Wiele klubów z różnych części świata chce być jak najlepsze drużyny europejskie. Robią to na wiele sposobów. Można tak jak Atlanta United zatrudnić jako trenera Franka de Boera, który przez 6 lat prowadził Ajax Amsterdam, można jak FC Tokio śpiewać przed meczem słynne liverpoolskie „You’ll never walk alone”, można jak kibice Manchesteru City imitować fanów Lecha i robić „the Poznań Celebration”, można jak Everton de Viña del Mar posiadać nazwę po angielskiej drużynie. Można też zrobić to oficjalnie, jak Qingdao Huanghai, które dzięki podpisaniu umowy z Dumą Katalonii, jest nazywane nie bez powodu „Chińską Barceloną”.

1.png

Mimo, że historia klubu z portowego miasta w prowincji Shandong nie jest długa, jego początki związane są z trzema słynnymi postaciami pochodzącymi z tego regionu. 29 stycznia 2013 roku Qi Wusheng, Hao Haidong i Su Maozhen założyli drużynę o nazwie Qingdao Hainiu FC. Qi, który w swojej karierze trenerskiej prowadził min. przez 3 lata reprezentację Smoków, otrzymał posadę prezesa. Hao, legenda chińskiej piłki i najlepszy strzelec w historii kadry, został dyrektorem sportowym. Z kolei Su, który dla Chin zagrał 53 mecze, objął stanowisko trenera. Udało im się zdobyć pieniądze od Qingdao Central Plaza Business Management, które wsparło nowo powstały klub kwotą 20 milionów juanów. Dlaczego postanowiono, że drużyna będzie nazywać się Qingdao Hainiu (海牛)? 海牛, po chińsku wodny bawół, było nazwą innego zespołu z tego miasta, zdecydowanie bardziej znanego, Qingdao Jonoon. W 2004 roku ówczesne Hainiu zostało przejęte przez Jonoon Group i od tego czasu występuje pod jej szyldem. W 2002 roku osiągnęło największy sukces zdobywając Puchar Chin. Qi, Hao i Su chcieli tym samym nawiązać do najlepszych lat piłki w Qingdao.

2.png

Opisywane w tym tekście Qingdao Hainiu rozpoczęło swoją historię od gry w trzeciej lidze chińskiej w 2013 roku. Pierwszy sezon okazał się bardzo udany, ponieważ drużyna pod wodzą Su Maozhena nie przegrała żadnego meczu w grupie północnej i awansowała do play-offów, w których pokonała odpowiednio Meixian Super-X, Shenzhen Fengpeng i w finale Hebei Zhongji, dzięki czemu wywalczyła prawo gry w Chinese League One. Na nowy szczebel rozgrywek zespół przeniósł się z niewielkiego Hongcheng Stadium na mogący pomieścić 45000 widzów Qingdao Gouxin Stadium.
W pierwszym sezonie w drugiej lidze nie było już tak kolorowo, rywale okazali się zdecydowanie mocniejsi. Jednak zespołowi z Shandongu udało się zająć 12 miejsce i utrzymać miejsce na zapleczu CSL. W 2015 roku pojawił się nowy współwłaściciel, który wykupił pakiet większościowy klubu – Qingdao Huanghai Pharmaceutical Company. Nowe władze postanowiły zmienić nazwę zespołu i od tej pory jest znany właśnie jako Qingdao Huanghai. Co ciekawe, już rok później ta firma farmaceutyczna poszerzyła swoje udziały w klubie z 51 na 91%, jednak już w 2019 roku sprzedała swoje 63% grupie Shenzhen Hengye Investment. Nie zdecydowano się jednak ani na zmianę lokalizacji, ani na ponowną zmianę nazwy drużyny.

3.png

Jak już wspomniałem, Qingdao to portowe miasto leżące w prowincji Shandong. Liczy sobie około 6 milionów mieszkańców i jak każda z dużych metropolii, może pochwalić się wieloma rzeczami. Tutaj znajduje się jeden z najdłuższych mostów na świecie, jest nim mierzący 26 kilometrów długości Jiazhou Bay Bridge, który łączy część centralną miasta z dystryktem Huangdao. Tu także produkuje się słynne chińskie piwo Tsingtao, którego pierwszy browar powstał w 1903 roku.       W Qingdao co roku odbywa się znany na całym świecie Międzynarodowy Festiwal Piwa, który rozpoczyna się zawsze w drugi weekend sierpnia i trwa 16 dni. Tradycja ta trwa już od 1991 roku i na każdą edycję przyjeżdżają goście z różnych kontynentów. Impreza bardzo przypomina słynny festiwal w Bawarii, dlatego często nazywana jest „Azjatyckim Oktoberfestem”.

Wróćmy jednak do głównego tematu dzisiejszego artykułu, a więc klubu z Qingdao.
23 października 2015 roku FC Barcelona poinformowała o powstaniu FCBEscola Qingdao Huanghai. Tym samym Duma Katalonii utworzyła w Chinach swoją drugą szkółkę piłkarską. Program FCBEscola obecny jest także w Polsce, wychowankiem Escola Varsovia jest min. bramkarz PSG, Marcin Bułka. W pierwszej fazie projektu nowa szkółka w Qingdao miała korzystać z boisk należących do Branch School i Laosham School, a w tym czasie firma Qingdao Huanghai Pharmaceutical miała wybudować kompleks sportowy specjalnie przeznaczony dla FCBEscola. W akademii trenuje 150 dzieci, jej koordynatorami są szkoleniowcy z La Masii, Albert Moratalla i Sergi Pi. Dodatkowo z grupy 100 chętnych chińskich trenerów wyselekcjonowano najlepszych 6, którzy dostali pracę przy tym projekcie. Największe talenty być może kiedyś zagrają dla Katalończyków, jednak z wychowanków tej szkółki będzie też korzystać na pewno Huanghai.   Dzięki obecności FC Barcelony w Qingdao, w mieście bardzo rozwinął się futbol młodzieżowy. W 2018 i 2019 roku został tutaj rozegrany słynny turniej Gothia Cup.  W przeszłości brali w nim udział tacy zawodnicy, jak Alan Shearer, Zlatan Ibrahimović, Andrea Pirlo, Emanuel Adebayor czy Xabi Alonso. Kolejne edycje również będą odbywać się w Qingdao. W tegorocznej edycji wystąpiło aż 306 drużyn.

4.png

O Qingdao Huanghai głośno było przede wszystkim w czerwcu tego roku. Kontrakt z drugoligowym klubem podpisał słynny Yaya Toure. Zawodnik znany z gry w Monaco, Barcelonie czy Manchestrze City wcześniej przez miesiąc trenował z ekipą z Guoxin Stadium, by ostatecznie związać się z nią umową obowiązującą do końca sezonu. Iworyjczyk jak na razie pokazuje, że nie przyjechał do Chin tylko na dobrze płatne wakacje. W 8 meczach zdobył 3 gole i zanotował 4 asysty. Dzięki niemu zespół prowadzony obecnie przez Juanmę Lillo ma duże szanse na historyczny awans do Chinese Super League. Po 25 kolejkach Qingdao Huanghai zajmuje 2 miejsce ze stratą zaledwie punktu do prowadzącego Guizhou Zhicheng.

5.jpg

Yaya Toure to nie jedyny zawodnik Qingdao Huanghai znany z występów w Europie. Iworyjczyk zastał zatrudniony przede wszystkim po to, by zastąpić kontuzjowanego Joana Verdu. Hiszpański pomocnik gra w Chinach od 2017 roku, a w przeszłości mogliśmy go oglądać min. w Deportivo La Coruna, Espanyolu czy Betisie. Za strzelanie bramek odpowiadają dwaj napastnicy: Brazylijczyk z serbskim paszportem Cleo, to były piłkarz Crzveny Zvezdy, Partizana, ale także Guangzhou Evergrande; z kolei Portugalczyk Ricardo Vaz-Te swego czasu grał w Boltonie, Barnsley czy West Hamie. W obecnej kadrze znajduje się także Hiszpan z tajwańskimi korzeniami, Yaki Yen. Karierę zaczynał w klubach niższych klas zadebiutował w reprezentacji Republiki Chińskiej. Oprócz nich w kadrze jest także dwóch Ujgurów: Muhammateli Bari i Ezimet Memetabdulla. Za świetne wyniki w tym sezonie odpowiadają także chińscy zawodnicy. Szczególnie warto wspomnieć o byłym reprezentancie Chin, Wang Dongu, który w obecnym sezonie zdobył 9 goli, a także Gao Xiangu, który dołożył 8 trafień. Co ciekawe, obydwaj są pomocnikami. Najlepszym strzelcem jest wspominany Cleo, który w 19 meczach strzelił 13 bramek.

青岛黄海足球俱乐部.jpg

Wydaje się, że piłka nożna w Qingdao ma przed sobą naprawdę ciekawą przyszłość. Zespół Huanghai jest bliski awansu do Chinese Super League, a samo miasto staje się chińską stolicą futbolu młodzieżowego. Kto wie, być może właśnie tu rozpocznie się wielka piłkarska rewolucja i ze szkółek i turniejów juniorskich w Qingdao na szerokie wody wypłyną przyszłe gwiazdy reprezentacji Smoków. Jeśli tak się stanie, to nie martwcie się – AzjaGola na pewno będzie Was o tym informować.

Kiku

Autor tekstu: Maciek Łoś