Obecnie kontuzjowany Shunsuke Nakamura odchodzi z Jubilo Iwaty. 41-letni Japończyk dołącza do Yokohamy FC, gdzie… wcale nie będzie najstarszym zawodnikiem. W „Yoko” występuje bowiem Kazu Miura, który liczy sobie 52 wiosny. Nakamura przenosi się więc do klubu z rodzinnego miasta i będzie bliżej swojego rodzinnego domu. W Yokohamie zagra z numerem „46”. Numerek nie jest przypadkiem, bowiem 4+6 daje 10, czyli numer z jakim Nakamura występował przez większość swojej kariery. To popularna zagrywka, którą przed laty wykorzystał m.in. Ivan Zamorano.
#中村俊輔 選手が横浜FCに加入します✨
長く日本代表でも10番をつけてプレー、海外でも最高のレフティ、フリーキッカーと称される同選手の加入は、クラブにとって今季のJ1昇格への切り札となります!✨
背番号はNo.46に決定しました。#yokohamafc #横浜FC #magicallefty pic.twitter.com/UGveAeAUgR— 横浜FC【公式】 (@yokohama_fc) July 11, 2019
Shunsuke zaczynał karierę w Yokohamie F. Marinos w 1997. roku. Potem grał w Regginie i Celticu Glasgow, gdzie otrzymał tytuł specjalisty od stałych fragmentów gry.
Z Celticu trafił do Espanyolu Barcelona, ale pobyt w stolicy Katalonii nie był dla niego szczególnie udany. Po latach gry w Europie wrócił do Yokohamy F. Marinos, dla której rozegrał łącznie 408 spotkań, zdobył 81 bramek i zaliczył 58 asyst.

Ostatnie dwa sezony był kolegą klubowym Krzysztofa Kamińskiego w Jubilo Iwata, ale nie mógł tam liczyć na regularną grę.
Nakamura to oczywiście legenda reprezentacji Japonii dla której zagrał w 98. spotkaniach i z którą wygrał 2 Puchary Azji.
Miejmy nadzieję, że idąc drogą Kazu Miury, Nakamura odżyje w J2 i uraczy nas jeszcze niejednym wspaniałym zagraniem.
Autor tekstu: Kamil Gala
@GalsonHM
Wyświetleń: 746