Félix Sánchez Bas to trener, którego niektórzy nazwali Garri Kasparowem taktyki. Biorąc pod uwagę, że kiedy zaczynał swoją pracę w 2006 roku to w Katarze było ledwie 220 zarejestrowanych piłkarzy, których można było powołać z całego kraju, to zdobycie 13 lat później Puchru Azji jest osiągnięciem niesamowitym. Historycznym będzie zawsze i nie wiem czy warto o tym w ogóle wspominać, ponieważ wcześniej największym sukcesem Katarskiej Piłki było ledwie wygranie Igrzysk Azjatyckich w 2006 czy marginalnego Pucharu Zatoki Perskiej. Tak, więc nikomu nieznany Hiszpan osiągnął większy sukces niż renomowane nazwiska sterujące kadrą w przeszłości jak Bruno Metsu, Milovan Rajevac , Paulo Autori czy Philippe Troussier.

Głośno było o głosach mówiących, iż na mundialu 2022 Sancheza zastąpi Zinedine Zidane, jednak byłaby to największa głupota z możliwych.  Hiszpan uwielbia mieszkać w Katarze, tamtejszą kulturę, nikt go nigdy nie trzymał tam na siłę, tym bardziej nikt nie musiał go przekonywać petrodolarami.
Sanchez kocha tą robotę, czuje, że spełnia tam swoje ambicje, a to, że wyrobił sobie nazwisko długoletnią pracą zakończoną sukcesem wynika również z tego, że niektórych chłopaków prowadzi w tej kadrze od berbecia.  Nie da rady zastąpić tej unikalnej więzi, zrozumienia i komunikacji kimś z, zewnątrz kto przyjedzie po rekordowy przelew zaangażuje się tyle ile będzie trzymał długopis przy podpisywaniu kontraktu, doda sobie punkt w CV i pojedzie w siną dal.

Paweł Rząsa znajomy Madridista, Iberystyk i miłośnik dobrego futbolu bez względu na szerokość geograficzną, natrafił na ciekawy wywiad, który sprezentował mi w formie tłumaczenia.
Jako, że w Polsce Felix Sanchez jest nadal anonimem, z przyjemnością przedstawię przełożenie poniższego wywiadu z lutego 2019 – czyli tuż po Pucharze Azji, a jeszcze przed Copa America.

DyVml0pX0AAc-WV.jpg

W jaki sposób trener będący trenerem grup młodzieżowych jednego z największych klubów na świecie stawia wszystko na jedną kartę i wyjeżdża by zająć szkoleniem w katarskiej akademii?

FELIX SANCHEZ: W Barcelonie czułem się uprzywilejowany, ale wiedziałem, że nie mogę już dorosnąć jako trener. W tym czasie (2006 r.) akademią kierował Alexanco i nie było między nami za dużo chemii. W propozycji Josepa Colomera [dyrektora Aspire Academy of football] zobaczyłem okazję do rozwoju. Ponadto przed podjęciem decyzji pojechałem do Kataru, aby zobaczyć wszystko i to razem z wizją projektu przekonało mnie do wyjazdu.

A czym dokładnie był ten projekt?

FS.
Wyjaśnili mi, że projekt był inicjatywą Szejka Jasemma, której celem było promowanie sportu w tym kraju. W tym celu stworzył centrum sportowe o wysokich standardach. Colomer był odpowiedzialny za skauting i powiedział mi, że potrzebni są trenerzy. Następnie złapaliśmy najlepszych młodych piłkarzy z każdego klubu, zabraliśmy ich do akademii, gdzie zostali przeszkoleni jako potencjalni piłkarze drużyny narodowej, a więc chłopcy trenowali w najlepszych możliwych warunkach. To nie był typowy klub, ponieważ w weekendy zawodnicy wracali do swoich rodzinnych zespołów, aby zagrać w swoje mecze, ale Aspire zawsze była priorytetem. Oznacza to, że jeśli Aspire Academy miałaby turniej, taki jak MIC (Mic International Football Tournament) gracze mieli obowiązek w nim zagrać

Czy nie spowodowało to problemów z klubami?

FS.
Proces selekcji w Aspire Academy był łatwy, ponieważ nie musieliśmy walczyć z żadną drużyną. Ponadto to same kluby próbowały do ​​nas dzwonić i oferować najlepszych zawodników. Pod tym względem w Europie nie ma konkurencji dla młodych graczy, w której klub, jeśli ma bardzo obiecujące dziecko, obawia się, że zostanie zauważone przez inne zespoły. Tutaj zrozumiano, że Aspire Academy była projektem dla dobra rozwoju sportu w kraju.

Czy przez grę w klubach lokalnych nie obawiano się, że Aspire nie zauważy potencjału gracza?

FS.
Nie, wcale nie, monitorowanie tych graczy w ich klubach odbywa się na bieżąco. Katar jest bardzo małym krajem, w którym prawie wszyscy mieszkają w stolicy, a ten, który nie mieszka jest oddalony maksymalnie 30 km. Istnieje około 16 klubów i wszystkie znajdują się w tym samym mieście. Ta szczególna cecha Kataru usuwa wiele przeszkód w kontrolowaniu ewolucji wybranej przez nas grupy.

Ok, idziesz tam na trenera. Od której grupy zacząłeś?

FS.
U16. W pierwszym roku nie zakwalifikowaliśmy się do Pucharu Azji, ale poprawiamy się i w następnym roku gramy w Pucharze Narodów Zatoki Perskiej i osiągamy finał, ale przegrywamy z Arabią Saudyjską. Następnie w 2014 roku jako U19 wygraliśmy Puchar Azji. To niezwykłe, że pięciu graczy, którzy byli z nami w pierwszym turnieju piłkarskim, w którym wspólnie zagraliśmy, wystąpiło w wygranym w finale Pucharu Azji przeciwko Japonii.

japan-qatar-800x400
Przed finałem Pucharu Azji 2019 – Japonia vs Katar

Czy miałeś problem z przystosowaniem się do nowego miejsca pracy? Gdy wychodzisz na zewnątrz, język jest zwykle jednym z wielkich wyzwań komunikacyjnych dla wielu trenerów.

FS.
Język nie stanowi problemu, jeśli masz podstawową znajomość języka angielskiego, ponieważ w końcu spotykasz więcej osób, które uczą się angielskiego jak Ty. Dla mnie nigdy nie było problemu z komunikacją i dotarciem do gracza.

A czy w życiu pozasportowym nie było problemów, jak się tam czuję Twoja rodzina?

FS.
Zawsze byliśmy ludźmi domu, lokalnymi. Jednak nadchodzi w życiu moment na zmiany i dobrze jest zobaczyć trochę świata Zawsze będę wdzięczny mojej żonie za wsparcie w tej katarskiej przygodzie. Na początku rozmawialiśmy o planach na kolejne dwa lata, aby przeanalizować sytuację i zdecydować czy wrócić, czy zostać. I tak jesteśmy tu już 12 lat. Moje córki zostały wychowane tutaj [w Katarze]

Więc czujesz się komfortowo w Katarze?

FS.
Rodzina jest zachwycona, mamy tu wszystko, a dzieci są szczęśliwe. Jedną z rzeczy, które lubię najbardziej, jest bezpieczeństwo i to, jak dobrze zorganizowany jest ten kraj. Różnorodność ludzi jest również bardzo przyjemna, można spotkać Włochów, Anglików, Portugalczyków, Brazylijczyków, Argentyńczyków … Co więcej, mam wrażenie, że jest tu więcej ludzi spoza Kataru niż samych Katarczyków.

Sanchez z córami.jpg
Trener Sanchez z swoimi dzieciakami

W mediach zachodnich Katar jest postrzegany jako kraj bez praw człowieka i z naruszanie wolności jednostki, co ty na to?

FS.
Moja rodzina prowadzi praktycznie takie samo życie, jakie prowadziłbym w Katalonii. Tak, to prawda, że ​​są bardzo religijni i że jest to bardzo odmienna kultura, ale istnieje szacunek dla różnych kultur. W końcu Katarczycy dużo podróżują i w ten czy inny sposób globalizują się i robią to samo, co my.

Wracając do piłki nożnej jak pracujesz w Aspire Academy? Czy jesteś proszony o wdrażanie konkretnej metodologii?

FS.
Kiedy przybyłem do Aspire, pozostawiło nam wiele swobody przy wyborze sposobu pracy z każdym aspektem piłki nożnej, ponieważ w akademii byli trenerzy z różnych stron świata, każdy z własnym sposobem oglądania piłki nożnej. Tak więc każdy trener pracował tak, jak uważał za najlepszy sposób. Od czasu przybycia Roberto Olabe [szefa działu piłki nożnej], który wdrożył metodologię, dążącą do zwiększenia znaczenia piłki i gry. Ale w momencie, gdy dano mi możliwość przejęcia drużyny narodowej, dano mi znowu całkowitą swobodę, a także odpowiedzialność za prowadzenie drużyny narodowej do rywalizacji w Mistrzostwach świata

I jak wykorzystałeś tę wolność? Jaki jest Twój sty gry?

FS.
Lubimy dominować grę, tak jak dzieci w trakcie pierwszych gier. Musimy jednak pamiętać, że jesteśmy Katarem i że jeśli zawsze będziemy grać w ten sam sposób, to na pewno w drugiej rundzie Pucharu Azji nas nie będzie. Należy również zauważyć, że konkurowaliśmy z drużynami, które miały więcej graczy w Europie, a to znacznie podnosi poziom rywalizacji i warunkuje cię do przystosowania się do odpowiedniego stylu. Dlatego musieliśmy nauczyć się opanowywać różne style i metody taktyczne, które mogą występować w meczu.

Na przykład?

FS.
Na przykład w finale przeciwko Japonii w pierwszych 30 minutach dominujemy i zdobywamy pierwsze dwa gole. Ale kiedy wychodzimy po przerwie, musimy się cofnąć, nie dlatego, że chcemy, tylko jakość Japończyków to warunkuje. I właśnie w sferze defensywnej musieliśmy wykazać się naszymi umiejętnościami, czyli: trzymać dobrze linie w środku i być maksymalnie skupionym na skrzydłach w pojedynkach jeden na jeden. Jeśli nasz zawodnik zostanie minięty, natychmiast ma być asekurowany.

Qatar vs Sakai.jpg

Dlatego tak ważne jest, aby dobrze analizować grę rywala, prawda? Aby przewidzieć i dopasować kolejne fazy meczu.

FS.
Musisz znać każdego przeciwnika i  musisz być świadomym rzeczywistości. To prawda, że nasi gracze lubią mieć piłkę, ponieważ czują się o wiele bardziej pewni siebie. Daję wam inny przykład: wiedzieliśmy, że Irak, który jest zespołem o dużym potencjale fizycznym i technicznym, i pod koniec meczu będzie na nas naciskał i ostrzeliwał bramkę, dlatego przygotowaliśmy się do próby fizycznej rywalizacji i zdobycia środka pola i tam opanowania piłki.

Niewątpliwie zawsze musisz brać pod uwagę przeciwnika, ale także w pełni wykorzystywać cechy swojej drużyny. Jak myślisz, co osiągnąłeś w Katarze?

FS.
Jako zespół byliśmy bardzo pragmatyczni. Mamy bardzo szybkich graczy, szczególnie Afifa Akrama, który bardzo pomaga nam w ofensywnych przejściach dzięki swoim rajdom i prędkości. Ostatecznie część sukcesu tego zespołu polegała na próbie dostosowania się do różnych sytuacji dzięki czemu mogliśmy konkurować w każdym aspekcie. Ponadto, z pozytywnymi wynikami, gracze, widząc, że wszystko działa, stają się coraz bardziej pewni siebie i rosną jako piłkarze.

Ponadto twoi zawodnicy musieli nie tylko stawić czoła przeciwnościom piłkarskim. W wyniku całkowicie zerwanych relacji między Emiratami Arabskimi, gospodarzem turnieju i Katarem, graliście w bardziej wrogim klimacie niż inne drużyny.

FS.
Organizacyjnie nie mieliśmy problemu. Traktowali nas bardzo dobrze. Ale w Emiratach Arabskich wjazd do kraju Katarczyków jest zabroniony, więc podczas całego turnieju nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia od naszych fanów. Na szczęście Omańczycy zawsze byli bardzo związani z Katarczykami i wspierali nas, z wyjątkiem półfinałowego meczu z Emiratami Arabskimi.

Czy ten złożony kontekst w jakikolwiek sposób wpłynął na twoich graczy?

FS.
Gracze byli bardzo dobrzy i zmotywowani. Doświadczyli bardzo skomplikowanego kontekstu, ponieważ brak wsparcia na trybunach może wpłynąć na ciebie emocjonalnie. Ale myślę, że udało nam się potraktować to jako kolejną cenną lekcję. Prawdą jest również to, że niektórzy mieli doświadczenie z gry w Azjatyckiej Lidze Mistrzów, gdzie spotkali się z podobnymi zdarzeniami Ostatecznie nie miało to znaczenia, ponieważ rzucali nam różne kłody pod nogi,  a nawet więcej bo, nawet buty, a trzeba pamiętać, że  w świecie arabskim jest to jedna z największych oznak pogardy.

Koncentrując się bardziej na graczach, widzimy, że wielu z nich przeszło przez Europę, być może z mniejszym sukcesem niż oczekiwano. Jak oceniasz piłkę nożną jako „Erasmus”?

FS.
Przyszedł czas, kiedy nasi piłkarze ukończyli szkolenie w Aspire Academy i chcieli znaleźć drogę przebicia się na futbolowy świat.  Na przykład Hissam Al Rawi był w Celcie B, ponieważ spodobał się trenerowi. Inni zawodnicy, byli w klubach, takich jak Real Sociedad, Villarreal, Celtic, belgijski KAS Eupen … Myślę, że to było doświadczenie pozytywne, chociaż mieli problemy z licencjami, brakiem ciągłości etc./. Krótko mówiąc, wielu z nich nie miało szczęścia w swojej Europejskiej przygodzie.

To, dlatego tak wielu z nich w ubiegłym roku wróciło do Kataru?

FS.

Tak, postanowiliśmy ich odzyskać z dwóch powodów. Po pierwsze, ponieważ niektórzy mogli już rywalizować w Azjatyckiej Lidze Mistrzów z drużynami z kraju i przedstawić się szerszemu gremium. Po drugie, ponieważ tutaj liga krajowa jest bardzo mała, a kalendarz jest znacznie bardziej elastyczny, do tego stopnia, że ​​byliśmy w stanie zatrzymać ligę katarską praktycznie na miesiąc przed Pucharami Azji!

Czy spodziewasz się, że po zwycięstwie w Pucharze Azji zawodnicy ponownie spróbują swoich sił i będą grać więcej w Europie?

FS.
Ogólnie myślę, że są to zawodnicy, których poziom predysponuje do gry w średnich ligach w Europie, na przykład w Belgii. Nie są też tak daleko jak możesz się wydawać od ligi hiszpańskiej, ale mimo wszystko to jeszcze nie ten etap. Musisz także bardzo dobrze wybrać, dokąd idą. Naszym celem jest wyjazd do Europy, ale po to, żeby grać, ponieważ na końcu to konkurowanie sprawia, że rośniesz i poprawiasz się. Trening tylko przygotowuje Cię do rywalizacji.

Jak po sukcesie czuje się gracz reprezentacji Kataru? Jak go scharakteryzujesz Czy ten pierwszy sukces może negatywnie na nich wpłynąć ?

FS.
Nie sądzę, by odprężyli się po tym ostatnim sukcesie, ponieważ za trzy lata odbędą się Mistrzostwa Świata i Copa América, która również bardzo ich motywuje. Ogólnie rzecz biorąc, gracz w Katarze jest utalentowany, a przede wszystkim bardzo szybki, co uważam za plus. Nie są nadmiernie silni czy wysocy, ale ich szybkość jest kluczowa.

Czy zdobycie Pucharu Azji było jednym z celów na początku Twojej kariery w zespole Kataru? Jakie są kolejne?

FS.
Wzięliśmy się do pracy z grupą młodzieży i startowaliśmy w Azji i byliśmy nawet u bram Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Głównym celem, jaki sobie wyznaczyłem, jest zaszczepienie w zawodnikach poczucia, że Katar może konkurować ze wszystkimi zespołami w Azji. Wynik, który osiągnęliśmy, jest rezultatem procesu stopniowego mierzenia się z coraz silniejszymi drużynami z regionu.

Niewątpliwie poczyniono wielką inwestycję w piłkę nożną w Azji. Inne zespoły wybrały doświadczonych trenerów, takich jak Marcelo Lippi (Chiny), Carlos Queiroz (Iran), Paulo Bento (Korea Południowa)… Przy nich masz stosunkowo niewielkie doświadczenie, czy nie odczuwałeś lekkiego strachu przed nimi?

FS.
W Azji coraz częściej stawiają na piłkę nożną i szukają doświadczonych ludzi, którzy mogą im pomóc. Spotykałem się z nimi przyjacielski sposób, ale bardziej niż odczuwanie presji odczuwałem dumę. Na przykład widzisz Marcelo Lippiego, jego doświadczenie i łatwość, z jaką prowadzi swój zespół, jak go zmienia i modyfikuje w dowolnym momencie gry, w zależności od potrzeb … Konkurujesz z nimi, ponieważ są znani, ponieważ dużo wiedzą. I bez wątpienia nadaje to większą wartość temu, co robimy.

Czy uważasz, że po sukcesie w Pucharze Azji możesz wymagać więcej jako selekcjoner?

FS.
To normalne, że wymaganie jest teraz większe, ale musisz też być realistą. Wygrałeś Puchar Azji bardzo zasłużenie, dobrze grałeś, ale w koniec końców to szczegóły wygrywają turnieje. Dlatego musimy rzetelnie oceniać to co zrobił zespół. Sukces nie może nam zaciemniać obrazy, podobnie jak porażki. Trzeba trzymać się motta „ani wcześniej nie byliśmy tacy źli, ani teraz nie jesteśmy tacy dobrzy”.

Na koniec, jak wyjaśnisz w kilku słowach historię tego projektu i jego sukces?

To, co zrobili tutaj, jest wyjątkowe i wynika z dwóch kluczowych czynników. Sukces Kataru polega na cierpliwości i pasji, jaką włożyli w cały projekt. Ludzie na zewnątrz uważają, że jest to tylko dużo pieniędzy i niewiele więcej, ale ludzie tutaj mają olbrzymią nadzieję co do futbolu. Ponadto jestem pewien, że dzięki zwycięstwu w Pucharze Azji udało nam się jeszcze bardziej zaangażować kraj. 14 lat temu, kiedy to wszystko się zaczęło, nikt nie wyobrażał sobie, że możemy wygrać Puchar Azji, ponieważ Katar nigdy nie dotarł do ćwierćfinału. Potem osobiście miałem szczęście być osobą wybraną do tego projektu. Myślę, że teraz świat futbolu ma inne pojęcie o Katarze i chciałbym, aby po zakończeniu Mistrzostw Świata ludzie zapamiętali wspaniały turniej, który zorganizowali, i dobrą drużynę piłkarską, którą mają.

Felix Sanche high fiveGościnnie wywiad przetłumaczył z serwisu Panenka – Paweł Rząsa założyciel Lwowskiego Baciara.

Autor tekstu (wstęp): Adam Błoński