Nawet w najbardziej optymistycznych założeniach nie przypuszczałem, że Abdysz-Ata Kant tak gładko poradzi sobie z rywalem z Tajwanu w fazie pucharowej AFC Cup. A tymczasem występ ten przeszedł najśmielsze oczekiwania kirgiskich kibiców.

1/4 finału Pucharu AFC (1/2 finału play-offów międzystrefowych)

Abdysz-Ata Kant – Taichung Futuro 5:0 (Żyrgałbek uulu 14, Batyrkanow 45+1, Uzdenow 85, Achmatalijew 87, Czaryjew 90)

„Piwowarzy” z Kantu zaatakowali od początku i poskutkowało to wyjściem na prowadzenie jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa. Musabekow zagrał prostopadle do Żyrgałbeka uulu, ten wbiegł w pole karne i pokonał Matsuiego. Zaś niedługo przed zejściem do szatni Dżumaszew powalczył w powietrzu, główkował w poprzeczkę a Erni Batyrkanow również głową wbił piłkę do sieci. W 52. minucie Żyrgałbek uulu minął bramkarza i miał nawet pustą bramkę przed sobą lecz za bardzo go wyrzuciło z piłką na lewą stronę a potem strzelił w kosmos. Za to w ostatnim kwadransie Abdysz-Ata wyjaśniła tajwańskich rywali konkretnie. Po krótkim zagraniu Żyrgałbeka uulu Uzdenow zaskoczył japońskiego golkipera płaskim strzałem. Następnie Musabekow podał do Mirka Achmatalijewa a ten na linii pola karnego obrócił się z piłką i oddał zaskakujący strzał przy bliższym słupku. Z kolei po zagraniu Achmatalijewa rezerwowy Czaryjew wszedł w pole karne i oddał strzał a Matsui wpuścił babola pod rękami i było 5:0. Wygrana ta jak najbardziej oddaje to, co działo się na boisku. Przewaga była miażdżąca i bezdyskusyjna, wynik też taki jest. Zatem można na piękną Formozę jechać na pełnym luzie i czekać na rywala z pary Odisha FC – Central Coast Mariners (zagrają 7 i 14 marca).

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 458

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej