Starcie liderów grupy D, którzy w pierwszej kolejce pokonali swoich rywali z Azji południowo-wschodniej. To także spotkanie ze sporym historycznym bagażem. Oba zespoły spotkały się w 1993 roku w Katarze w ostatnim meczu eliminacji do Mistrzostw Świata. Japonia potrzebowała zwycięstwa, aby awansować na pierwszy mundial w swojej historii, a przed meczem miała pozycję lidera swojej grupy eliminacyjnej. Musiała jednak wygrać, gdyż rywali byli tuż za jej plecami. I wszystko szło zgodnie z planem, bo Japonia prowadziła, ale… prowadzenia nie utrzymała. W doliczonym czasie gry, a konkretnie w 95. minucie Irak doprowadził do wyrównania i wyrzucił Japonię z mundialu. Jej kosztem na turniej awansowała Korea Południowa, odwieczny rywal Samurai Blue. Tamten mecz został okrzyknięty mianem „Agonii w Doha”.

Dziś obserwowaliśmy drugi rozdział japońskiej agonii w Katarze, lecz nie w Doha, a w Ar-Rajjan. Irak z kolei zaprezentował się fantastycznie i zrealizował swoje cele w 100% bijąc Japonię i zapewniając sobie pozycję lidera grupy D.

Tak prezentowały się wyjściowe jedenastki na to spotkanie:

To Irak wszedł w ten mecz lepiej i to Irak wyszedł na prowadzenie. Do siatki w 6 minucie trafił Aymen Hussein, który wykorzystał ogromny błąd bramkarza Nipponu, Ziona Suzukiego. Irak wyglądał bardzo świeżo w początkowej fazie meczu i dopiero utrata bramki nieco obudziła Japonię. Żywsze ataki ekipy Moriyasu nie były jednak wystarczająco groźne i przez kolejne minuty wynik oraz obraz gry nie ulegały zmianie.

Pierwsza połowa zakończyła się dokładnie tak jak się zaczęła. A więc bramką Iraku głową autorstwa Aymena Husseina. Napastnik Al-Quwa Al-Jawiya skompletował tym samym dublet i zszokował świat dając Irakowi dwubramkowe prowadzenie do przerwy.

Po przerwie mecz się zaostrzył i mieliśmy dużo rwanej gry. Nie brakowało też kontrowersji po obu stronach i VAR miał sporo pracy. Najpierw system sprawdzał potencjalny rzut karny dla Iraku, a chwilę później dla Japonii po faulu na Asano. Obie sytuacje zostały jednak szybko wyjaśnione i arbiter dzisiejszego spotkania nie dopatrzył się przekroczenia przepisów. Japonia grała dzisiaj za wolno, zbyt statycznie i zbyt niedokładnie. Popełniała zbyt dużo indywidualnych błędów i podejmowała niewłaściwe decyzje w finalnych fazach akcji. Grając tak, ciężko było złamać żelazny blok defensywny Iraku i wrócić do gry. Irak z kolei dobrze się bronił i wybijał rywali z uderzenia.

Dopiero w doliczonym czasie gry Japonia zdobyła bramkę kontaktową, której autorem był Wataru Endo. Japonia w doliczonym czasie gry całkowicie zmiażdżyła Irak i była niezwykle blisko wyrównania. Najpierw strzał Doana odbił się od obrońcy i minimalnie minął bramkę, a chwilę później Ritsu Doan przestrzelił z kilku metrów. Japonia była blisko, ale Japonia nie zdążyła dogonić rywala.

Irak pokonał Japonię 2-1 po dwóch trafieniach Husseina i bramce Endo i objął prowadzenie w grupie D.

Wyświetleń: 380

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej