„Wietnamski Leo Messi” Nguyễn Công Phượng trafia do Belgijskiego klubu Sint-Truidense V.V.  „Kanarki” pozyskały 24 latka na zasadzie rocznego wypożyczenia Hoang Anh Gia Lai.  Wietnamczyk były zainteresowane również takie drużyny jak Francuskie Paris FC, Clermont Foot 63 czy Włoska Bolonia.
Jednak to „pro Azjatyccy” Belgowie byli najkonkretniejsi.

D_mZeW7WwAId4G5
Ostatnie pół roku Nguyen spędził w Koreańskim Incheon United gdzie zaliczył ledwie 9 występów. Jednak gdy pojawiła się szansa na Europejski wyjazd szybko rozwiązano jego poprzednie wypożyczenie do K League.

Công Phượng to prawdziwa gwiazda reprezentacji Wietnamu z którą związany jest od 2013 roku kiedy to zaczął grywać w kadrze U19.  Dziś jest już zawodnikiem bez którego dorosła kadra nie jest wstanie żyć – mając już uzbieranych 33 występy i 8 bramek.

Łącznie we wszystkich kadrach U19, U22, U23 oraz dorosłej uzbierał już 120 spotkań w których zaliczył 56 goli.  Nie ma się więc co dziwić jego popularności wśród Wietnamskich kibiców, którzy już tyle razy w przeciągu paru lat skakali z radości po jego bramkach.

W koszulce czerwonych smoków zdobył między innymi mistrzostwo Azji Południowo Wschodniej (dawny Puchar Tygrysa) w 2018 roku,  zajął 4 miejsce na Igrzyskach Azjatyckich (2018) a co przyniosło mu największą sławę – zdobył srebro na Mistrzostwach Azji U23 (2018).

W samej lidze Wietnamskiej wygrywał nagrodę najlepszego młodego piłkarza roku 2015 oraz dwukrotnie był wybierany MVP w latach 2017, 2018.

333333.png

ALE….

Jest to piłkarz, który dwukrotnie próbował zagranicznych wojaży i dwukrotnie okazywało się że jest on kilerem funkcjonującym dobrze tylko w reprezentacyjnym środowisku.

Wpierw odbił się od drugiej ligi Japońskiej, gdzie miał ogromne problemy nie tylko z zrozumieniem tamtejszej gry, ale i nie był wstanie kulturowo się przystosować do życia w kraju kwitnącej wiśni.
Tak, więc jego przygoda w Mito HollyHock (sezon 2016) zakończyła się na 7 meczach 0 goli 0 asyst.

W 2019 przy asyście swojego Koreańskiego selekcjonera i paru innych watażków z Wietnamskiej federacji oraz w towarzystwie medialnej otoczki rodem z transferu Cristiano Ronaldo do Realu Madry – Nguyen trafił do Incheon United.

Transfer ten miał przyzwyczaić go ciężkiej wręcz brutalnej gry z przeciwnikami przewyższającymi go warunkami fizycznymi – czyt. Do tego, co może go spotkać w wymarzonej Europie.

W najsłabszej drużynie obecnego sezonu „Wietnamski Messi (zwany tak z powodu podobnej fizjonomii oraz stylu gry)” pokazał dużo dobrej gry kombinacyjnej, efektownych dryblingów oraz że nie straszna mu gra na kontakcie.
Jednak odkrył również przed szerszą publicznością to, o czym wiadomo już od dłuższego czasu, – że wyciągnięty z swojego Wietnamskiego sosu – jest nie efektywny.

Zawsze był problem z jego pozycją na boisku, ponieważ to typowy wolny elektron, który najlepiej funkcjonuję, gdy nie musi poruszać się według jakiegoś szablonu.  Nie jest to jednak rozgrywający, ani klasyczna dziesiątka, ani dziewiątka. Na skrzydłowego jest za wolny, a na lisa pola karnego za mały.
Uwielbia, więc być podwieszanym napastnikiem pod jakiegoś „bysiora”, który może wycofywać do niego piłki.

W reprezentacji „Złotych smoków” taktyka jest ustawiona pod niego, co działa, jak widzieliśmy to choćby podczas Pucharu Azji.  Za granicą jednak w J.League czy K.League nikt nic nie ustawiał pod naszego bohatera stąd jego liczby diametralnie różniły się od tych z kadry czy ligi Wietnamskiej.

Mimo wszystko jest doskonały zawodnik strzelał bramki takim tytanom Azjatyckiej piłki jak Australia, Korea Południowa, Japonia czy Irak.

Problem w tym, że Belgowie jeżeli chcą wykorzystać jego nietuzinkowe umiejętności muszą pochylić się nad jego osobą i pomóc mu dobrze wkomponować swoje „moce” do systemu gry.
Inaczej skończy się na tym, że chłopak w kwiecie wieku zostanie przynętą na kliknięcia w social mediach.

sfsfsfsf

STVV ma aktualnie 13,4 obserwujących na Twitterze – nie sprawdzałem ile ich było przed pierwszymi pogłoskami i zdjęciami z Wietnamskim atakującym.  Biorąc pod uwagę 90 milionowy kraj szalejący za piłką to ta liczba może się znacznie powiększyć.  Wietnamczycy przeżywają ogromny boom na piłkę od początku 2018 roku a Nguyễn Công Phượng jest ich jedynym ambasadorem w Europie.
Jeżeli piłkarsko transfer nie wypali to widząc już, co się dzieje na social mediach to przynajmniej w inny sposób klub zyska.

Cokolwiek by się nie działo – Azja Gola trzyma kciuki aby kibice Belgijskiej piłki poznali „Wietnamskiego Messiego” z najlepszej strony.

Autor tekstu: Adam Błoński
@Adam_Blonski 

Wyświetleń: 119

Autor tekstu: azjagola

Social media

Strefa sponsorowana

Lwowski Baciar

Pewniaczek.pl

Azjagola na Twitterze

Obserwuj mnie na Twitterze