Oficjalnie: Jeobuk Hyundai ogłosili, iż Lee Jae-Sung doszedł do porozumienia w sprawie przejścia do zespołu drugiej Bundesligi Holstein Kiel.  Koreańczykiem interesowały się również między innymi Fortuna Düsseldorf, FC Nurnberg czy FC Midtjylland.
Zawodnik chciał jednak rozpocząć jak najszybciej swoją Europejską przygodę i zdecydował się na Holstein Kiel.

W Kore zagrzmiało po tym transferze, nie ma choćby jednej osoby, która nie krzywiłaby się na decyzję klubu oraz zawodnika.  Kluczowy zawodnik Jeonbuk od 2014 roku, lider pomocy, który przyczynił się do wygrania 3 mistrzostw Korei Południowej oraz 1x Azjatyckiej Ligi Mistrzów.  Był MVP K League w roku 2017 a wcześniej w 2015 wygrał nagrodę najlepszego młodego zawodnika w Korei Południowej.

Wielu, więc pyta się czy taki zawodnik idąc do zaledwie drugiej ligi Niemieckiej nie wystawia złej renomy zarówno lidze Koreańskiej jak i ambicjom tamtejszych piłkarzy.
Jak pokazują mecze reprezentacyjne, których Lee nazbierał już 38 (+ 6 goli) jest to zawodnik, który bez problemu poradziłby sobie w każdej pierwszej lidze świata, a mecz z Niemcami wygrany 2-0 na mundialu tylko to potwierdza.

Jest również inna teoria spiskowa, która mówi o zemście klubu z Jeonbuk za niewierność ich gwiazdy.
Lee głośno mówił o chęci odejścia do Europy już w trakcie Mistrzostw Świata.
W Azji często takie słowa lidera zespoły mówione oficjalnie uznawane są za brak lojalności oraz rozbijanie jedności zespołu.  Jednym słowem nie było to dobrze odbierane przez bardziej konserwatywną część zarządu Jeonbuk.

Do wypowiedzi został niedawno nawet zmuszony „człowiek figura woskowa” Choi Kang-Hee – trener Jeonbuk.  „Wspieramy naszą gwiazdę w osobistym rozwoju, jeśli tak bardzo chce grać w Europie, klub który go wychował z pewnością nie stanie mu na przeszkodzie a wręcz mu w tym pomoże.”

Cynizm i sarkazm tych słów wypowiedzianych ledwie parę dni temu dziś nabiera na sile.

20180628001621338_000_prev

Mając podobno około 7-8 ofert z klubów Europejskich na stole, stwierdzono „młody chce tak bardzo nas opuścić, aby spełniać swój Europejski sen, nie ma sprawy zobaczmy, kto tu jest najgorszy…”  Ostatecznie wybrany klub dziwni niesamowicie, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt że przed Mundialem Lee było zainteresowana podobno francuskie Nicea czy Olympique Marsylia.

Niby tylko teoria, ale liczba osób, którzy w ten jednomyślny sposób w Social mediach tak komentują ten transfer, łącznie z dziennikarzami sportowymi jest przerażająca duża.

Kazus Japończyków Takashi Inuiego czy Hajime Hosogai’a pokazuje jednak, że można przez drugą Bundesligę rozpocząć solidną karierę piłkarską.
Czego oczywiście serdecznie życzymy Lee Jae-Sung’owi.

„Hwaiting Lee!”

Poniżej krótki opis zawodnika, który przygotował Kamil Gala dosłownie parę dni przez Rosyjskim Mundialem.  Z perspektywy czasu, kiedy znamy rozstrzygnięcia ciekawie ten tekst się czyta.

17. AMC/MC Lee Jae-sung (이재성)

180 70 kg
27 lat Obecny klub: Jeonbuk Hyundai (Korea)
Wzrost: 180cm
Waga: 70kg

Występy w kadrze: 35 plus 6 bramek

Jeżeli jakiś zawodnik ma trafić do europy, po dobrze rozegranych Mistrzostwach Świata, to jest to on. Lee Jae-sung to prawdopodobnie najlepszy piłkarz w K.League i może też najlepszy pomocnik w Azji. Piłkarz, który był niezbędny na Azjatyckich Igrzyskach w 2014 roku, gdzie Koreańczycy zdobyli złoty medal.
Lee został powołany do reprezentacji głównie dzięki wspaniałym występom w Jeonbuk Hyundai w 2015 roku. Jego początki nie były łatwe. Nie grał za wiele w drużynach młodzieżowych, albo grał w rezerwowych zespołach zespołu z K.League.
Ale dziś, dzięki swojej popularności, wyrobił sobie własną markę – to piłkarz, o którym powiedziałbyś swojemu nieznającemu się na futbolu krewnemu „Po prostu spójrz na tego gościa!”.

Jest zbyt dużo do powiedzenia na temat Lee, ale zbyt mało czasu. Dla tych, którzy nie są świadomi, Lee to kreatywny podający, specjalizujący się w stylu „Tiki-taki”, czyli grze na jeden kontakt z wyczuciem i majestatyczną świadomością pozycyjną. Nie boi się ruszyć na bramkę i jest świetnym zapasowym strzelcem, ale to należy do jego mobilnego, ekscytującego futbolu, włączając w to kluczowe prostopadłe piłki, którymi wyrobił swoje nazwisko.
Jego dynamika jest pożądana w zespole niczym wdech świeżego powietrza. W zasadzie to można się spierać, czy aby przypadkiem Shin Tae-Young nie zbudował zespołu i swojego 4-4-2 z wysokim pressingiem, wokół niego i kontuzjowanego obecnie Kwon Chang-Hoona a nie Son Heung-Mina.

Lee jest przez niektórych nazywany Koreańskim Rosickym. W defensywie jest energetyczny, szybki i waleczny. Brak porażających warunków fizycznych, sprawia, że czasami grając na „10”, jest stłamszony przez przeciwnika. Dzieje się tak przynajmniej w kadrze narodowej.
Daje jedna z siebie wszystko, jako głęboko ustawiony pomocnik, albo, jako zawodnik przerywający akcje i destabilizujący linie obronne.

Dynastia sukcesu Jeonbuk Hyundai na szczycie K.League może być przypisywana postaci Lee Jae-Sunga. Jeżeli Korea zaliczy rozczarowanie na mundialu, to też będzie to przypisywane Lee Jae-Sungowi. Przewiduje się, że zagra, jako prawy pomocnik w systemie 4-4-2, albo, jako „10” w 3-5-2.

Próbka umiejętności.

Autor Tekstu: Adam Błoński & Kamil Gala
@Adam_Blonski 
@GalsonHM