W tym tygodniu wystartowała faza ligowa Ligi Mistrzów AFC Elite a także faza grupowa Ligi Mistrzów AFC 2. W bój ruszyło 5 drużyn z postsowieckiej Azji Centralnej: Nasaf Karszy w pierwszych rozgrywkach oraz Istiqlol Duszanbe, FK Arkadag, FK Andiżan i Ahal Anew w drugich. Jak im poszło, piszę poniżej.
Liga Mistrzów AFC Elite – 1. kolejka
Al-Ahli Dżudda – Nasaf Karszy 4:2 (Millot 65, 68, Mahrez 90+4, Sulaiman 90+15 – Norczajew 34, 41)
„Smoki” podeszły bez kompleksów do saudyjskich faworytów. I przed przerwą potrafiły wykorzystać ich błędy. Demiral próbował wycofać piłkę do Al-Johaniego, ten się poślizgnął, piłka dotarła do Rachmatowa, który od razu podał do mającego hektary wolnej przestrzeni Norczajewa, który pokonał Mendy’ego w sytuacji sam na sam. Potem Roger Ibanez nie przeciął prostopadłego podania Bozorowa do Norczajewa, który wjechał w pole karne a jego strzał prawie wybił Demiral. Niestety, w drugiej połowie Nasaf za bardzo oddał gospodarzom pole i to się mocno zemściło. Poza tym w bramce nie popisał się Nematow, który najpierw daleko wyszedł i wybił piłkę wprost w Millota, który strzelił do pustej bramki z dużej odległości (Gołban próbował ratować sytuację ale bezskutecznie) a potem strzał rezerwowego Al-Shamata odbił przed siebie, dzięki czemu Francuz dobił piłkę do siatki. Al-Ahli wciąż szukało goli i znalazło je w doliczonym czasie. Goncalves podał do Damsa, Belg dokonał przerzutu na prawo w pole karne, Mahrez zszedł do środka i celnie uderzył. W trzynastej doliczonej minucie z boiska wyleciał Dawronow za faul na wychodzącym na czystą pozycję Toneyu. Chwilę potem Al-Shamat podał po ziemi do środka z prawej strony a Sulaiman uderzył celnie od razu. Ruzykuł Berdyjew i jego piłkarze mają nad czym myśleć. Liczę, że w kolejnych spotkaniach uda się zachować większą koncentrację i z kilka punktów chociaż złapać. Widzów: 20666
Pozostałe spotkania 1. kolejki strefy zachodniej:

Tabela:

Następna kolejka:

Liga Mistrzów AFC 2 – 1. kolejka
Grupa B
Mecz bez większej historii. Dla Arkadagu był to pierwszy remis w meczach oficjalnych. Nieznaczną przewagę mieli gospodarze ale nikomu nie udało się znaleźć drogi do siatki. Brakowało stuprocentowych, klarownych sytuacji. Z polskiego punktu widzenia warto odnotować, że w ekipie zdobywców Pucharu Uzbekistanu w międzynarodowych rozgrywkach zadebiutował Krystian Nowak. Spisał się w miarę solidnie, w zasadzie nie popełnił błędów. Widzów: 10000
Al-Ahli Doha – Al-Khaldiya 0:0
Tabela:

Następna kolejka (1 października):
Andiżan – Al-Ahli
Al-Khaldiya – Arkadag
Grupa C
Mohun Bagan Kolkata – Ahal Anew 0:1 (Annajew 83)
Wyszarpana, wymęczona ale jest wygrana w Indiach. Pierwszą połowę można było przespać, w drugiej działo się więcej. Wicemistrzów Turkmenistanu przed stratą gola parokrotnie uratował Kakageldy Berdijew, świetnie interweniując. A w ostatnim kwadransie Annajew rozegrał dwójkową akcję z Gurbanberdijewem, wszedł z lewej strony w pole karne i strzelił celnie przy dalszym słupku. Cenne 3 punkty na dzień dobry wywalczone i to się liczy. Widzów: 41003
Al-Hussein Irbid – Sepahan Isfahan 1:0 (1:0)
Tabela:

Następna kolejka (30 września):
Ahal – Al-Hussein
Sepahan – Mohun Bagan
Grupa D
Al-Nassr Rijad – Istiqlol Duszanbe 5:0 (Ghareeb 14, Angelo 17, Wesley 59, Coman 89, Mane 90+3)
No niestety, można było się spodziewać porażki tadżyckich hegemonów z saudyjską ekipą. I to bez Cristiano Ronaldo. Za to z Mane, Comanem, Brozoviciem czy Joao Felixem. Piłkę po strzale Camary zdołał wybić Susłow lecz poprawka Ghareeba okazała się skuteczna. Chwilę potem Ghareeb wymienił piłkę z Al-Nasserem, wszedł z lewej strony w pole karne, podał do środka po ziemi a Angelo przyjął piłkę i strzelił po ziemi przy dalszym słupku. W drugiej połowie Wesley dostał przerzut na prawo od Al-Ghannama, wszedł z prawej strony efektownie w pole karne, zszedł do środka i strzelił po ziemi od słupka. W końcówce „Królewscy” zadali 2 nokautujące ciosy. Brozović podał prostopadle do Kingsleya Comana, podania nie udało się przeciąć Susłowowi a były gracz Bayernu też strzelił od słupka. Na koniec Ghareeb podał do Sadio Mane, sympatyczny Senegalczyk z przeszłością w Liverpoolu czy Bayernie położył Stosicia zwodem, minął go i strzelił płasko do siatki. Można powiedzieć, że najtrudniejszy mecz Istiqlol ma za sobą. Oby tylko zapunktował jakoś w tym sezonie (w zeszłym miał okrągłe zero punktów). Widzów: 6038
Goa FC – Al-Zawraa 0:2 (0:1)
Tabela:

Następna kolejka (1 października):
Istiqlol – Goa
Al-Zawraa – Al-Nassr
Reasumując, najbardziej zadowoleni mogą być Turkmeni, gdyż nie przegrali w tym tygodniu i w dodatku nie stracili bramki. Uzbecy nie potrafili wygrać a Tadżycy zebrali oklep. Łącznie nasza piątka wywalczyła tylko jedną wygraną, ponadto 2 remisy i dwie porażki (bramki 3:9). Mogło być lepiej ale trzeba docenić to, co się ma.
Autor tekstu: Łukasz Bobruk
Wyświetleń: 218