W zasadzie można było spodziewać się porażki debiutującego „Dawida” z Tadżykistanu z broniącym tytułu „Goliatem”, czyli gospodarzami z Kataru lecz mimo to czuję pewien niedosyt, gdyż licznik bez środkowoazjatyckiego gola w Pucharze Azji 2023 wciąż bije…

Al-Bayt Stadium, Doha:
Tadżykistan – Katar 0:1 (Afif 17)

Podobało mi się, że zawodnicy Petara „Einsteina” Segrta ruszyli na faworytów bez strachu i kompleksów (choćby strzał Soirowa obroniony przez Barshama). A jednak gospodarze wyszli jako pierwsi na prowadzenie. Almoez Ali zagrał środkiem do Akrama Afifa, gracz Al-Sadd wystrzelił do przodu, Chanonow nie był w stanie go dorwać po czym „kędzierzawą czupryną grający” członek niezastąpionego dla Kataru „duetu AA” technicznie wykorzystał sytuację sam na sam z Jatimowem. Pozostaje kwestia, czy Ali nie faulował przypadkiem w środku pola Soirowa. Japoński sędzia nawet na VAR nie wskazał (w przeciwieństwie do sytuacji ponad kwadrans później, by sprawdzić, czy nie powinno być karnego dla Kataru bo rzekomo jeden z jego graczy miał zostać uderzony w polu karnym), co sugerował mu Segrt…
Następnie „Kasztanowi” mogli podwyższyć wynik tuż przed przerwą, gdy Afif posłał dokręcone dośrodkowanie z lewej flanki, Jatimow nie utrzymał piłki w rękach, co stworzyło świetną okazję dla Aliego lecz jego strzał zatrzymał Dżurabojew tuż przed linią bramkową. A w doliczonym czasie pierwszej połowy Afif minimalnie chybił nad poprzeczką.
W drugiej połowie Jatimow uratował Tadżyków, wygrywając sytuację sam na sam z Alim. A w 81. minucie „Synowie Wyżyn” się osłabili. Waad sfaulował Kamołowa a gracz Istiqlola leżąc zdołał szurnąć Al-Ganehiego korkami po twarzy, za co wyleciał z boiska i tym samym wykluczył się ze starcia z Libanem. I cóż, skończyło się 0:1, znów Azja Centralna bez gola a gracze Tintina Marqueza zapewnili sobie zwycięstwo w grupie A.

Skrót meczu:

Pozostaje kwestia, co obrońcy tytułu uczyniliby bez „Duetu AA” i własnych ścian a także pewnej pomocy sędziów? Kwestię tę pozostawiam jednak ludziom bardziej obeznanym w temacie Kataru jak choćby nasz szacowny założyciel Adam Błoński.

Ja skupię się oczywiście na Azji Centralnej. „Moje” reprezentacje wciąż nie mogą strzelić gola. Dziś bezradni byli Tadżycy choć i tak ogólnie prezentują się nieco korzystniej niż ich kirgiscy sąsiedzi. Tadżykistan jak najbardziej jest w stanie zająć nawet drugą pozycję w grupie lecz musi koniecznie popracować nad skutecznością.

Po bezbramkowym remisie Chin z Libanem sytuacja w tabeli grupy A wygląda następująco:

Następna kolejka (22 stycznia):
Tadżykistan – Liban
Katar – Chiny

Liczę na to, że strzelecką niemoc przełamie jutro Uzbekistan w starciu z Indiami. Bo jak nie, to już chyba nawet święcona woda tu nie pomoże. Ewentualnie liczenie na cuda.

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 393

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze

Odkryj więcej z AzjaGola

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej