Piotr Szymczuk  to znany choćby z audycji Die Qualität w radiu Weszło FM specjalista od piłki Niemieckiej.
Możecie Państwo również go posłuchać w roli komentatora piłkarskich meczów na antenie Radia Gol.
Jednak w świadku sportowych dziennikarzy znany jest przede wszystkim z nieludzkiej wręcz nadprzyrodzonej pamięci i analitycznego umysłu.  Jest żywą kroniką wszelkich sportowych statystyk, piłkarskich wydarzeń historycznych.  Śmiało można rzec, że Piotrek szybciej odpowie Ci na pytanie dotyczące Niemieckiej piłki niż Google, Wikipedia czy internetowy Bild – może inaczej, jestem pewien, że to oni biorą odpowiedzi od niego.  Z okazji niedawnego spotkania Korea – Niemcy chciałbym porozmawiać z Piotrkiem na temat tego historycznego meczu.  O kadrze Niemiec ale i czymś nowym dla jego osoby (a może nie ?) Reprezentacji Korei.

received_2124415444238771

Adam Błoński: „ Jak rozpoczęła się twoja przygoda z Niemieckim footballem ?”

Piotr Szymczuk: To bardzo dawna historia. Pamiętam, że mając 10 -11 lat zacząłem oglądać niemiecką Bundesligę, ponieważ miałem takie możliwości i już wtedy ta liga mnie urzekła. Ale myślę, że nie byłoby tak wielkiej pasji do niemieckiej Bundesligi, gdyby nie Mundial 2006. Wtedy byłem pod wrażeniem tego jak ten Mundial został zorganizowany, jak Niemcy przygotowali stadiony i w sumie to był jeden z głównych powodów, dlaczego zakochałem się w Bundeslidze. Bardzo ważne było również to, że ta liga była geograficznie nam bliska i że w tej lidze zawsze grało wielu Polaków

AB: Tak, więc najbardziej urzekło Cię w tej lidze…?

PS: Przede wszystkim perfekcyjna organizacja pracy w klubach, kapitalna atmosfera na trybunach, bo niemal na każdym meczu jest komplet widzów. Co mi się podoba to również to, że w Bundeslidze kibice niejako tworzą kluby, a nie są tylko klientami klubów.

AB:  Dziś już jesteś uznawany za specjalistę od Bundesligi, ale wiem że interesujesz się również inną Europejską ligą.

PS: Bardzo mocno interesuje się również Ligue 1, dlatego że mam wrażenie jest to trochę niedoceniana liga w Polsce, a nie dość, że jest to liga, w której poziom jest bardzo dobry i bardzo trudno jest trafić na słabe spotkanie, to również jest to liga, która produkuje wielu piłkarzy, którzy są później gwiazdami m.in. w Anglii, czy Hiszpanii. Oprócz Ligue 1 i Bundesligi bardzo lubię też polską Ekstraklasą, a na bieżąco staram się być z każdą ligą w europejskiego TOP 5.

AB: Od lat śledzę poczynania Azjatów w Europie, Bundesliga to środowisko, w którym czują się najlepiej. Twoim zdaniem, co może być tego przyczyną?

PS: Myślę, że powodem jest fakt iż piłka niemiecka stawia bardzo mocno na organizację pracy, a Azjaci są tego nauczeni w swoich krajach. W skrócie Niemiecki „ordnung” jest główną przyczyną  tej sytuacji.

AB: ·Przechodząc powoli już do samego spotkania Korea – Niemcy, dziś wszyscy mądrzy są po szkodzie, ale według Ciebie to była słaba kadra, złe pokolenie?

PS: Wiesz. co bardzo złożona sprawa. Przede wszystkim akurat na Mundial Niemcy nie trafili z formą. Też problemem reprezentacji Niemiec było to, że to był zespół, który już przed Mundialem miał problemy z formą, bo sparingi z Austrią i Arabią Saudyjską rewelacyjne nie były. Uważam że Jogi Loew popełnił również błędy w selekcji, nie zabierając m.in. Leroya Sane.

AB: Pamiętam jak typowaliśmy przed mundialem, że w grupie F pierwsze miejsce zajmą Niemcy, czy choćby na sekundę przeszło Ci przez myśl przed MŚ, że to może tak się zakończyć?

PS:  Muszę przyznać, że nie, choć pamiętam jak powiedziałem „Niemcy mogą mieć problem w fazie pucharowej,” ale przez myśl mi nie przeszedł scenariusz, w którym to Niemcy z Mundialem mogą pożegnać się po fazie grupowej.

AB: Czy przed spotkaniem Korea – Niemcy miałeś jakąkolwiek styczność z reprezentacją Azjatyckich rywali naszych zachodnich sąsiadów?

PS: Tak miałem, dlatego że szykowałem się do meczu Korea – Niemcy bardzo skrupulatnie, bo komentowałem je na antenie Radio Gol. Przygotowując się do meczu oglądałem skróty poprzednich spotkań, mnóstwo czytałem. W sumie bardzo dużą wiedzę uzyskałem od Ciebie, a były to informacje niezbędne do dobrego przygotowania się do meczu.

wS17sSO_ (1).jpg

AB: Coś lub ktoś zwrócił w tym zespole szczególnie twoją uwagę

PS: Przede wszystkim zwróciłem uwagę na to, że Koreańczycy to nie jest zespół, który łatwo kapituluje i burzy stereotypy, że Azjaci nie potrafią grać agresywnie, bo naprawdę gra bardzo ostrą fizyczną piłkę. „Wojownicy Taegeuk” potrafią bardzo dobrze pracować zespołowo w zastawianiu pressingu, zawężaniu rywalowi pola gry.
Co do piłkarzy. Oglądając skróty bardzo mocno imponował mi, Kim Jin-su, który świetną pracę wykonywał na lewej flance, a jego dośrodkowania to palce lizać (szkoda że na Mundial nie pojechał z powodu kontuzji). Z innych graczy bardzo ciekawym piłkarzem jest Ki Sung – Yong, Maestro który znakomicie dyryguje grą Korei.

AB: Możesz, więc opisać swoimi słowami, co się wydarzyło w tym feralnym dla Mistrzów świata spotkaniu?

PS: Przede wszystkim Niemcy grali bardzo wolno, przewidywalni i byli nieskuteczni, bo swoje sytuacje mieli. Ale też brawa dla Koreańczyków, bo determinacją, organizacją gry spowodowali, że Niemcy w wielu momentach byli bezradni.

AB: Gdzie upatrujesz „X Factora”, który był główną przyczyną porażki w tej konkretnej potyczce?

PS: Powtórzę się, ale podkreślę to jeszcze raz, bardzo anemiczna, czytelna i powolna gra Niemców. Brak skuteczności był również bardzo ważny, bo stworzyli sporo sytuacji ale w żadnej nie potrafili umieścić piłki w bramce. Choć nie wolno nie doceniać Koreańczyków, bo Azjaci zagrali tak konsekwentnie w swoich założeniach, iż tą konsekwencją „zamęczyli” zespół „Die Mannschaft.”

AB:  Byli jacyś nieobecni niemieccy zawodnicy którzy gdyby pojechali na MŚ mogliby odmienić losy tego spotkania ?

PS: Myślę, że Leroy Sane, ponieważ to jest piłkarz, który w Manchesterze City pokazał, że nie ma kompleksów i potrafi z piłką przy nodze zdobywać wiele metrów, rozruszałby przebojowością anemiczną niemiecką machinę z Koreą.

Germany v England - International Friendly

AB: Gdybyś zamienił się rolami z Joachim Löw’em na to jedno spotkanie co byś zrobił inaczej aby wygrać.

PS: Hmm… trudne pytanie, ale powiem to w prostych słowach: kazałbym grać szybciej i mniej czytelnie dla rywala.

AB: Pośród Koreańczyków, był choćby jeden zawodnik którego widziałbyś w 1 lub 2 Bundeslidze ?

Oczywiście i to nie jeden, ale wyróżniłbym Cho Hyun-woo, dlatego że ten bramkarz nie dość, że grał dopiero na Mundialu swoje pierwsze mecze w kadrze a debiutował jesienią zeszłego roku z Serbią to też pokazał że ma dobry refleks i świetne warunki fizyczne które potrafi wykorzystać.
W sumie ciekawie byłoby zobaczyć bramkarza z Korei w Niemczech.

ChoHyun-woo_afp.jpg

AB: Czy możemy się teraz spodziewać że piłkarska Azja zyskała nowego fana ?

PS: Tak, tak. Już nie mogę się doczekać przyszłorocznego Pucharu Azji, a piłka azjatycka jest bardzo ciekawa, bo jeszcze nie odkryła przede mną wszystkich tajemnic a ja lubię odkrywać nowe rzeczy. Piłka azjatycka jest trochę w Polsce niedoceniana i lekceważona, a wcale taka słaba nie jest i naprawdę kilka perełek można czy to w lidze koreańskiej, czy japońskiej wyłowić

N3-uCKdC.jpg
(„Kingpin” i Piotrek na „Koreańcu” w rozmowie o meczu Niemcy vs Korea)

AB:
Dziękuje ślicznie za wywiad i mam nadzieję, że po takich przeżyciach usłyszymy nawet w magazynie Die Qualitat, którego jesteś filarem coś o wojowniczych Azjatach.  Do twojego „usłyszenia”.

PS: Do usłyszenia i pozdrawiam wszystkich czytelników Azja Gola 😉

Autor tekstu: Adam Błoński
@Adam_Blonski

Wyświetleń: 61

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze