Jakub Słowik trafił do Japonii w lipcu 2019 roku. Dołączył wtedy do Vegalty Sendai i stał się jednym z najsolidniejszych golkiperów w J.League. Jego dyspozycja nie pozostała niezauważona i po spadku Sendai do J2, Słowik miał na stole oferty od klubów J1. Jednym z nich było FC Tokyo, które okazało się dla Polaka najbardziej przekonujące. Dlatego od grudnia były gracz Śląska Wrocław jest zawodnikiem klubu ze stolicy.

Jakub Słowik może być przykładem profesjonalizmu, a jego chęć aklimatyzacji w Japonii jest imponująca. Podczas gdy wielu zagranicznych zawodników ma problem z nauczeniem się podstawowych zwrotów w języku angielskim, Słowik daje instrukcje kolegom z drużyny… w języku japońskim. Złapały to kamery podczas jednego z treningów FC Tokyo.

Po przyjściu do Tokyo, w grudniu 2021, polski bramkarz udzielił wywiadu klubowym mediom. Poniżej zapis rozmowy.

Zanim zaczniemy rozmowę o FC Tokyo, proszę opowiedz nam o Sendai, gdzie zaczynałeś swoją przygodę z Japonią i gdzie grałeś przez 2,5 roku.

– Zarówno ja, jak i moja rodzina byliśmy szczęśliwi żyjąc w Sendai. Otrzymaliśmy też bardzo dużo wsparcia od kibiców. Mam tylko dobre wspomnienia. Jestem wdzięczny całemu personelowi klubu i nadal pamiętam mój debiut przeciwko Cerezo Osace. Oczywiście był też mecz z Tokyo i mam tylko szczęśliwe wspomnienia.

W informacji prasowej opublikowanej przez Sendai, znalazło się miłe stwierdzenie „Spotkajmy się ponownie w J1”. Ty będziesz kontynuował walką na scenie J1 jako członek FC Tokyo.

– Oczywiście jestem rozczarowany, że Vegalta Sendai spadła do J2 po sezonie 2021. Jednak wiem, że dawałem z siebie dosłownie wszystko od treningów, aż po mecze. Ucieszyłem się, gdy dostałem ofertę od FC Tokyo, czyli dużego japońskiego klubu i chciałbym wygrać tutaj dużo rzeczy z moimi nowymi kolegami z zespołu.

Jakie były Twoje wrażenia związane z FC Tokyo jako rywalem?

– W 2019 roku, kiedy trafiłem do Japonii, FC Tokyo walczyło o mistrzostwo. Moje wrażenie było takie, że to mocna drużyna z góry tabeli. To także drużyna, której pełni jakości zawodnicy zawsze pokazują coś dobrego.

W sezonie 2021 Tokyo wygrało oba mecze z Sendai, ale Twoje parady były ozdobami tych spotkań.

– Pamiętam (śmiech). Ale ostatecznie Vegalta przegrała. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, ale FC Tokyo miało wielu pełnych jakości zawodników.

Jakich piłkarzy FC Tokyo najlepiej zapamiętałeś?

– Diego Oliveirę. Byłem pod wrażeniem, ponieważ mierzyłem się z nim dwukrotnie przy rzutach karnych (śmiech). Jego styl wykonywania rzutów karnych jest wyjątkowy i uważam, że jest bardzo dobrym piłkarzem. Z punktu widzenia bramkarza to bardzo trudny sposób uderzania piłki, ale teraz jesteśmy w jednej drużynie i czuję, że poradzę sobie z każdym stylem (śmiech).

W Tokyo mamy świetnych bramkarzy, ale co sądzisz o poziomie bramkarzy ogólnie w Japonii

– Oczywiście są utalentowani bramkarze w Tokyo, Kosei Tani z Shonan to także wielki talent. To samo tyczy się Keisuke Osako z Hiroshimy, czy Yuma Obaty z którym grałem w Vegalcie Sendai. Mam wrażenie, że liczba obiecujących graczy z potencjałem wzrasta. Nie ma wątpliwości, że poziom jakości japońskich bramkarzy także stale się poprawia.

Polska, Twoja ojczyzna, dorobiła się wielu świetnych bramkarzy takich jak Jerzy Dudek, Wojciech Szczęsny, czy Krzysztof Kamiński, który poprzednio grał w Jubilo Iwata.

– To bardzo ważne dla polskiego piłkarskiego świata. Wielu bramkarzy grało w dużych europejskich klubach i gra nadal. Bramkarze tacy jak Artur Boruc (który grał w Celticu z Shunsuke Nakamurą oraz z Maya Yoshidą w Southampton) i Łukasz Fabiański także są wspaniali. Faktem jest też, że Kamiński pokazał się w Japonii z dobrej strony. Chciałbym zademonstrować siłę polskich bramkarzy grając w FC Tokyo.

Przy okazji, w jakim wieku zdecydowałeś się zostać bramkarzem?

To było dawno temu… (śmiech) Miałem chyba 5 lub 6 lat. Mój brat zaczął grać w piłkę przede mną. Pewnego razu grałem na pozycji bramkarza, bo byłem najmłodszy. Ludzie nie lubili grać na tej pozycji, bo trzeba było się przewrócić, albo spaść na ziemię z wysokości. Ale dla mnie to było normalne i nie przeszkadzało mi to. Później grałem również jako obrońca. Trafiłem do dużej akademii, ale mój styl gry nie był zbyt techniczny (śmiech), więc trener zapytał mnie, czy chcę grać na pozycji bramkarza. Dostałem rękawicę bramkarskie, co mnie zmotywowało i od tamtej pory gram na pozycji bramkarza.

Wydaje się, że to popularna pozycja w Polsce, ponieważ pochodzi stamtąd wielu sławnych bramkarzy.

– Myślę, że każde dziecko w Polsce przede wszystkim chce zostać napastnikiem (śmiech). Pozycja bramkarza stała się popularna kiedy Dudek i Boruc odgrywali ważne role w swoich klubach. Ale Polska to kraj, z którego pochodzi Robert Lewandowski. Dlatego myślę, że większość młodych piłkarzy chce być napastnikami.

Patrząc na Twoją karierę, grałeś cały czas w polskich klubach, ale w 2015 roku byłeś bliski podpisania kontraktu z angielskim Reading.

Byłem tam przez około tydzień, aby wziąć udział w testach. Jednak limit bramkarzy w drużynie został wypełniony, a ja wkrótce potem doznałem kontuzji, więc sprawy nie potoczyły się tak gładko, jak miałem nadzieję. Chciałem jednak pewnego dnia sprawdzić swój potencjał i umiejętności za granicą, a Japonia była pierwszym miejscem, w którym mogłem to zrobić. Zawsze miałem takie pragnienie, nawet kiedy byłem w Polsce.

Grasz już w J.League od 2,5 roku. Czy dla Ciebie wizerunek japońskiego futbolu zmienił się między momentem Twojego przyjścia do Japonii, a teraz?

– W mojej opinii Japonia to wspaniały kraj ze wspaniałą ligą. Nie wiem za dużo o innych azjatyckich krajach, ale uważam, że J.League to świetna liga.

FC Tokyo będzie prowadzone przez nowo zatrudnionego Alberta Puiga. Prowadził Albirex Niigata do sezonu 2021. Widziałeś grę Albirexu?

Oglądałem kilka meczów, kiedy był menedżerem Albirexu Niigata. Sprawdziłem je, aby zobaczyć jaki rodzaj futbolu powinienem grać pod jego wodzą i jakiego rodzaju zagrań będzie ode mnie oczekiwać. Odniosłem wrażenie, że styl piłkarski polega na podłączaniu się do gry piłką, ale także na budowaniu ataku od bramkarza i obrońców. Kiedyś rola bramkarza polegała na ochronie bramki i zatrzymywaniu strzałów, ale obecnie od bramkarza wymaga się wielu różnych rzeczy takich jak praca nóg i dokładna gra nogami. Nowy styl gry w Tokyo będzie prawdopodobnie wymagał więcej takich rzeczy. Mój styl polega na przyswajaniu, uczeniu się i ulepszaniu tego, co jest wymagane w praktyce. Postaram się dobrze przystosować i mieć pozytywne nastawienie.

Jednym z problemów FC Tokyo w 2021 roku było to, że tracili zbyt wiele bramek. Myślę, że najważniejszą rzeczą, której oczekują od Ciebie kibice i sympatycy jest zatrzymywanie strzałów. Ale jak chcesz poprawić grę całej drużyny w obronie?

– Żadna drużyna nie jest w stanie indywidualnością obronić bramki i żadna drużyna nie jest w stanie indywidualnością strzelić bramki. Chciałbym, aby każdy od obrońcy, czy bramkarza, był w stanie atakować i bronić. Jeśli chodzi o mnie, chciałbym dużo więcej komunikować się z naszymi obrońcami. Dokładniej mówiąc, chciałbym się upewnić, że utrzymujemy zwartą formację, abyśmy mogli dobrze bronić.

Czy masz jakieś jasne cele, które chcesz osiągnąć z tym zespołem? 

– Zwykle nie stawiam sobie osobistych celów, ale chcę mieć pewność, że drużyna zmierza we właściwym kierunku i osiąga wyniki. Chcemy zdobywać kolejne trofea, ale przede wszystkim chcemy ciężko walczyć i stać się drużyną, z której kibice i sympatycy mogą być dumni mówiąc, że jesteśmy naprawdę dobrym zespołem. Zawodnicy muszą nadal grać w taki sposób, aby te słowa dochodziły z wielu miejsc.

Na koniec, co Cię cieszy w Tokio, stolicy Japonii?

– Tokio jest naprawdę dużym miastem i mam wrażenie, że jest to miasto światowej klasy. Moja rodzina również nie może się doczekać, ale najważniejsze jest to, że zawsze będę z nimi, gdziekolwiek się znajdę. Jedną z rzeczy, na którą czekam z niecierpliwością, jest to, że do Disneylandu będzie bliżej niż z Sendai (śmiech). Nie mogę się też doczekać, aby zobaczyć inne interesujące miejsca. Uwielbiam też japońskie jedzenie, sushi i yakiniku są wspaniałe. Natto? Nie smakowało mi za bardzo za pierwszym razem kiedy próbowałem, ale mam nadzieję, że powoli będę się w tym odnajdywał (śmiech).

Oryginalny wywiad FC Tokyo z Jakubem Słowikiem znajdziecie TUTAJ.

W tłumaczeniu wywiadu pomogła Kana.

Wyświetleń: 195

Autor tekstu: Kamil Gala

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze