Gangwon to obecnie pomarańczowa rewelacja ligi wzbudzająca ogromną radochę kibiców w całej Korei Południowej.  Ekipa złożona z odrzutów K League, byłych zawodników J.League czy nieznanych szerzej publiczności młodzieżowców i wychowanków klubu robi furorę w sezonie 2019.
Od ligowej mańki wstańki do sensacji przepoczwarzył ich mecz z Pohang Steelers w 17 kolejce sezonu, kiedy to przegrywając 4-0 potrafili wygrać 4-5. Ostatnie 3 bramki strzelili już w doliczonym czasie gry. 

Zespół pod wodzą, Kim Byug Soo gra odważnym systemem 4-3-3, imponuje liczbą zawodników, którzy wkraczają do podań w polu karnym rywali. Nie ma drugiej takiej drużyny w K League, która by atakowała taką ilością zawodników pole karne przeciwników. Mówi się, że to, jakość nie ilość piłkarzy stanowi o sile drużyny, ale Gangwon silnie walczy z tym przysłowiem.

W kadrze znajduje się paru ex reprezentantów kadry Korei Południowej jak Oh Beom-Seok, Han Kook-Young czy Jong Jo-Gook.  Nikt z nich, nigdy nie był pierwszoplanową postacią w Taeguk Wariors. Mamy w radosnej paczce również ex-młodzieżowców jak Cho Jae-Wan, Kang Ji-Hoon, Lee Young-Jae czy ostatni srebrny medalista MŚ U20 Lee-Gwang-Yeon.

Gangwon.jpg

Zbieranina młodych dobrze rokujących i doświadczonych, ale już skreślonych w topie to idealna mieszanka do pokochania przez Koreańskich „Kowalskich” czy w tym przypadku „Kim’ów.”
Miliony Koreańczyków jest niedowartościowanych pomimo ukończeniu prestiżowych uczelni, dziesiątków fakultetów i kursów czują się skreśleni na starcie, lub żyją z poczuciem, że wyżej czegoś nie podskoczą (już w wieku 29-33 lat osiągają stanowisko, w którym będą tkwić do emerytury czy…samobójstwa).  Gangwon ulepione z desperatów i rozgoryczonych jest obecnie ulubioną drugą drużyną kibiców, którzy zbytnio się nawet nie interesują piłką nożną. Do tego trzeba dodać robiącą furorę nie oficjalną maskotkę drużyny Tyranozaura Rexa który nadaje ton kibicowaniu na Chuncheon Songam Stadium.

Tyranozaur.jpg

W 24 kolejce spotkali się z broniącym mistrzostwa Jeonbuk Motors i pokazali, że siłą charakteru również można sprostać rywalowi przewyższającego Cię talentem, budżetem i renomą.

Nie trzeba dodawać, że Koreańskie Social Media znów oszalały z zachwytu, ponieważ któż nie kocha historii o Dawidzie i Goliacie?

Sprawdźmy więc jak minęła 24 kolejka w barwach pomarańczowych z Gangwon.

 

GANGWON VS. JEONBUK MOTORS  3 – 3

Kolejny wielki comeback Gangown FC i to z najmocniejszym rywalem jakiego można sobie wymarzyć, czyli Jeonbuk Motors obecny mistrz K-League.
Było to fenomenalne show, w którym padały przepiękne bramki a dramaturgia sięgała możliwego do zniesienia zenitu. VAR dawała i zabierał obu zespołom.

Bohaterami spotkania dwaj ex młodzieżowcy Korei Południowej – #18 Cho Jae-Wan, (najlepszy strzelec zespołu oraz MVP lipca) oraz #34 Lee Young-Jae 24 latek, doskonały technik i fantasista, jednak nie mogący znaleźć dla siebie miejsca w K-League. Wspierani byli doświadczeniem przez Jung Jo-Gooka 35 letniego napastnika (Króla strzelców 2016) dawnego partnera Dariusza Dudka oraz Ireneusza Jelenia z czasów Auxerre.
Na trenera Mistrza K League Jose Moraisa posypały się po meczu gromy za wypuszczenia już w samym doliczonym czasie gry 2 bramkowej przewagi…ale cóż tak gra się z Gangwon – to inna czasoprzestrzeń.
Mecz nie warty przegadania – po prostu pooglądajcie szalony skrót.

Strzelcy bramek:

Gangwon FC:
45+3 min Jung Jo-Gook (asysta Lee Young-Jae), 91 min Cho Jae-Won, 111 min Lee Young-Jae
Jeonbuk Motors:
4 min Lim Sun-Young (asysta Moon Seon-Min), 72 min Samuel (rzut karny), 83 min Samuel (asysta Son Jun-Ho)

 

JEJU UNITED VS. ULSAN  0 – 5 

Pojedynek Wyspiarzy z liderem K League stał pod znakiem wielkiej walki pomiędzy dwoma bramkarzami splecionymi losami. Oh Seung-Hoon dotychczasowy bramkarz Ulsan Hyundai – lidera ligi – bronił w tym klubie jeszcze 2 kolejki temu. Czynił to przez 2 poprzednie sezony, występując z powodzeniem między słupkami „maczug” zarówno w lidze jak i Azjatyckiej Lidze Mistrzów.

Musiał odejść z klubu po tym jak Japońskie Vissel Kobe chciało na siłę wypluć pierwszego bramkarza reprezentacji Korei Południowej Kim Seung-Gyu. Kim ostatecznie trafił w lipcu do Ulsan, z którym zdobywał w 2012 roku Azjatycką Ligę Mistrzów, występował również w kadrze na 2 mundialach.
Jasne więc było, że za zasługi i renomę klubowej legendy trafi z miejsca do pierwszej jedenastki.
Oh momentalnie poszedł z klubem na ugodę, iż nie godzi się być „za frajer” rezerwowym, więc włodarze klubowi wepchali go do broniącego się przed spadkiem Jeju United.

Kim vs Oj.jpg

Po zaledwie 1 kolejce w nowych klubach chłopcy mieli okazję spotkać się naprzeciwko siebie ku uciesze kibiców i dziennikarzy. Piłkarze Ulsan stwierdzili przed meczem, że choć szanują swojego dawnego przyjaciela Oh Seung-Hoona i nie będą przesadzać z radością po strzelonych bramkach, to w drodze po mistrzostwo muszą być bezlitośni.

Jak powiedzieli tak zrobili, choć delikatnie przesadzili, ponieważ władowali swojemu koledze wręcz sadystycznie 5 bramek co nie jest przyjemne dla żadnego Golkipera, zwłaszcza zwanego „przyjacielem.”

Dla 31 latka było to brutalne zejście na ziemie mówiące o tym, że nie będzie różowo w Jeju. W debiucie powstrzymał Jeonbuk Motors i został ogłoszony bohaterem meczu, jednak cuda nie będą zdarzać się 2 razy z rzędu.

Strzelcy bramek:

Ulsan Hyundai:
5 min Kim In-Sung (asysta Joo Min-Kyu), 51min Kang Min-Soo
59 min Kim Bo-Kyung (asysta Sin Jin-Ho) 62 min Joo Min-Kyu (asysta Kim In-Sung)
78′ Junior Negao (asysta Lee Keun-Ho).

 

SEOUL VS. DAEGU  2 – 1

Daegu FC zachłysnęło się własnym „hajpem” i jak widać wszystko wraca do przykrej normy.
Przed sezonem klub, który sensacyjnie zakwalifikował się do Azjatyckiej Ligi Mistrzów dzięki wygraniu krajowego pucharu zadziwiał, jak to robi, iż praktycznie przy zerowych wzmocnieniach daje radę na dwóch frontach.
No właśnie, już nie daje i chłopcy czują się już wypompowani trudami sezonu. W ostatnich 5 meczach 4 przegrali 1 wygrali a wcześniej zaliczyli również 5 remisów i porażkę przez co spadli z pretendenta do mistrzostwa do rangi klubu, który cieszy się, że jeszcze może przebywać w grupie mistrzowskiej.

W 24 kolejce trafili nie wyżyte FC Seoul które po porażkach z liderem i wiceliderem ligi chciało się wyżyć na kimś słabszym. Bramki brązowego medalisty z Londyńskiej Olimpiady Park Chu-Younga z 2 minuty oraz sensacyjnego środkowego obrońcy przestawionego na napastnika Park Dong-Jina załatwiły sprawę 3 punktów. Bramka Cesinhy z 78 minuty okazałą się tylko przykrym pocieszeniem.
Daegu zalicza 3 porażkę z rzędu i choć do niedawna grali najładniejszą piłkę w lidze, to dziś muszą martwić się wyraźnym kryzysem.

Strzelcy bramek:

FC Seoul
2 minuta Park Chu-Young (asysta Jung Won-Jin) 60 minuta Park Dong-Jin 60 (asysta Go Yo-Han)
Daegu FC
78 minuta Cesinha (asysta Park Gi-Dong)

 

SANGJU SANGMU VS. GYEONGNAM  2 – 1

Mundurowi stają niczym ość w gardle kolejnym przeciwnikom. Tym razem pokonują u siebie wicelidera tabeli z zeszłego sezonu i uczestnika Ligi Mistrzów 2019. Co prawda Gyeongnam od pewnego czasu pasując do tego opisu jak garbaty do ściany, jednak są to kolejne cenne 3 punkty przybliżające Sangju Sangmu do strefy mistrzowskiej.

Uczestnik meczu gwiazd K League vs Juventus Yoon Bit-Garam kolejny raz pokazał, dlaczego po skończeniu służby wojskowej pół ligi będzie się o niego zabijać. Zaliczył 7 gola i 3 asystę w tym meczu i wychodzi na to, że wszystko co dobre w klubie zaczyna się i kończy na Bit-Garamie.

Zwycięską bramkę dla gospodarzy strzelił debiutujący w „kamaszach” Kang Sang-Woo pokonujący bramkarza Gyeongnam kąśliwym strzało-dośrodkowaniem. Uczestnik MŚ U20 z Turcji 2013 oraz kadry U23 jest szykowany na lidera Wojskowych po odejściu Yoon Bit-Garama.
Jak widać dobrze zaczął.

Jedyną bramkę dla „Róż” strzelił himeryczny acz waleczny Kim Seung-Jun dla którego było to 6 trafienie w sezonie. „Jebutnął ogromną bombę” z ciężkiej pozycji. Brzmi dobrze, jednak po 24 kolejkach 6 goli to mało imponujący wynik, biorąc pod uwagę, że w zeszłym sezonie Gyeongnam posiadało w składzie najlepszego strzelca ligi Marcao (26 goli).

Dobry mecz dla neutralsów, szczęśliwy dla gospodarzy, tragicznie przegrany dla przyjezdnych.

Strzelcy bramek:

Sangju Sangmu:
72 minuta Yoon Bit-Garam (Rzut karny)
94 minuta Kang Sang-Woo (asysta by Yoon Bit-Garam)
Gyeongnam FC
77 minuta Kim Seung-Jun (asysta by Park Kwang-Il)

 

 

SUWON BLUEWINGS VS. POHANG STEELERS  0 – 2

Niegdyś mecz na szczycie dziś spotkanie ligowych przeciętniaków niemogących zdecydować się czy kroczą w górę czy dół ligowej tabeli. Pohang Steelers 5 krotny Mistrz Korei Południowej vs Suwon Bluewings 4 krotny triumfator ligi na papierze wyglądał na wyrównaną potyczkę.
Jednakże duet Pohang Steelers – 19 letni Lee Soo-Bin – 30 letni Wanderson Carvalho pozamiatali
Suwon Bluewings.  Obaj panowie zaliczyli po goli i asyście, co wystarczyło do pewnego zwycięstwa 2-0 nad gospodarzami.

Strzelcy bramek:

Pohang Steelers:

45+2 minuta Lee Soo-Bin (asysta Wanderson Carvalho),
58 minuta Wanderson Carvalho (asysta Lee Soo-Bin)

 

INCHEON UNITED VS. SEONGNAM  0 – 1

W wyrównanym, choć stojącym na poziomie rytych kartoflisk meczu dziewiątego Seongnam z ostatnim Incheon United rozjemcą stała się jedna bramka autorstwa 29 letniego pomocnika Seo Bo-Mina.  Beniaminek wygrał po raz 3 z rzędu. Robi to w sposób leczący ludzi z oglądania piłki, jednak jest w tym diabelnie skuteczny. Incheon United z kolei po dwóch meczach bez porażki (W, R) wróciło do swojej smutnej historii walki o utrzymanie.

Strzelcy bramek:

Seongnanm FC 
61 minuta Seo Bo-Min (asysta Eder)

 

Poniżej tabel ligowa po 24 kolejkach

Tabela 2333333

Strzelcy oraz asystenci

GOOOOOOOOOOOOl

Autor tekstu:  Adam Błoński