Zapraszam na krótki przegląd tego co się wydarzyło z udziałem Azjatyckich piłkarzy w Europie w ostatnich paru dniach.
Nie sposób ogarnąć wszystkich graczy, a z pewnością nie byłoby to zjadliwe dla czytelnika, więc popatrzmy na parę najlepszych występów.

Zaczynamy!

Wataru Endo (St.Truiden) – Belgia

Endo swoją przygodę z ligą belgijską zaczął znakomicie, bowiem od bramki w debiucie. W poprzedni weekend znów wpisał się na listę strzelców, w spotkaniu z Waasland-Beveren, które jego drużyna zremisowała 2:2.

Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Ampomah, który wykorzystał podanie Schryversa już w 9. minucie meczu.

W 32. minucie odpowiedzieli goście, a konkretnie Wataru Endo, który skorzystał ze złego wybicia obrońcy rywali.

Po zmianie stron, ekipa St. Truiden objęła prowadzenie po trafieniu De Sarta w 77. minucie, ale goście nie cieszyli się prowadzeniem zbyt długo, gdyż zaledwie dwie minuty później wyrównał Jubitana.

Endo ponownie zaprezentował się z całkiem dobrej strony, a jego bramka pomogła zespołowi zdobyć cenny punkt.

#Kamil

Takehiro Tomiyasu – (St.Truiden) – Belgia

Całe 90 minut na środku obrony St.Truiden rozegrał Takehiro Tomiyasu.
Obunożny 19 latek  po przejściu z Avispa Fukuoka w styczniowym okienku transferowym wielu twierdziło że (wówczas jeszcze 18 latek) wróci szybko do Japonii odbijając się od twardej Europejskiej gry.  Rzeczywiście pierwsze pół sezonu bez minuty.
Ale do początku obecnego sezonu Tomiyasu gra w podstawowym składzie każdą możliwą minutę. W spotkaniu  z Waasland-Beveren „Tomi” rozegrał solidne spotkanie ratując swoimi interwencjami niejednokrotnie swój zespół.
Niestety wynik 2-2 sprawił iż „filigranowy” Japończyk (188 cm) schodził z spuszczoną głową.

#Adam

Yuta Toyokawa (Eupen) – Belgia

Toyokawa zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie i miejmy nadzieje, że odblokował się na dobre. Szybko wyprowadził swój zespół na prowadzenie, ale niestety Eupen uległo na własnym stadionie ekipie Gent.

Już w 4. minucie były piłkarz Kashimy Antlers wpisał się na listę strzelców. Ładnie zabawił się z obrońcami i strzałem w długi róg pokonał golkipera gości.

Dwie minuty później był już jednak remis. Do wyrównania doprowadził znany z występów w Legii Warszawa Vadis Odjidja-Ofoe.

W 9. minucie Gent wyszedł na prowadzenie po bramce Rosteda.

Po iście piorunującym początku, spotkanie trochę się uspokoiło. Gospodarze doprowadzili do wyrównania w 85. minucie i gdy już wszyscy myśleli, że mecz zakończy się podziałem punktów, Vestraete zdobył zwycięską bramkę dla Gentu.

Toyokawa zaprezentował się całkiem nieźle i zrobił to z czego jest rozliczany, a więc zdobył bramkę. Niestety jego koledzy z drużyny nie zdołali przeciwstawić się sile ofensywnej znacznie mocniejszego rywala i polegli 2:3 przed własną publicznością.

#Kamil

Gaku Shibasaki (Getafe CF) – Hiszpania

Shibasaki wyszedł w podstawowym składzie Getafe, które mierzyło się w pierwszej kolejce La Liga z Realem Madryt. Spisał się całkiem nieźle. Kreował i napędzał wiele akcji ofensywnych oraz przyłączał się do pressingu na połowie „Królewskich”. Jego pechem był fakt, iż rywalem Getafe był Real Madryt grający na Bernabeu i ani on, ani jego zespół nie mogli wiele zdziałać.

#Kamil

Yoshinori Mutō (Newcastle United) – Anglia

Były zawodnik FC Tokyo i FSV Mainz pojawił się na boisku w 65. minucie pojedynku Cardiff – Newcastle United. W samej końcówce wywalczył swoim zagraniem rzut karny, który mógł przesądzić o zwycięstwie podopiecznych Rafy Beniteza, ale „jedenastkę” zmarnował Kenedy, ograbiając zespół z wygranej, a Japończyka z asysty.

#Kamil

Yuki Kobayashi (Heerenveen) – Holandia

Były kolega Krzysztofa Kamińskiego z Jubilo Iwata Yuki Kobayashi zaczął swój 3 sezon w barwach holenderskiego Heerenveen.
Daigo jak i w pierwszych dwóch sezonach zaczął, jako starter. W swoim drugim ligowym spotkaniu zaliczył 90 solidnych minut przeciw Vittesse, w ustawieniu 4-3-3 zagrał na środku 3 osobowej pomocy w roli typowego wolnego elektrona.

Uczestniczył w akcji bramkowej na 1-0 reprezentanta młodzieżówki Michela Vlapa.

W pierwszej połowie zespół z Fryzji grał jak równy z równym przeciw 6 zespołowi poprzednich rozgrywek. Vitesse. Podrażnieni goście po stracie bramki przejęli inicjatywę i gdyby nie golkiper Warner Hahn mecz mógłby się skończyć nie remisem 1-1 a blamażem Heerenveen 1-7.

Warte zaznaczenia: często słyszę opinie o niskich Japońskich piłkarzach, którzy nie umieją grać fizycznie po „europejsku.”  Zawsze mówię, że to kompletna głupota – wśród Japończyków nie brakuje ani graczy wysokich ani takich, którzy lubią walkę bark w bark.
To selekcjonerzy woleli „szybkich i niskich techników w środku pola” i nie wynikało to z braku ludzkiego potencjału.
Gdy Japonia przegrywała na MŚ 2018 grę w środku pola, pierwsze, co pomyślałem to że brakuje Daigo Kobayashiego. Defensywnego pomocnika mierzącego, 181 który nie ma problemu by kogoś przestawić jak starą szafę.
Przykład z 2 minuty 17 sekundy załączonego skrótu –  pokazuje co reprezentacja Japonii zyskałaby mają Yukiego w środku pola.

#Adam

Osama Rashid –  (Santa Clara) – Portugalia

Kolejne 90 minut w barwach beniaminka Portugalskiej ligi Santa Clara zaliczył defensywny pomocnik reprezentacji Iraku. Beniaminek zaliczył swoje pierwsze punkty w prawdziwym thrillerze, przegrywając 3-0 z słynnym Sportingiem Braga wyciągnęli wynik na 3-3.
Rashid grający już 3 sezon w Santa Clarze zagrał drugi mecz w pierwszej 11, w powyższym spotkaniu dwoił się i troił, aby jego drużyna nie traciła więcej goli.
Samo spotkanie nie oglądało się rewelacyjnie.

Autorzy tekstu:
Kamil Gala @GalsonHM 
Adam Błoński  @Adam_Blonski

Wyświetleń: 199

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze