Sukcesy trenera Shin Tae-yonga, który prowadzi reprezentację Indonezji, są niezaprzeczalne i imponujące. Od momentu objęcia drużyny narodowej, Koreańczyk zrewolucjonizował zespół, prowadząc go na szczyt wielu osiągnięć.

Jego przyjście oznaczało znaczący wzrost w rankingu FIFA, gdzie Indonezja odnotowała stały wzrost z 175. miejsca we wrześniu 2021 roku do potencjalnego awansu na 142. miejsce w grudniu 2023 roku. To niewątpliwie wynik wyjątkowego prowadzenia i treningów, które doprowadziły drużynę do wielu sukcesów. Osiągnął to wszystko pomimo ciągłego krytykowania piłkarskiej federacji Indonezji oraz władz ligi. Na początku jego przygody bardziej rozmyślano, kiedy usunie się Koreańczyka, który narzekał na kompletny brak szkolenia, profesjonalizmu federacji, piłkarzy jak i amatorskiego podejścia ligi do rozgrywek.

Wśród osiągnięć znalazły się zakwalifikowanie się do Pucharu Azji 2023, gdzie Indonezja zaskoczyła świat swoim występem, oraz udział w Pucharze Azji U20 2023. Ponadto, reprezentacja była wicemistrzem Pucharu AFF w 2020 roku, zdobyła brązowy medal na Igrzyskach Azji Południowo-Wschodniej w 2021 roku i była wicemistrzem Pucharu AFF U23 w 2023 roku.

Jednak najbardziej pamiętnym osiągnięciem jest historyczne przejście do 1/16 Pucharu Azji 2023, co oznaczało pierwszy taki wyczyn dla Indonezji w historii. To zasługa determinacji, zaangażowania i umiejętności taktycznych trenera Shin Tae-yonga, który wprowadził drużynę na nieznany dotąd poziom. Uczynił z drużyny przegrywającej z azjatyckimi przeciętniakami po 6-0 zespół, który potrafi podnieść rękawice z największymi na kontynencie – Japonią czy Irakiem.

Indonezja następnie w 1/16 zmierzy się z byłym mistrzem Azji Australią w meczu na śmierć i życie. Na papierze Indonezja wyraźnie nie jest faworytem. Pod względem rankingowym drużyna Socceroos zajmuje 25. miejsce w rankingu FIFA, a Indonezja – 146.

Podobnie tragicznie jest w przypadku bezpośrednich spotkań, gdzie na 13 spotkań Indonezja była w stanie wygrać z Australią tylko dwa razy. Reszta to trzy remisy i osiem porażek.

Koreański Selekcjoner wpierw uspokaja optymistyczne zapędy kibiców i mediów, którzy po wyjściu z grupy często zagalopowują się w przewidywaniach tworząc nawet teorie o spotkaniu się Tajlandii z Indonezją w fazie pucharowej. Zdaniem Shina Tae-yonga szanse jego drużyny na pokonanie reprezentacji Australii są niewielkie.

Ujawnił, że drużyna o pseudonimie The Socceroos ma więcej siły i jest lepsza od drużyny Garuda. W stosunku 70 do 30.

Nie sądzę, że mamy duże szanse na pokonanie Australii” – powiedział Shin Tae-yong na rozpoczęciu konferencji przed meczem.

Bardzo dobrze pamiętamy, kiedy Shin Tae-yongowi udało się wyeliminować Niemcy na Mistrzostwach Świata 2018. W tym czasie Shin Tae-yong i reprezentacja Korei Południowej zwyciężyli 2:0 z Niemcami, którzy byli obrońcami tytułu mistrza świata. Shin Tae-yong z pewnością ma wskazówki, jak pokonać Australię lub dorównać jej. Problem będą wykonawcy na boisku, którzy jakością mogą mieć problem wykonać misterny plan taktyczny.

Podczas swojej niedawnej konferencji prasowej Shin Tae-yong nie przymknął oka na fakt, że pomiędzy reprezentacją Indonezji a reprezentacją Australii istniała realna różnica jakościowa.

Mimo to ośmielił się obiecać, że reprezentacja Indonezji będzie walczyć do ostatniej kropli krwi, mimo że mierzyła się z trudnymi dla niej przeciwnikami.

W tym meczu będziemy grać z silną mentalnością. Nigdy się nie poddamy” – powiedział Shin Tae-yong. „Nie spuszczamy głów, skupiamy się na meczu. Dlatego dopóki sędzia nie ogłosi wyniku, po ponad 90 minutach meczu, nie poddamy się i damy z siebie wszystko” – zakończył.

Zobaczymy, czy talent Shin Tae-Yonga pozwoli Indonezji przejść do historii, i po raz kolejny będziemy mieli historię z gatunku Dawida z Goliatem.

Autor tekstu: Adam Błoński

Wyświetleń: 336

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej