Iran zwyciężył Zjednoczone Emiraty Arabskie 2-1 w ostatnim meczu fazy grupowej Pucharu Azji, zapewniając sobie pierwsze miejsce w grupie C i awans do dalszej rundy turnieju.

W spotkaniu rozegranym na stadionie Education City w Al Rayyan w Katarze, Mehdi Taremi zdobył dwie bramki, jedną w każdej połowie. Napastnik Porto otworzył wynik dla Iranu w 25. minucie, wykorzystując inteligentne podanie Sardara Azmouna i skutecznie umieszczając piłkę w bramce za obrońcami ZEA. Zespół „Białych” miał dodatkowe utrudnienie, ponieważ ich selekcjoner, Paulo Bento, po wykluczeniu z poprzedniego meczu, oglądał spotkanie z trybun i przy linii bocznej dowodził jego asystent Sérgio Costa.

Tak, tak nasz polski Pers z Lecha Poznań Ali Gholizadeh grał i nawet strzelił nieuznaną bramkę w 33 minucie.Duet gwiazd Azmoun i Taremi połączył siły ponownie w 65. minucie, gdy zawodnik AS Romy ściął wewnętrzną stroną i zagrał piłkę do swojego kolegi z napadu, a Taremi pewnie skierował ją pod poprzeczkę, podwajając przewagę Team Melli.

Zjednoczone Emiraty Arabskie miały szansę zmniejszenia różnicy w 64. minucie, ale bramkarz Iranu, Alireza Beiranvand, obronił rzut karny wykonany przez Yahyę Al Ghassaniego. Sam Al Ghassani zdobył bramkę honorową w doliczonym czasie gry po pięknej akcji indywidualnej wypuszczony jeszcze cudownym podaniem Abdullah Ramadana.

Iran zmierzy się teraz z Syrią 31 stycznia, podczas gdy ZEA spotkają się z Tadżykistanem trzy dni wcześniej.

Warto zauważyć, że Iran dzięki temu zwycięstwu zapewnił sobie pierwsze miejsce w grupie C z kompletem 9 punktów. Drużyna Melli wcześniej pokonała Palestynę 4-1 i Hongkong 1-0 w fazie grupowej.

Mimo dominacji Iranu nad ZEA pod względem poziomu piłkarskiego, Emiraci nie poddawali się i zdołali strzelić bramkę w końcówce meczu, co zapewniło im drugie miejsce w grupie i pewny awans. Mimo że przez pierwsze 80 minut nie zdołali oddać celnych strzałów z gry, strzał Al Ghassaniego udowodnił, że są zawsze groźni.

Dodatkowo, w trakcie meczu sędzia Ilgiz Tantashev z Uzbekistanu wielokrotnie korzystał z systemu wideo do analizy, co obejmowało m.in. unieważnienie goli Gholizadeha i Mohebiego.
Warto również wspomnieć, że Iran stracił jednego obrońcę w każdym z trzech meczów grupowych z powodu kontuzji, co narzucało wymuszone zmiany w składzie defensywnym.

Mimo waleczności, zadziorności oraz ogromnej wagi spotkania, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Zjednoczone Emiraty Arabskie mogłyby nawet odpaść z turnieju, gdyby wynik meczu między Hong Kong a Palestyną był niekorzystny, drużyny potrafiły utrzymać fair play po końcowym gwizdku. To było szczególnie widoczne na zdjęciu tytułowym, gdzie najlepszy obrońca, Shoja Khalilzadeh, umiał żartować z Yahyi Al Ghassaniego, z którym przez cały mecz świetnie sobie radził. Nawet pomimo zadziorności, Al Ghassani potrafił docenić wysiłek przeciwnika. W ostatnich minutach meczu, gdy go pokonał i strzelił bramkę, obaj zawodnicy potrafili się pożartować, co podkreśla ducha fair play obecny na boisku

Iran, z wynikiem 2-1 nad ZEA, udowodnił swoją dominację w grupie C Pucharu Azji 2023 i teraz skupi się na kolejnym etapie turnieju, mając nadzieję na dalszy sukces w tej prestiżowej imprezie piłkarskiej.

Autor tekstu: Adam Błoński

Wyświetleń: 415

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej