Zapraszamy na przegląd siódmej kolejki J.League.

Yokohama F. Marinos 5-0 Yokohama FC

Derby Jokohamy są w ostatnim czasie prawdziwym pojedynkiem Dawida z Goliatem. Marinos to mistrz Japonii, a Yokohama FC to najsłabsza drużyna ligi i główny kandydat do spadku. O ile w pierwszej połowie różnice nie były tak mocno widoczne i Yoko starali się nawet groźnie atakować rywali, o tyle druga połowa rozwiała wszelkie możliwości. 5 bramek Yokohamy F. Marinos po przerwie pokazało w jakim miejscu znajdują się oba zespoły.

(47′ Marcos Junior, 62′; 90′ Anderson Lopes, 68′; 73′ Elber)

Cerezo Osaka 2-3 Hokkaido Consadole Sapporo

Tam gdzie Consadole Sapporo, tam dzieje się dużo. W dwóch ostatnich meczach ekipy z Hokkaido padło aż 12 bramek. Z Kawasaki musieli przełknąć gorycz porażki 3-4, ale w Osace odbili sobie owe niepowodzenie i pokonali Cerezo 3-2.

(14′ (p); 61′ Leo Ceara – 6′ Kaneko, 15′ Kim, 64′ Tanaka)

Sanfrecce Hiroshima 1-0 Sagan Tosu

Skromna wygrana Hiroshimy, która przypomniała fanom czasy Hiroshiego Jofuku i częste wygrane 1-0, przez co niektórzy nazywali ją “japońskim Atletico”. Nie mają oni zapewne nic przeciwko wspomnianej skromności, bo Hiroshima przesunęła się na trzecie miejsce w tabeli, ex aequo z Nagoyą i Avispą.

(75′ Vieira)

Vissel Kobe 0-0 Albirex Niigata

Tylko remis lidera z Kobe z beniaminkiem z Niigaty. Ale nie z przeciętnym beniaminkiem, bo Albirex jest w tym sezonie naprawdę bardzo mocny co regularnie udowadnia w starciach z najsilniejszymi.

Avispa Fukuoka 2-1 Kyoto Sanga

Remontada to drugie imię Avispy w tym sezonie. Kolejny raz gospodarze z Kiusiu odwracają wynik i kolejny raz sięgają po komplet punktów. Doprawdy imponuje Fukuoka w tym początku sezonu i w pełni zasłużenie wchodzi do ligowej czołówki.

(78′ Lukian (p), 82′ Wellington – 56′ Patric)

Gamba Osaka 2-0 Kawasaki Frontale

Kolejna porażka Kawasaki Frontale staje się faktem. Ależ fatalny póki co jest ten sezon dla ekipy, która jeszcze niedawno była machiną Toru Onikiego. Wszystko niechaj podsumuje fakt, że ta wygrana z Kawasaki była pierwszą ligową wygraną słabiutkiej póki co Gamby.

(29′ Dawhan, 50′ Juan Alano)

Nagoya Grampus 0-0 Urawa Red Diamonds

Urawa zatrzymana przez wicelidera, wicelider zatrzymany przez Urawę. Remis, z którego najbardziej zadowolony jest Vissel Kobe, który utrzymał dzięki temu pozycję lidera. Choć wszystko mogło wyglądać zupełnie inaczej. W dosłownie ostatniej akcji meczu Urawa Reds przeprowadziła szybką kontrę, dzięki której wypracowała sobie doskonałą sytuację do wygrania tego meczu. Na nieszczęście zespołu Macieja Skorży tej sytuacji nie wykorzystali i seria zwycięstw Urawy została przerwana.

FC Tokyo 2-2 Shonan Bellmare

Po dobrym początku sezonu FC Tokyo prowadzone przez Alberta Puiga wpadło w bardzo poważny kryzys, z którego trudno doszukiwać się wyjścia. Akcje “Gazowników” są zbyt wolne, brakuje skuteczności, brakuje szybkości w rozegraniu i brakuje unikania błędów prowadzących do bramek. Kolejna strata punktów oddala klub ze stolicy od topu ligi. Dla Shonan to cenny punkt, który pozwala im przeskoczyć właśnie Tokyo.

(30′ Nakagawa, 65′ Henrique – 54′ Sugioka, 59′ Elyounoussi)

Kashiwa Reysol 1-0 Kashima Antlers

Pierwsza wygrana Reysol w tym sezonie przychodzi akurat w meczu z Kashimą Antlers, która po pierwszych meczach zapowiadała wielki powrót do walki o najwyższe cele, a w rzeczywistości przeszła do perspektywy walki o utrzymanie. Brzmi to drastycznie jak na początek sezonu, ale w grze Kashimy zdaje się nie działać kompletnie nic.

(32′ Mao Hosoya)

Tabela

Klasyfikacja strzelców:

Następna kolejka

Albirex Niigata – Avispa Fukuoka

Yokohama FC – Sanfrecce Hiroshima

Kawasaki Frontale – Nagoya Grampus

Sagan Tosu – Kashiwa Reysol

Shonan Bellmare – Yokohama F. Marinos

Urawa Red Diamonds – Hokkaido Consadole Sapporo

Kashima Antlers – Vissel Kobe

Kyoto Sanga – Gamba Osaka

FC Tokyo – Cerezo Osaka

Wyświetleń: 167

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze