł strzelec jednej z bramek Kim Shin-Wook. Jego strzał obronił jednak Shin Hwa-Yong. Drugi rzut karny wykonywany przez gości zmarnował Lee Dong-Gook. Gospodarze natomiast byli bezbłędni i wykorzystali swoje „jedenastki”, dzięki czemu pokonali Jeonbuk i awansowali do półfinału Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Duża w tym zasługa ich bramkarza, który bronił karne w regulaminowym czasie i w konkursie „jedenastek”.

Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM

Wyświetleń: 242

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze