Japonia ma długą tradycję posiadania świetnych bocznych obrońców i od lat ma mocno obsadzone obie strony defensywy.
Występowali tam m.in.:

  • Gotoku Sakai (HSV)
  • Atsuto Uchida (Schalke 04)
  • Yuto Nagatomo (Inter, Galatasaray)
  • Kosuke Ota (Vitesse, FC Tokyo)
  • Sei Muroya (FC Tokyo)
  • Hiroki Sakai (Olympique Marseille)
  • Hajime Hosogai (Bayer Leverkusen, Kashiwa Reysol)
  • Takahito Soma (Maritimo)
  • Alessandro Santos (RB Salzburg, Urawa)

Większość z tych zawodników grało w swojej karierze na różnych pozycjach, co tylko świadczy o ich uniwersalności. Obecnie Japonia ma w swoich szeregach pewien jeszcze nieoszlifowany diament. Nazywa się Yoichi Naganuma i jest piłkarzem Sanfrecce Hiroshimy. W obecnym sezonie nie gra w barwach lidera J.League, gdyż jest wypożyczony do drugoligowego FC Gifu.

Dat4fY8UQAAHir5

Naganuma, podobnie jak wymienieni wyżej zawodnicy, zaczynał swoją karierę na trochę innej pozycji, bowiem grywał na prawej, tudzież lewej pomocy. W reprezentacji odkryto jednak jego nominalną pozycję i od poziomu kadry U-16, gra na prawej stronie.

Zapewne wszyscy pamiętamy czasy, kiedy reprezentacja Japonii grała ustawieniem z trzema obrońcami (wiele zespołów nadal tak gra). Otóż Naganuma idealnie sprawdza się w roli „wahadła”. Nabył on bowiem umiejętności do gry w pomocy, a z czasem również umiejętności defensywne. Ponadto posiada coś, czego wahadłowy potrzebuje najbardziej. Żelazne płuca. Wydolność tego nadal młodego zawodnika stoi na niesamowitym poziomie, co pokazują mecze w jego wykonaniu. Yoichi gania od linii do linii, często bez przerwy, ale zawsze jest w stanie wytrzymać pełne 90 minut.

Jego przydatność dla zespołu nie kończy się na niezwykłej wydolności. Naganuma jest zawodnikiem szybkim i niezłym technicznie. To po jego asyście padła pierwsza bramka dla Japończyków na rozgrywanym właśnie azjatyckim turnieju olimpijskim.

Naganuma jest w swoim kraju traktowany jako wielka przyszłość Japońskiego futbolu. Swój profesjonalny debiut zaliczył w barwach Sanfrecce Hiroshimy, 15. marca 2017. roku w spotkaniu Levain CUP z Kofu. W tych samych rozgrywkach zdobył swoją pierwszą bramkę, przeciwko Visselowi Kobe.


21. latek zachowuje jednak spokój i pozostaje skupiony na jak najlepszym występie na Azjatyckich Igrzyskach. Po nich powróci do Gifu, gdzie swoimi występami powalczy o powrót do Hiroshimy.

Autorzy tekstu:

Kamil Gala,      Adam Błoński
@GalsonHM    @Adam_Blonski

Wyświetleń: 101

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze