Hwang Ui-Jo przenosi się z klubu J.League do Girondis Bordeaux z Ligue 1.
26 letni Koreańczyk podpisał 4 letni kontrakt z Francuskim klubem, po tym jak Żyrondyści wykorzystali jego klauzule odejścia wysokości 2 milionów euro.

Oba kluby były nieugięte, ponieważ Gamba walczyła przez pewien moment
o utrzymanie w lidze i nie chciała rozstawać się z swoim snajperem. Z kolei Francuzi byli zmotywowani aby pozyskać najlepszego po Son Heung-Minie Koreańskiego piłkarza ostatnich 2 lat.

Pomimo braku oficjalki – piłkarze oraz fani Gamby już pożegnali swojego pupila na tyle uroczyście i czule, że raczej niemożliwością jest sytuacja w której to Francuscy i Japońscy dziennikarze wyssali by sobie z palca transfer.

2wwrwrrw.jpg

W Japonii jak zawsze odejście piłkarza musi odbyć się z odpowiednimi fanfarami.

 

Z popularnym „Udzio” w roli głównej jest fajna historia w której to „pseudo” znawcy z social mediów dostali pstryczka w nos.

Ale po kolei…kim, czym i o co chodzi z „Udziem.”

Hwang zaczynał swoją karierę w młodzieżówce Seongnam Ilhwa Chunma  z której trafił na Uniwersytet Yonsei, jeden z lepszych w Korei Południowej pod względem szkolenia piłkarskiego rzemiosła.
Już w trakcie gry na Uniwersytecie był powoływany do zespołów młodzieżowych Korei U17 oraz U20.

Został wybrany w drafcie 2013 roku przez swój dawny klub Seongnam FC który już wiedział czego może się spodziewać po młodzieńcu.

Co będzie standardem w jego karierze „Udzio,”  zaczął powoli od strzelenia 6 bramek w pierwszych dwóch sezonach.  Co również, będzie standardem w jego karierze hejterzy już namawiali włodarzy klubu do odsprzedania młokosa do innego klubu, „ponieważ zabiera tylko powietrza innym.”

Piłkarz ten jest wręcz napędzany krytyką tak więc w sezonie 2015 eksplodował hejterom w twarz swoim talentem.

Został drugim najlepszym strzelcem całej ligi z 15 bramkami i 3 asystami na koncie. Wynik ten szybko pozwolił mu zahaczyć o kadrę Korei Południowej, w której to debiutował w spotkaniu z Jamajką 2015 roku.

Niestety od tamtego czasu jego klub Seongnam Ilhwa popadł w wielkie długi, stracił większość dobrych zawodników a morale klubu umierały wraz z jego formą i w 2016 spadli oni do K League 2.

(Poniżej wszystkie bramki „Udzio” w Seongnam – jak widać upierdliwy do bólu)

Taki talent, długo tam nie mógł egzystować w drugiej lidze Koreańskiej po zaledwie pół roku został wykupiony przez Japońskiego gigantach w opałach Gamba Osaka.

I tu…zaczyna się przygoda naszego bohatera.

W pierwszych 6 miesiącach Hwang zaczynał powoli, zaliczając „ledwie 3 gole w 13 spotkaniach.
Znów słyszano głosy, że nie jest to piłkarz na poziom J.League, iż nie daje wystarczającej, jakości drużynie.

Jednak jego rozwój piłkarski nie obyłby się bez pomocy dwóch weteranów – Yasuhito Endo oraz Oh Jae-Suka.

Kiedy Hwang przyjechał do Gamba Osak, jedynym Koreańskim piłkarzem poza nim był brązowy medalista Londyńskiej Olimpiady Oh Jae-Suk. 

W Japonii jesteśmy tylko zawodnikami zagranicznymi. Nie otrzymamy żadnej pomocy tylko dlatego, że tu przebywamy. Aby przeżyć, musisz zacząć być rozpoznawalny wpierw przez swoich kolegów z drużyny” – powiedział mu na wejściu Oh.

Hwang OH
Oh (nr 22) instruował swojego młodszego kolegę od początku pobytu w Gambie Osaka

Hwang więc zaczął pracować mocniej niż jakikolwiek inny zawodnik drużyny aby dostać swoją szansę i aby stać się rozpoznawalny również dla fanów.  Jego ciężka praca się opłaciła, ponieważ obdarzył go zaufaniem na oczach innych zawodników legendarny Yasuhito Endo mówiąc w szatni:
Będę ci podawał, więc po prostu mi zaufaj i poruszaj się zgodnie z planem.” – powiedział w szatni „Jasio” Endo w przerwie jednego z ligowych meczów.

Endo - UiJo
Yasuhito Endo  (pierwszy z lewej) człoweik legenda również pomógł Ui-Jo

Endo – popularny „Garbusek” to jeden z najbardziej wpływowych zawodników nie tylko w drużynie, ale i całej J.League. Żywa legenda – gra dla Gamby już 18 sezon zdobywając wszystko co można w Azji –  mistrzostwo J.League 2x, Azjatycką Ligę Mistrzów 1x, Puchar Azji 2x, MVP J.League oraz Ligi Mistrzów, oraz tytuł najlepszego zawodnika Azji roku.  Był wybierany również 12x do najlepszej 11 roku J.League.  Jest rekordzistą, jeżeli chodzi o występy w kadrze Japonii z 152 meczami na koncie.

Słowem – jeśli ktoś taki mówi w szatni ufam tobie – to nie ma choćby jednej osoby w zespole która się temu sprzeciwi.  Kiedy Endo zaczął podawać futbolówkę do Hwanga, reszta drużyny zaczęła to robić za jego przykładem.

Jeszcze przed Hwangiem, Oh Jae –Suk wyrobił opinię ciężko pracujących Koreańskich piłkarzy” – powiedział agent – Hwanga.  „Ui-Jo ciężko pracował nad celnością strzałów, nawet po treningach zostawał na długo w ośrodku i ciągle ćwiczył. Tak stał się rozpoznawalny wśród własnych kolegów.”

W Gambie zaczęło się układać od początku sezonu 2019 dzięki nowej dawce zaufania od kolegów, ale do tego jeszcze wrócimy.

Na Mistrzostwa Świata 2018 „Udzio” nie pojechał i nie wzbudza to żadnych emocji wśród Koreańskich kibiców, ponieważ po roku, 2016 kiedy to spadł on do drugiej ligi, urwał się z radarów przeciętnemu kibicowi w kraju.

W Lipcu 2018 zostaje powołany do kadry na Igrzyska Azjatyckie, jako jeden z 3 starszych zawodników mogących grać w składzie.  Koreańscy fani, dziennikarze i pseudo specjaliści z social mediów oszaleli z wściekłości.  Uważano, że to kompletna strata jednego z 3 kluczowych miejsc w składzie. Używano słów w stylu „No name bez przyszłości”  „Beztalencie z J.League”  „Jeśli jest taki dobry to czego nie gra w Europie.”   Po Mundialu była moda na Moon Seon-Mina, którego chciano uratować przed kamaszami, a co gorsza wybór Ui-Jo zagrażał wygraniu złota dla Son Heung-Mina.
Stawką, bowiem wygrania Igrzysk, było zwolnienie z obowiązkowej służby wojskowej.

I…Bang !

 

9 goli w tym dwa hat tricki w 5 spotkaniach i przyćmienie samego Son Heung-Mina sprowadzonego do roli jego pomagiera.  Ujrzeliśmy piękny widok zakłopotanych znawców, którzy psioczyli na jego wybór do składu nabierających wody w usta, kiedy trzeba było oddać mu honory.

Po powrocie do J.League Hwang wręcz emanował energią mordując bramkarzy rywali – co może potwierdzić Krzysztof Kamiński któremu Koreańczyk zaaplikował 5 goli w 3 spotkaniach.

Łącznie w Gambie Osaka w 2018 roku Ui-Jo zaliczył 21 trafień i 2 asysty w 34 spotkaniach.
Został wybrany MVP sezonu drużyny przez fanów drużyny w podzięce za uratowanie przed upokarzającym spadkiem do J2.  Wręcz wyciągnął ich na własnych barkach z ogromnych opałów.

Tak oto 5 miesięcy od kontrowersyjnego powołania na Igrzyska Azjatyckie po których to  trener Kim Hak-Bum był posądzany, że chce mu za frajer załatwić przepustkę z wojska – Hwang zostaje wybrany najlepszym Koreańskim Piłkarzem Roku 2018.   Wygrał tą statuetkę konkurując z Son Heung-Minem oraz Ki Sung-Yuengiem. Od 2011 roku, prócz 2015 kiedy to wygrał ją Kim Young-Kwon (dziś piłkarz Gamby), zawsze nagrodę dostawał albo Ki albo Son (po 3 razy każdy).

Hwang odbył niesamowitą podróż w 2018 roku, przed lipcem nie było choćby jednego fana kadry który by widział tego napastnika w składzie.  Po tym jak każdy drżał o los kariery Son Heung-Mina a Korea już w ćwierćfinale męczyła się z Uzbekistanem, bezradność drużyny uratował Hwang strzelając hat-tricka.  Wielu kibiców kocha go więc nie tylko za jego własne wyczyny, ale i za uratowaniem przed służbą Sona.

Po Igrzyskach Hwang stał się starterem w kadrze Paul Bento, w której to strzelił 3 bramki w pierwszych 6 spotkaniach pod wodzą Portugalczyka. Łącznie strzelił  33 gole w roku 2018.

Strzelając bramkę Niemcom Son Heung-Min stał się piłkarzem historycznym dla kadry.” – Powiedział Han Joon-Hee komentator piłkarski. „Son jest jednak gwiazdą Koreańskiej piłki znaną na całym świecie, ale do Hwang Ui-Jo jest zawodnikiem który przyniósł najwięcej radości Koreańskim fanom w roku 2018. Hwang jest kluczem do sukcesu Koreańskiej kadry prowadzonej przez Paulo Bento” – powiedział dziennikarz na łamach stacji SBS.

„Czuje, że Koreańska piłka stała się lepsza w 2018.” – Powiedział Hwang po otrzymaniu statuetki za najlepszego piłkarz Korei.  „Kiedy myślę o Igrzyskach Azjatyckich, wciąż czuje się jakbym śnił i mam dreszcze. Gole przeciwko Uzbekistanowi pamiętam najmocniej.  Zawsze powtarzam sobie, aby strzelać kiedykolwiek mam tylko szanse.  Myślę o swojej pewności siebie i motywacji.

Nawet, kiedy Hwang ma dzień wolny, jego głowa wypełniona jest futbolem. Spędza wolny czas na oglądaniu meczów dwóch drużyn i zawodników.  Realu Madryd i Karima Benzemę, oraz Tottenham Hotspur z Harry Kanem.

W sezonie 2019 cała drużyna Gamby Osaka zmaga się z problemami, jednak Ui-Jo licząc ligę oraz Puchary zaliczył 7 bramek i 3 asysty w 23 spotkaniach. Jeśli dodamy do tego 4 trafienia w kadrze takim firmom jak Iran, Australia, Chiny czy Filipiny oraz asystę przeciwko Kolumbii to wychodzi na to, że ruch w stronę Europy przyszedł w najlepszym momencie.

Ui-Jo wciąż jest w gazie, a transfer do Girondis Bordeaux będzie kolejnym bodźcem aby podtrzymywać jego płomień.  Ui-Jo z pewnością sobie poradzi, może znów będzie potrzebował chwilę na aklimatyzację. Ale usłyszymy o nim nie raz, jestem tego pewien.

 

Hwang Ui-Jo – Hwaiting


Autor tekstu: Adam Błoński
@Adam_Blonski