Selekcjoner Shin Tae-Yong zszokował Koreańczyków decyzjami dotyczącymi zawodników, których zostawił w domu. Co ciekawe każdy mógł się spodziewać takich posunięć, ale gdy stały się one rzeczywistością niczym po strzale piorunem w nasz dom, wszyscy patrzą z niedowierzaniem.

Skrzydłowy Angielskiego Crystal Palace Lee Chung-Yong stracił szansę na swój 3 mundial! 79 krotny reprezentant kraju, dla którego strzelił również 8 bramek (w tym 2 na MŚ 2010, Urugwajowi i Argentynie – więc nie ogórkom) wydaje się, że jest w kadrze od zawsze. Zadebiutował w 2008 roku, był kopią naszego Jakuba Błaszczykowskiego, tzn. dynamiczny boczny pomocnik, który nie odpuszcza zarówno w ataku jak i obronie.
Przez 6 lat gry w angielskim Boltonie grał praktycznie każde możliwe spotkanie, nie licząc sezonu 2011-12 kiedy to zaliczył złamanie otwarte w stylu Marcina Wasilewskiego.

Jego transfer do Crystal Palace to jeden z najgorszych transferów w historii Koreańskiej piłki. 4 lata wiecznych problemów z miejscem w 11, zmian trenerów, kontuzji itd.

W tym sezonie Lee zagrał ledwie w 6 spotkaniach, prosił w połowie sezonu o transfer lub wypożyczenie na który klub nie wyraził zgody.
Lee zagrał w niedawnym wygranym spotkaniu z Hondurasem 2-0 w którym grał poprawnie, ale bez wyraźnych korzyści dla zespołu.

„Decyzja sądu najwyższego Shin Tae Yong’a” – zawodnik jest bez formy meczowej, nim złapie rytm, mistrzostwa mogą się skończyć. Wielu fanom w Korei złamano tą decyzja serce.

Drugi zawodnik, który został odsunięty od kadry to Kim Jin-Su z Jeonbuk Motors.
Kim był drugą największą gwiazdą obok Son Hyung -Mina.
34 krotny reprezentant kraju po powrocie z Hoffenheim stał się dominatorem w K League. Był idealną kombinacją niesamowitej szybkości oraz techniki użytkowej.
Jeśli dodamy do tego specjalizację w stałych fragmentach gry (rzuty wolne, rożne) to wyszedł nam obraz prawdziwego potwora na lewej obronie.
Niestety w marcu doznał kontuzji kolana w spotkaniu towarzyskim przeciwko Irlandii Północnej. Shin ciągał go za sobą na zgrupowania, mimo tego iż zawodnik nie uczęszczał na treningi z piłką, twierdził że nie odpuści tak łatwo tematu jego uczestnictwa na MŚ 2018.
Kim udzielił wywiadu w którym 31 maja powiedział  „znam swoje ciało i wiem że nie zdążę być zdolny do gry na MŚ”
Okazało się że mimo starań obrońcy, oraz całej armii lekarzy i fizjoterapeutów operacja pod tytułem „Kim musi jechać” zakończyła się fiaskiem.
Kiedy Shin Tae Yong ogłosił swoją decyzję, każdy kto jest związany z Koreańską piłką zdał sobie sprawę iż jest to ogromny cios dla kadry. Mechanizm gry ofensywnej Korei właśnie stracił jeden ze swoich głównych trybów, nie ma możliwości, aby działał on równie sprawnie jak przed jego utratą.

Trzecim zawodnikiem, który budzi kontrowersję to Kwon Kyong-Won z Chińskiego Tianji Quanjian. Chłopak który nie zawiódł w żadnym ze swoich 5 spotkań w kadrze, był uznany za gwiazdę środka obrony na Mistrzostwach Azji Wschodniej 2017, a w towarzyskim spotkaniu z Rosją strzelił gola.
Awizowano go do 11 mundialu i biorąc pod uwagę jego konkurencję był on ostatnią osobą ze środka obrony której chciano by podziękować.
Co śmieszne (nie dla Kwona rzecz jasna) przegrał rywalizację z nieopierzonymi Jung Seung-Hyun’em (6 spotkań ale tylko 2 w pełnym wymiarze czasowym), Oh Ban-Suk’iem (tylko 65 minut w 2 meczach swojej reprezentacyjnej kariery 30 latka)oraz Yun Young-Sun’em który gra w drugiej lidze i dopiero co skończył służbę wojskową.
Biorąc pod uwagę że dotychczasowy lider obrony Kim Young Gwon przez 2 lata rozegrał zaledwie 9 spotkań ligowych, a Jang Hyun-Soo za ostatnie 3 mecze reprezentacyjne zbierał tylko bury, to decyzja Selekcjonera o zostawieniu Kwona który był w świetnej formie w ostatnich spotkaniach budzi nie mniejsze kontrowersje niż w przypadku dwóch innych piłkarzy.

Jak to się mówi – „jego piaskownica, jego zabawki” – a od początku marca wszystkie klocki w układance drużyny Korei zaczęły się sypać.

Dwaj podstawowi skrzydłowi Lee Keun Hoo (zawodnik roku 2012) oraz Kwon Chang-Hoon (Gwiazda Francuskiego Dijon 11 goli, 4 asysty).
Podstawowy 21 letni środkowy obrońca szykowany na wielką gwiazdę kadry, Kim Min Jae doznał kontuzji wykluczającego z występów na MŚ miesiąc temu.
Najlepszy asystent w historii K League Yeom Ki-Hun w ostatniej kolejce ligowej przed przerwą na MŚ, również się „połamał”. Jeśli dodamy do tego Kim Jin Su to wychodzi na to iż 5 zawodników, na których zawsze stawiał Shin odpadło.
Ciężko nawet wyobrazić sobie taką sytuacje np. w Kadrze reprezentacji Polski.

Ciekawostką jest fakt, że wszyscy 3 zawodnicy który zostali powołani do szerokiej kadry nie mający choćby minuty dla „Azjatyckich Tygrysów” nie dość, że już zadebiutowali, to jeszcze pojadą na mistrzostwa.

Mowa tutaj o wychowanku Barcelony Lee Seung-Woo, zwycięzcy programu Nike „The Chance” Moon Seon-Min oraz atletycznym środkowym z Jeju Oh Ban-Suk

Poniżej finalna kadra Korei.

Bramkarze: Kim Seung-Gyu (Vissel Kobe, Japan), Kim Jin-Hyeon (Cerezo Osaka, Japan), Cho Hyun-Woo (Daegu FC)

obrońcy: Kim Young-Gwon (Guangzhou Evergrande), Jang Hyun-Soo (FC Tokyo), Jung Seung-Hyun (Sagan Tosu), Yun Yong-Sun (Seongnam FC), Oh Ban-Suk (Jeju United), Kim Min-Woo (Sangju Sangmu), Park Joo-Ho (Ulsan Hyundai), Hong Chul (Sangju Sangmu), Go Yo-Han (FC Seoul), Lee Yong (Jeonbuk Hyundai Motors)

pomocnicy: Ki Sung-Yueng (Swansea City), Jung Woo-Young (Vissel Kobe), Ju Se-Jong (Asan Mugunghwa FC), Koo Ja-Cheol (FC Augsburg), Lee Jae-Sung (Jeonbuk Hyundai Motors), Lee Seung-Woo (Hellas Verona), Moon Seon-Min (Incheon United),

Napastnicy Kim Shin-Wook (Jeonbuk Hyundai Motors), Son Heung-Min (Tottenham Hotspur), Hwang Hee-Chan (FC Red Bull Salzburg)

Autor tekstu: Adam Błoński
@Adam_Blonski

Wyświetleń: 70

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze