W meczu między Chinami a Libanem, obie drużyny zakończyły rywalizację bezbramkowym remisem, pozostawiając swoje szanse na awans do fazy pucharowej w zawieszeniu. Starcie było pełne emocji, z Libanem dwukrotnie uderzającym w poprzeczkę chińskiej bramki, podczas gdy Chińczycy mieli jedno uderzenie Zhang Yuninga, które gdyby nie obrona golkipera Mostafa Matara dałoby zwycięstwo drużynie Smoka.
Chociaż Chiny są zespołem o wyższym rankingu (79), to Liban (107), pomimo porażki 3:0 z Katarem w pierwszym meczu turnieju, sprawił im wiele kłopotów dzięki swojej sile fizycznej. Selekcjoner Chin, Aleksandar Jankovic, określił mecz jako „bardzo trudny” i uważał, że jego drużyna zasłużyła na więcej. Mimo to podkreślił, że losy Chin wciąż są w ich rękach, nawet jeśli przed nimi trudne zadanie pokonania obrońców tytułu, Kataru.
„Jesteśmy zależni tylko od siebie, zawsze lubię być w takiej sytuacji” – powiedział Jankovic, dodając, że mimo doświadczenia Kataru na mistrzostwach świata, chińska drużyna ma szansę na awans.
Przed tłumem liczącym 14 000 widzów na stadionie Al Thumama o pojemności 44 000 miejsc, w pierwszej połowie Chińczycy skupiali się na defensywie, a Liban, mimo zajmowania niższego miejsca w rankingu, stwarzał im problemy swoją siłą fizyczną. Pierwsza szansa dla Libanu pojawiła się w 24. minucie, kiedy Omar Bugiel niecelnie główkował po dośrodkowaniu. Mimo tego, że Liban stworzył kilka okazji, to Chińczycy ożywili się pod koniec pierwszej połowy.

W drugiej połowie obie drużyny miały swoje szanse, z Libanem dwukrotnie uderzającym w poprzeczkę, a Chińczycy zbliżając się do strzelenia bramki. Jednak mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co pozostawia obie drużyny w walce o awans do kolejnej fazy turnieju.
Trener Libanu, Miodrag Radulovic, nazwał remis „ważnym punktem” przed ostatnim meczem grupowym z Tadżykistanem. Wyraził satysfakcję z faktu, że ich szanse na awans wciąż są otwarte.
„Jeśli się poprawimy, wygramy ten mecz” – dodał Radulovic.

Po dwóch kolejnych remisach Chiny będą musiały walczyć o co najmniej remis w ostatnim meczu z Katarem, aby mieć szansę na awans. Chociaż Chiny są dwukrotnymi finalistami Pucharu Azji, ich obecna sytuacja sprawia, że są pod presją, zwłaszcza po skandalu korupcyjnym w chińskim futbolu.
Na zakończenie, przypomnijmy sobie libańskie przysłowie: „Woda jest życiem, a życie jest jak woda.” Odnosi się to do nieustannego nurtu życia, co może być inspiracją dla obu drużyn, które nadal walczą o przejście do kolejnego etapu turnieju.
Autor tekstu: Adam Błoński
Wyświetleń: 362