Mamoru Tsuchiya to 22-letni wychowanek akademii Tokyo Verdy, który postanowił spróbować swoich sił w Polskiej piłce. Najpierw występował w 4-ligowym Lubuszaninie Drezdenko, a potem został przyjęty na testy do Stomilu Olsztyn. Ostatecznie wylądował jednak w Warcie Gorzów. Udało nam się skontaktować z Japończykiem i zadać mu kilka pytań.

 

Na początek chcielibyśmy podziękować za możliwość przeprowadzenia tego wywiadu.

Również dziękuję za tę możliwość.

Przebywałeś niedawno na testach w Stomilu Olsztyn. Ciężko było się dostać do tego zespołu?

Wielu Polaków mi w tym pomogło. Byli bardzo przyjaźni i mili, gdziekolwiek bym się nie udał. To samo tyczy się moich kolegów ze Stomilu i całego sztabu. Wszyscy byli niezwykle mili.

Zanim rozpocząłeś testy w Stomilu Olsztyn, grałeś na 4. poziomie rozgrywkowym w Lubuszaninie Drezdenko. Powiesz nam coś więcej o grze na tym poziomie w Polsce?

Pierwsza rzecz jaka przychodzi mi do głowy to fizyczność. Zawodnicy są o wiele lepiej zbudowani niż na tym samym poziomie rozgrywek w Japonii.

Jakie są Twoim zdaniem główne różnice pomiędzy niższymi ligami w Polsce i Japonii?

Japoński futbol sprawia wrażenie bardziej zorganizowanego, a w Polsce jest więcej indywidualnej gry 1vs1. Osobiście lubię taką grę, dlatego Polski futbol jest dla mnie atrakcyjny.

RMNkWOMa

Cofnijmy się na chwilę w czasie. Powiedz nam parę słów o Twojej piłkarskiej przeszłości w Japonii.

Zaczęła się w szkole średniej. Myślę, że właśnie tam rozwinąłem się najbardziej w swojej dotychczasowej karierze. Musiałem wtedy opuścić dom i zamieszkałem w akademiku. To pomogło mi rozwinąć moją mentalność, która jest bardzo ważna w futbolu.

Wiadomo, że grałeś w akademii piłkarskiej Tokyo Verdy. Powiesz nam coś więcej?

Grałem w Verdy gdy byłem mały. Pamiętam, że duży nacisk kładziono na to, aby nie tracić piłki. Następnie uczono nas jak przenosić grę na połowę rywala. Nauczyłem się tam bardzo przyjemnej części futbolu.

Jeżeli miałbyś wybrać jeden klub z J.League, gdzie chciałbyś zagrać i dlaczego?

Cóż, trudno jest wybrać, ale… w Yokohamie F · Marinos, ponieważ lubię agresywny i szybki futbol, gdzie gra się z wykorzystaniem obu bocznych obrońców. No i Yokohama to klub, który pamiętam z mojej gry jak byłem mały. To klub, który ma miejsce w moich wspomnieniach.

Ok, przejdźmy dalej. Dlaczego zdecydowałeś się na przenosiny do Polski?

Chciałem spróbować piłki w Europie. W końcu pewna osoba nasunęła mi transfer właśnie do Polski.

Było Ci łatwo opuścić Japonię i przenieść się do obcego kraju tak daleko od domu?

Byłem oczywiście zaniepokojony, ale jednocześnie nie mogłem się doczekać.

Dostrzegłeś już jakieś znaczące różnice pomiędzy dziennym życiem w Polsce i w Japonii?

Pierwsza rzecz jaka mnie zaskoczyła to to, że wieczorami i w niedzielę sklepy są zamknięte. W Japonii są otwarte przez 24h na dobę każdego dnia.

Próbowałeś tradycyjnych polskich dań jak „pierogi” albo „bigos”?

Jadłem i pierogi i bigos. Uwielbiam je, bo jadłem podobne dania w domu. Najbardziej lubię jednak gołąbki, bo w Japonii jest praktycznie identyczne danie.

Co powiesz o Polskim języku?

Polski jest bardzo trudny. Ale bardzo mi pomaga w zrozumieniu moich kolegów i ludzi wokół.

Wróćmy do piłki. Jak opisałbyś siebie jako piłkarza?

Wydaje mi się, że moją charakterystyczną pozycją jest agresywnie grający boczny obrońca, który lubi przedzierać się dryblingiem i grać lewą nogą.

Jak rozumiem Polska jest tylko przystankiem w Twojej karierze. Gdzie dalej celujesz?

Na ten moment moim celem jest zostanie Mistrzem Polski. Potem chcę po prostu pozostać i dalej grać w Europie.

Myślisz o grze w reprezentacji Japonii?

Oczywiście, gra dla kadry narodowej jest dla każdego Japończyka czymś wyjątkowym.

Na koniec, co powiedziałbyś czytelnikom AzjaGola?

Że piłkarskie życie jest bardzo krótkie. Ja jestem bardzo wdzięczny każdemu kto dał mi coś w tym środowisku. Postaram się czerpać radość z mojego piłkarskiego wyzwania jednocześnie zachowując tę wdzięczność. Dziękuję za czas jaki mi poświęciliście.

W imieniu AzjaGola również dziękuję, że znalazłeś dla nas czas. Życzymy Ci wszystkiego najlepszego w przyszłości!

Bardzo dziękuję!

 

 

 

Wywiad przeprowadził: Kamil Gala
@GalsonHM