Za nami już 4 z sześciu kolejek drugiej rundy eliminacji Mistrzostw Świata 2026 i Pucharu Azji 2027 jednocześnie. Jak w ostatniej serii spisała się Postsowiecka Środkowoazjatycka Czwórka? Przeczytacie w niniejszym artykule.

Grupa C

Stadion im. Dolena Omurzakowa, Biszkek:
Kirgistan – Tajwan 5:1 (Kojo 17, 38, 45, Brauzman 79, Kimi Merk 90 – Wu Yen Shu 87-karny)

Znów podopieczni Stefana Tarkovicia pokazali demonstrację siły nad najsłabszym zespołem w grupie. W roli głównej wystąpił Joel Kojo. 25-letni Ghańczyk z kirgiskim paszportem ustrzelił klasycznego hat-tricka. Najpierw po zagraniu Atabajewa z prawego rogu i skutecznej walce Abdurachmanowa o piłkę z bliska wepchnął ją do siatki napastnik Dynama Samarkanda. Potem po podaniu Atabajewa Kiczyn nisko dośrodkował z lewej flanki a Kojo znów wepchnął z bliska piłkę czubkiem buta. Kontaktową bramkę mógł zdobyć Wu Chun-ching ale główkował w poprzeczkę. Lecz zamiast gola na 2:1 Kojo uzupełnił hat-tricka, dostając lagę do przodu od Zarypbekowa i idąc z lewej strony w pole karne, po czym strzelając celnie w dalszy róg. Na początku drugiej połowy minimalnie chybił Kojo a chwilę później Kai Merk trafił w poprzeczkę. A jak w 77. minucie Batyrkanow nie trafił z bliska do pustej bramki to chyba wie tylko on sam. Dwie minuty później było już 4:0. Achmedow wykonywał rzut rożny z prawej strony, Pan Wen-chieh minął się z piłką, Brauzman poradził sobie z Wu Chun-chingiem i wepchnął piłkę za linię bramkową. Tajwańskich gości stać było na trafienie honorowe. Lecz nim ono nastąpiło, Huang Wei-chieh trafił w słupek. Zaś potem wychodzący z bramki Tokotajew sfaulował w polu karnym Yu Yao-hsinga, po czym jedenastkę wykorzystał Wu Yen-shu. W doliczonym czasie Achmedow wszedł z prawej strony w pole karne, dośrodkował a Kimi Merk urwał się obrońcom i z bliska wpakował piłkę do sieci. Pewna wygrana Kirgizów bardzo cieszy i daje im przynajmniej na razie pozycję lidera grupy. Jest to znakomita pozycja wyjściowa, by skutecznie powalczyć o awans do kolejnej rundy. Zaś gracze z Formozy o Mundialu mogą zapomnieć i na pewno zagrają w 3. rundzie eliminacji Pucharu Azji. Widzów: 13657

Malezja – Oman 0:2 (0:1)

Tabela:

Następna kolejka (6 czerwca):
Kirgistan – Malezja (Biszkek)
Tajwan – Oman

Grupa E

Stadion Bunyodkoru, Taszkent:
Uzbekistan – Hongkong 3:0 (Szomurodow 20, Erkinow 63, Urunow 70)

O to właśnie chodzi. Totalna dominacja od początku do końca. Przed meczem piłkarze uzbeccy wyrazili solidarność z leczącym długą kontuzję Igorem Siergiejewem, jednym ze swych czołowych napastników. Ponadto kadry „Białych Wilków” nie prowadził Srecko Katanec, który wrócił do Słowenii z powodów zdrowotnych a jego asystent Ales Ceh, którego Katanec wziął na Euro 2000 i Mundial 2002, gdzie nawet dał mu opaskę kapitana. Przy pierwszym golu piłkę w środku pola przejął Turgunbojew, podał do Fajzullajewa, gracz CSKA Moskwa poszedł prawą stroną, dośrodkował w pole karne a kapitan Uzbeków jak na napadziora przystało, odpowiednio dostawił nogę i skierował piłkę do sieci. W 30. minucie najlepszy strzelec Uzbekistanu został w porę powstrzymany przez Gerbiga i nie poskutkowała sytuacja sam na sam. Eldor w przerwie opuścił plac gry z powodu urazu i zastąpił go Oston Urunow, który wiele wniósł do gry ofensywnej gospodarzy. Opaskę kapitańską dostał Maszaripow, który podał w 63. minucie do Erkinowa a ten strzałem zza pola karnego zaskoczył Yappa. Następnie Chamrobekow prostopadle zagrał do Urunowa, który złamał linię spalonego i mógł zapytać bramkarza, w który róg ma strzelać. Cieszy wygrana, cieszy styl i cieszy fakt, że Uzbekistan po raz dziewiąty z rzędu melduje się w Pucharze Azji a jeśli odpowiednio wdroży się zdolną młodzież, może nawet myśleć o skutecznej walce o pierwszy historyczny Mundial. Widzów: 29584

Asgabat Stadiony, Aszchabad:
Turkmenistan – Iran 0:1 (Ghayedi 45+5)

W 22. minucie Ghayedi zmarnował setkę. Lecz jak się okazało i tak był spalony. Potem Turkmeni spisywali się całkiem nieźle lecz zabrakło im skuteczności. Pod koniec pierwszej połowy dostali jednak cios w serce. Kanaani podał do Khalilzadeha, ten oddał mu piłkę, zawodnik Persepolisu zagrał lagę do przodu, Taremi trącił piłkę a Ghayedi pewnie pokonał Ahałłyjewa. Potem szły akcje z obu stron ale gdzieś zabrakło celności. W jednej sytuacji Ahałyjew świetnie powstrzymał Mohebiego. Turkmenów trzeba pochwalić za to, że też szukali swoich szans, co czyniło to spotkanie niejednostronnym, w przeciwieństwie do tego, co widzieliśmy kilka dni wcześniej. Tym niemniej było to stanowczo za mało, by zdobyć choćby punkt i tak oto Turkmenistan stał się pierwszą postsowiecką reprezentacją, która już wie, że nie wystąpi na najbliższych mistrzostwach świata. Tak jak Hongkongowi pozostaje im trzecia runda eliminacji Pucharu Azji. Zaś w „grupie dwóch prędkości” Uzbecy i Irańczycy mogą cieszyć się z Pucharu Azji za 3 lata. Widzów: 10230

Tabela:

Następna kolejka (6 czerwca):
Uzbekistan – Turkmenistan
Hongkong – Iran

Grupa G

Stadion Centralny Tadżykistanu, Duszanbe:
Tadżykistan – Arabia Saudyjska 1:1 (Soirow 80 – Al-Buraikan 46)

Hahaaa. Tak myślałem, że u siebie Tadżycy postawią się faworytom. Toczyli z nimi zacięty bój a Gela Szekiladze potwierdza, że chce kontynuować wielkie dzieło Petara Segrta, który nawet się pofatygował do Duszanbe, by zobaczyć, jak sobie bez niego radzą „Synowie Wyżyn”.

Myślę, że mógł czuć satysfakcję, że nie zostawił po sobie spalonej ziemi. Choć na samiutkim początku drugiej połowy to goście wyszli na prowadzenie. Kanno zagrał na prawo do Al-Burayka, gracz Al-Hilal dośrodkował a Al-Buraikan głową zaskoczył Jatimowa. Potem inicjatywę przejęli zawodnicy Roberto Manciniego, który wyglądał, jakby za karę został zesłany do Tadżykistanu.

Włoch myślał sobie pewnie „jeszcze niedawno byłem mistrzem Europy a teraz muszę się po jakichś Tadżykistanach bujać”. I musiał być srodze zaskoczony faktem, że jego gracze nie zwiększyli przewagi a mało tego, gospodarze wyrównali. Aliszer Dżaliłow podał prostopadle po ziemi do Kamołowa, ten dośrodkował z prawej strony a Soirow odnalazł się w polu karnym niczym rasowy snajper i pewnie zmieścił piłkę w sieci. Pierwszy gol i punkt z Saudyjczykami z pewnością cieszy i daje nadzieję, że można w tej grupie pokusić się nawet o awans do kolejnej fazy kosztem wicemistrzów Azji, czyli Jordańczyków. Lecz absolutnie nie można z nimi przegrać w czerwcu. Martwią jednak urazy Ajniego i Chanonowa, które spowodowały, że obaj piłkarze musieli przedwcześnie opuścić plac gry. Widzów: 13300

Jordania – Pakistan 7:0 (2:0)

Tabela:

Następna kolejka (6 czerwca):
Jordania – Tadżykistan
Pakistan – Arabia Saudyjska

Podsumowując:
Dwie wygrane, remis i porażka w czwartej kolejce (bramki 9:3). Uzbecy świętują, Turkmenistan walczy już tylko o Puchar Azji zaś Tadżycy i Kirgizi mają wciąż realne szanse na zapewnienie sobie udziału w kontynentalnym czempionacie i jednocześnie kolejnej rundy eliminacji Mundialu.

Dodam jeszcze, że pewni udziału w Pucharze Azji 2027 poza gospodarzami z Arabii Saudyjskiej a także wspomnianymi Uzbekami i Irańczykami są: Katar, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Australia. W czerwcu dołączy 11 kolejnych ekip.

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 576

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej