14 września skończyła się wspaniała, piękna, romantyczna przygoda mistrza Tadżykistanu w Azjatyckiej Lidze Mistrzów Anno Domini 2021. Na drodze do półfinału strefy Azji Zachodniej (jednocześnie ćwierćfinału całości) stanął im dwukrotny finalista AFC Champions League (2018, 2020), Persepolis Teheran.

Warto dodać, że był to debiut Istiqlola w najważniejszych azjatyckich rozgrywkach i w ogóle debiut Tadżykistanu w nich. Przypomnijmy sobie, jak w drugiej połowie kwietnia przebrnęli przez grupę:

Istiqlol Duszanbe – Al-Ahli Dubaj 0:0

https://www.youtube.com/watch?v=x2ps12A6OFU

AGMK Olmalik – Istiqlol Duszanbe 2:3 (Połwonow 57, 90 – Djokić 45+1-samobój, M.Dżaliłow 55, Rachmonow 80)

Al-Hilal Rijad – Istiqlol Duszanbe 3:1 (Albulayhi 39, Bahebri 52, 64 – Chanonow 41)

Istiqlol Duszanbe – Al-Hilal Rijad 4:1 (M.Dżaliłow 39, 44, Safarow 49, 53 – Gomis 24)

Shabab Al-Ahli Dubaj – Istiqlol Duszanbe 0:1 (A.Dżaliłow 90+7)

Istiqlol Duszanbe – AGMK Olmalik 1:2 (Soirow 87-karny – Połwonow 67, Djokić 79)

Szczególne wrażenie zrobiło rozbicie w pył triumfatorów sprzed dwóch lat w 4. kolejce a także fakt, że tak niełatwą grupę udało się „Lwom” wygrać. Nie było w tym jakiejś wirtuozerii czy fajerwerków. Drużyna z Duszanbe przyjmowała u siebie rywali, męczyła ich a w odpowiednim momencie wyprowadzała skuteczny cios. Taka była taktyka Mubina Ergaszewa, która doprowadziła Istiqlol do sukcesu.

Tym razem poprzeczka zawieszona była jeszcze wyżej:

Istiqlol Duszanbe – Persepolis Teheran 0:1

Gol: Torabi 90+1

Nie było to jakieś mocno porywające widowisko, jednak trener Mubin Ergaszew zapowiadał, że ten mecz jest „najważniejszym w historii tadżyckiej piłki”. W pierwszej połowie irański zespół nie zdołał oddać nawet celnego strzału na bramkę, choć miał 72% posiadania piłki. Po przerwie mądra obrona Istiqlola zaczęła się coraz bardziej kruszyć a „Czerwoni Giganci” byli coraz groźniejsi w ofensywie. Jeszcze w 88. minucie Larin zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. Lecz parę minut później Mehdi Torabi znalazł drogę do siatki, strzałem życia pokonując 18-letniego Muchridina Chasanowa, który zastępował w bramce kontuzjowanego Jatimowa. Młodziana raczej nie możemy określać jako winnego porażki, spisywał się w bramce dość przyzwoicie. Lecz ćwierćfinału nie będzie…
Spotkanie oglądało 17200 widzów. Istiqlol nie przyniósł wstydu tym fanom. Odpadł po walce, za którą dziękujemy duszanbijskiej ekipie jak również za wiele emocji, których w tym roku dostarczyli.
I oby do tego sukcesu dochodziły kolejne!

Autor tekstu: Łukasz Bobruk

Wyświetleń: 64

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze