W 20 kolejce CSL byliśmy świadkiem nieoficjalnego pojedynku pomiędzy dawnym MVP ligi Australijskiej – Polakiem Adrianem Mierzejewskim, a zeszłorocznym MVP ligi Koreańskiej – Brazylijczykiem MARCÃO.

Było ciekawie…ale tylko dla miłośników jednego z wyżej wymienionych talentów.

Ponieważ Adrian Mierzejewski niestety przegrał mecz ligowy z HEBEI CHINA FORTUNE FC w sposób najgorszy, jaki tylko można, czyli przez podarowanie rywalom bramek.
Oczywiście nie ma mowy tutaj o jakimś podkładaniu się, Chongqing po prostu tragicznie się myliło. Głównym autorem pomyłek przyjezdnych był MARCÃO -mierzący 196 cm Brazylijczyk przybył do Hebei z Korei Południowej. W K League był MVP dwa sezony z rzędu. Wpierw w K League 2 w roku, 2017 (czyli drugiej lidze Koreańskiej) później w 2018 MVP K League (pierwsza liga) oraz najlepszym strzelcem ligi z 26 bramkami.

Po przybyciu do Chińskiego miasta Qinhuangdao – na MARCÃO wieszano psy. Jest to klasyczna dziewiątka, oczekuje non-stop podań w pole karne. Nie jest to piłkarz przyzwyczajony, do tego, co Chińczycy oczekują od zagranicznych przybyszy – czyli wzięcia wszystkiego w swoje sprawy.

Chłopak, który zaczął grać w piłkę nożną dopiero w wieku 17 lat (wcześniej trenował Koszykówkę – choć historia bardziej złożona) przed meczem z ekipą Polaka miał zaledwie 4 bramki w 17 spotkaniach. Po meczu, w którym rzeczywiście wziął sprawy w swoje ręce zaliczył kolejne 2 trafienia.

Co do samego spotkania to dla Chongqing Siwei zaczęło równie tragicznie jak skończyło – od kontuzji Alana Kardeca w 14 minucie meczu- najlepszego strzelca drużyny.  Strzelec 9 goli zawsze wydawał się tylko i aż lisem pola karnego leniwie czekającym co mu koledzy zaserwują.
dd9478c1c23d29d809034f84b5df5f9f.gif
Po meczu na stadionie Langfang City Sports Center wiemy już, że nie tylko dostawiał nogę gdzie trzeba, ale i skleja cały szkielet drużyny. Wprowadzony za niego MARCINHO rozgrywał swój pierwszy mecz w barwach „Polskiego” klubu i wyglądał jakby jeszcze nie wiedział o co chodzi w grze Siwei. Chińscy zawodnicy z kolei nie potrafili wykorzystać dobrych podań Adriana „Valderramy” Mierzejewskiego tak jak to czynił Kardec.

Po krótkiej wymianie ciosów, przyszła pora 36 minutę w której to MARCÃO wykorzystał błąd duetu gapiów – bramkarza Yeerjieti Yeerzati oraz obrońcy Liu Le.

Marcao.gif

Yeerjieti Yeerzati, co mało zabawne był długo wyczekiwanym debiutantem sezonu 2019. Wielu uważało, że Ujgur, który stażował wiele lat w Portugalskich niższych ligach, jeśli da mu się zadebiutować w CSL szybko znajdzie się w topie golkiperów. Póki, co 5 straconych bramek w 3 spotkaniach na kolana nie rzucają.

Druga połowa zaczęła się znów od wymuszenia błędu przez MARCÃO , który działa obezwładniająco na obrońców Siwei. Sam pressingiem wyłuskał piłkę i podał do DONG XUESHENGA,  uderzający na tyle mocno, aby mający jeden z gorszych dni w swoim życiu Yeerzati wypluł piłkę pod nogi MARCÃO – DWA ZERO!

382c-iakuryw9315157.gif

Chongqing będą na deskach, zanim zostało wyliczone dostało kolejnego pniaka w tył głowy. Tym razem, aby nikt nie mógł zarzucić, iż CSL jest tylko i wyłącznie dla piłkarzy zagranicznych to bramkę strzelił  były reprezentant U23 WANG QIUMING.
Bramka padła po rykoszecie, kiedy to Wang strzelił z całe pary wprost w czerep środkowego obrońcy YANG SHUAI.

22043409653_1561172759.gif

W tym momencie kibice przyjezdnych mogli pomyśleć sobie tylko „O F..k ktoś na górze się nad nami znęca.”

Adrian oraz spółka wili się jak węgorz w ukropie, ale za każdym razem, kiedy łapali rytm to człowiek, który wyeliminował Alan Kardeca demolował zawodników Chongqing.

PAN XIMING to środkowy obrońca który dwa lata grał w niższych ligach Portugalskich ( Leixões Matosinhos, Gondomar SC) i jego główne zadanie to „mordowania” rywala na tyle skutecznie aby zapomniał o normalnym funkcjonowaniu w meczu z Hebei.
W całej swojej karierze obserwatora wydarzeń w Azjatyckiej krainie piłki nożnej – widziałem wielu twardzieli słynących z twardej gry – Kazuyuki Toda, Li Weifeng, Kim Jin Kyu etc.
Ale żaden z nich nie był tak wkurzający i brutalny tylko dla zasady.

Pan wiecznie kogoś ścina „niby niechcący”, po czym głupkowato się uśmiecha wytrącając z równowagi każdego, kto jest przy zdrowych zmysłach.

news-aHR0cDovL2luZXdzLmd0aW1nLmNvbS9uZXdzYXBwX21hdGNoLzAvOTg3Mzk3MzU2MC8w.gif

a253-iakuryw9578713.gif

90a2-iakuryw9579204.gif

Co najgorsze jest w tej upierdliwości skuteczny, przez co kolejni trenerzy korzystają z usług tego psychola.
Nasz Polski jedynak niestety pozbawiony pomocy poobijanych kolegów nie był wstanie niczego zmienić samodzielnie w tym spotkaniu.
Sam był mocno osaczany za każdym razem, kiedy tylko dopadał do piłki. Kilkakrotnie ciskał idealne piłki do swoich partnerów kreując im pozycję strzeleckie – każdorazowo jednak były one marnowane.
Kolejny mecz, w którym ekipa Chongqing przegrała bardzie z własnej winy niż dzięki zasługom rywali. Większość statystyk było po stronie Dangdai, wielka szkoda tylko, że nie byli wstanie przeobrazić tej przewagi w bramki.
.

Staty
W kwietniu pojedynek MVP ligi Australijskiej vs MVP ligi Koreańskiej wygrał Adrian Mierzejewski (zaliczył nawet asystę) kiedy to Chongqing wygrało u siebie 2-1 z Hebei.

Lipcową walką wygrał jednak MARCÃO – którego akcje po meczu z drużyną Polaka zdecydowanie poszły do góry.
Marcao.jpg

Skrót meczu:

Tabela ligowa:

Tabela

Kolejnym rywalem Adriana będzie Dalian Yifang Rafa Beniteza idealny przeciwnik, na którym można poprawić sobie morale. Dla Polaka będzie to szczególny mecz, ponieważ to przez „Błękitne Jastrzębie” w zeszłym roku musiał przeżywać gorycz spadku z ligi.
Z przyjemnością będziemy oglądać jego słodką zemstę, łatwo jednak nie będzie.

Jia You Adrian!

Autor tekstu: Adam Błoński
@Adam_Blonski

Wyświetleń: 176

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Hensfort

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze