W październiku swoje mecze grały reprezentacje Uzbekistanu, Turkmenistanu i Tadżykistanu. Ci pierwsi, mając już pewny awans na Mundial, zagrali 2 mecze towarzyskie pod wodzą nowego selekcjonera Fabio Cannavaro. Dwie pozostałe reprezentacje wciąż walczą o awans na Puchar Azji. Tylko pewni awansu na ten turniej (i nie mający szans na Mundial) Kirgizi nie znaleźli żadnych sparingpartnerów.
Mecze towarzyskie Uzbeków
Timura Kapadze, który z reprezentacją „Białych Wilków” nie doznał ani jednej porażki, wygrał CAFA Nations Cup i którą wprowadził na Mundial, zdegradowano szczebel niżej. Czyli do roli asystenta pierwszego szkoleniowca, którym został mistrz świata z 2006 roku Fabio Cannavaro. Włoch ma zarabiać rocznie około 4 milionów euro. Sporo, jak na szkoleniowca, do którego nie mam wielkiego zaufania, że da radę. Ale że uzbecka federacja potrzebowała jakiegoś znanego nazwiska to cóż…
A taką ekipę udało się zmontować jeszcze Kapadzemu a poprowadził ją Cannavaro:

Stadion Olimpijski, Taszkent (9 października):
Uzbekistan – Kuwejt 2:0 (Szomurodow 10, Erkinow 19)
Zaczęło się znakomicie. Po długim podaniu Chamralijewa do przodu Szomurodow w niesamowity sposób urwał się z linii spalonego i wykorzystał sytuację sam na sam z Al-Hoshanem. Potem poszła szybka akcja środkiem. Szomurodow zagrał do Szukurowa, ten do przodu do Erkinowa, przy zawodniku Pachtakora było dwóch rywali ale ten i tak zdołał celnie uderzyć zza pola karnego przy słupku. Zasłużona wygrana, w której kapitan Eldor starał się jak mógł, mając jeszcze parę dobrych sytuacji do podwyższenia wyniku. Sędziował Mederbek Tajczyjew (Kirgistan).
Hang Jebat Stadium, Malakka (Malezja):
Uzbekistan – Urugwaj 1:2 (Dżijanow 82 – Torres 51, Sanabria 60)
2 poprzednie starcia Uzbeków z Urugwajem kończyły się porażkami 0:3. Teraz też padły 3 gole ale wynik nieco inny. Na tle podopiecznych Marcelo Bielsy „Białe Wilki” nie wypadły źle ale w defensywie jest nad czym pracować. Na początku drugiej połowy wpuszczony w przerwie Laquintana dostał podanie do przodu, poszedł prawym skrzydłem, dośrodkował nisko, Vinas pokręcił się z piłką, zagrał do wchodzącego z lewej strony w pole karne Torresa, który nie dał szans Nematowowi. 9 minut później Po zagraniu Vinasa z lewej flanki po ziemi do środka w pole karne Sanabria miał zbyt dużo miejsca wokół siebie i pewnie przymierzył przy dalszym słupku. Uzbeków stać było na szczęście na odpowiedź. I znów była to składna akcja środkiem. Do prostopadłej piłki doszedł Norczajew, zdołał go wprawdzie uprzedzić Israel ale Dżijanow zdołał zmieścić piłkę w pustej bramce. Wyrównać już się nie udało. Jednak wstydu nie ma. Lecz i tak uważam, że w perspektywie gry na Mundialu warto sprawdzić się na tle rywali z różnych kontynentów. W listopadzie Uzbecy udadzą się na turniej towarzyski do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie zagrają z Egiptem a następnie z kimś z pary Republika Zielonego Przylądka/Iran.
Eliminacje Pucharu Azji – 3. i 4. runda (mecze 9 i 14 października)
Grupa A
Stadion Centralny, Gisar:
Tadżykistan – Malediwy 2:0 (Samijew 8, Mabatszojew 30)
Udany selekcjonerski debiut Gorana Stevanovicia. Dżurabojew podał do Nazarowa, ten do przodu do Soirowa, który pomknął lewą flanką i nisko dośrodkował a po strzale Samijewa Faisal wpuścił piłkę między nogami a ta szczęśliwie dla Tadżyków wturlała się do siatki. W 30. minucie po dośrodkowaniu Kurbonowa z prawego skrzydła piłkę z rąk wypuścił Faisal a Mabatszojew bez zawahania wbił piłkę do bramki. Gospodarze zdominowali mecz a w 41. minucie w poprzeczkę trafił Kurbonow. W drugiej połowie ataki nie ustawały ale nie udało się zmienić wyniku. Ważne 3 oczka zainkasowane. Widzów: 5250
Timor Wschodni – Filipiny 1:4 (0:2)
National Football Stadium, Male:
Malediwy – Tadżykistan 0:3 (Safarow 4, Mabatszojew 34, 78)
Kolejne zadanie wykonane. Poszło jeszcze lepiej niż kilka dni wcześniej. Już w 4. minucie udało się wywalczyć jedenastkę po zagraniu ręką przez Irufaana. Strzał Umarbajewa z jedenastu metrów wprawdzie obronił Faisal lecz dobitka Safarowa okazała się skuteczna. Pół godziny po składnej wymianie piłek było już 0:2. Soirow podał do Dżurabojewa, ten wszedł w pole karne z prawej strony, strzał Mabatszojewa powstrzymali obrońcy ale poprawka znalazła się w siatce. W drugiej połowie goście dobili Malediwczyków. Pandższanbe przejął piłkę na połowie rywala, prostopadle zagrał do Mabatszojewa, który wszedł w pole karne i wykorzystał sytuację sam na sam. A skoro tylko dwie drużyny w tej grupie się liczą to śmiało można będzie się skupić na meczach kolejnych. I najlepiej nawalić goli Timorczykom ile wlezie. Widzów: 3120
Filipiny – Timor Wschodni 3:1 (0:1)
Tabela:

Przedostatnia kolejka (18 listopada):
Timor Wschodni – Tadżykistan (Darwin, Australia)
Malediwy – Filipiny
Grupa D
Colombo Racecourse:
Sri Lanka – Turkmenistan 1:0 (L.Perera 67)
To, co udało się wywalczyć z Tajlandią, zostało utracone na Sri Lance. Turkmeni rozbudzili sporo apetytów, ogrywając w poprzedniej kolejce głównego faworyta grupy. Pierwsze poważne ostrzeżenie zostało wysłane w 12. minucie, kiedy w słupek trafił Razeek. „Szmaragdy” miały swoje sytuacje ale ciężko szło im przełamanie bloku defensywnego gospodarzy. W 58. minucie strzał Annagułyjewa wybił z linii bramkowej Thayaparan. Świetną zmianę dał Sam Durrant, który rozruszał lankijską ofensywę. Gracz azerskiego Karwana Jewłach pomknął lewą stroną, zagrał do środka, Rajamohan krótko podał a po strzale Leona Perery piłka uciekła spod rąk Czaryjewowi i wpadła do sieci. W 84. minucie bliski wyrównania był Tojdżanow ale główkował w poprzeczkę. Kilka minut później strzał Tagajewa wybił głową z linii bramkowej Thayaparan. I tak oto doszło do sporej niespodzianki, którą można uznać za pewnego rodzaju wpadkę Turkmenów. Widzów: 13970
Tajlandia – Tajwan 2:0 (0:0)
Arkadag Stadiony:
Turkmenistan – Sri Lanka 2:1 (Tagajew 52, Saparow 58 – Annagułyjew 65-samobój)
W pierwszym meczu reprezentacji na obiekcie Arkadaga gra podopiecznych Rowszena Meredowa wyglądała już znacznie lepiej. W pierwszej połowie była przewaga gospodarzy choć nic z niej nie wynikało. Efekty przyszły w drugiej połowie. Zaczynający tym razem w pierwszym składzie Elman Tagajew dostał podanie od wpuszczonego z ławki Annadurdyjewa i strzałem zza pola karnego zaskoczył Sujana Pererę. Kilka minut później po dośrodkowaniu Tagajewa z prawej strony strzał głową Annadurdyjewa zdołał obronić Perera ale Saparow był w odpowiednim miejscu i czasie i wbił piłkę z bliska do siatki. Potem szans na gola choćby kontaktowego postanowili poszukać Lankijczycy. I tak oto aktywny na skrzydłach De Silva wjechał w pole karne z prawej strony a po jego strzale z ostrego kąta piłkę przypadkiem we własnej bramce zmieścił Annagułyjew. Mecz nie był łatwy ale najważniejsze, że udało się wygrać i dzięki lepszemu bilansowi meczów z Tajlandią Turkmeni wrócili na pozycję lidera. Sędziował Asker Nadżafalijew (Uzbekistan). Widzów: 10000
Tajwan – Tajlandia 1:6 (0:3)
Tabela:

Przedostatnia kolejka (18 listopada):
Turkmenistan – Tajwan (Arkadag)
Sri Lanka – Tajlandia
Generalnie październikowe okienko raczej na plus dla drużyn z Azji Centralnej. Uzbecy zdążyli zapoznać się z metodami pana Cannavaro a i wciąż jest nadzieja, że za 2 lata na Pucharze Azji w Arabii Saudyjskiej zobaczymy całą postsowiecką czwórkę środkowoazjatycką.
Autor tekstu: Łukasz Bobruk
Wyświetleń: 214