20 letni środkowy obrońca reprezentacji Japonii podpisał Takehiro Tomiyasu kontrakt
z 10 zespołem zeszłych rozgrywek Serie A – FC Bologna. Dotychczasowy klub „Tomiego” otrzymał podobno 7,00 mln €.
15 krotny reprezentant jest drugim Japończykiem który przywdzieje koszulkę Rossoblu – w 2004 grał tam legendarny Hidetoshi Nakata pod wodzą Carlo Mazzone.
Rzec można Tomiyasu poszedł w ślady wybitnego piłkarza który rozpoczął wielką przygodę Japońskich piłkarzy z Włoską piłką.

Poniżej sylwetka tego jakże interesującego piłkarza.

DC Takehiro Tomiyasu (pseudonim Tomi)

188 78kg 20 lat 1998 11 05
Pozycje na których może występować: DC/DMC/MC
Mistrz Azji U19 -2016

Takehiro Tomiyasu to były podstawowy środkowy obrońca lidera J2 Avispy Fukuoki. Jest pierwszym zawodnikiem Japońskiej Fili Barcelony – szkółki Barcelona Fukuoka który zagrał z reprezentacją Japonii na MŚ.
W szkółce Barcelony „Tomi” uczył się do wieku 15 latka (gdzie nauczono grać go np. obiema nogami) po czym trafił w 2015 do młodzieżówki Avispy Fukuoka.
Za długo tam nie pograł, ponieważ zaledwie po niecałych 2 latach awansował do pierwszego zespołu drużyny która grała wtedy w najwyższej klasie rozgrywkowej J1.
Tomiyasu zadebiutował w wieku 17 lat 13 lipca 2016r.  w spotkaniu przeciwko FC Tokyo rozgrywając pełne 90 minut. Do dziś nie wiadomo na ile grający wtedy ogony w J1 zespół z Fukuoki był w desperacji ratując się daniem pierwszego miejsce w jedenastce 17 latkowi, a na ile Tomiyasu był tak dobry, że wykosił konkurencje w postaci starszych kolegów (choćby popularnego w Japonii Kolumbijczyka Danilsona Cordobe)

1111

Klub co prawda spadł do drugiej ligi, jednak Tomi sensacyjnie jak na tak młodego zawodnika gra po dziś dzień w pierwszej 11 już nie tylko Avispy Fukuoka, kontynuował swoją karierę w Belgijskiej drużynie Sint-Truiden.

66f65a02353e6125c7f1ff5759146140.jpeg

Kadra Niebieskich Samurajów:
Nie trzeba być alfa i omegę że jeśli gdziekolwiek na świecie, w najwyższej klasie rozgrywkowej pojawia się chłopak który mając 17 lat gra  po 90 minut w meczu, to trener kadry U19 o tym usłyszy. Tomiyasu 2 miesiące po swoim debiucie w J1 pojechał na mistrzostwa Azji U-19 w Bahrajnie, gdzie zagrał wszystkie 6 spotkań po 90 minut, strzelił 1 gola dzięki czemu pomógł zdobyć złoto. Stworzył duet z Yutą Nakayamą który funkcjonował na tyle skutecznie, iż drużyna nie straciła żadnej bramki w 6 spotkaniach mistrzostw Azji i po raz pierwszy Japończycy zdobyli złoto w tej kategorii wiekowej.

DUŻO EMOCJI JAK NA PIERWSZE 2 MIESIĄCE ZAWODOWEJ KARIERY PIŁKARZA

Do dorosłej kadry trafił będąc już zawodnikiem Belgijskiego Sint-Truiden w 2018 roku kiedy to otrzymał powołanie na Kirin CUP przeciwko Panamie oraz Wenezueli.
Od tamtego czasu, nie można go „wyrwać” z pierwszej jedenastki Japonii i 20 latek zdążył już uzbierać 15 meczów w koszulce Niebieskich Samurajów.
W tym roku zaliczył już Puchar Azji gdzie zdobył srebrny medal oraz strzelił premierową bramkę z Arabią Saudyjską.  Następnie wpadł gościnnie na Copa America gdzie zebrał dużo potrzebnego  doświadczenia do zostania kolejną ostoją defensywy reprezentacji Japonii.

Charakterystyka Gry: Tomiyasu to zawodnik o dużym potencjale, aby stać się przyszłym etatowym środkowym obrońcą. Jest na tyle wysoki i skoczny, że potrafi poradzić sobie w pojedynkach powietrznych, a na tyle szybki i zwrotny, iż nie daje się mijać drobnym szybkim dryblerom. Świetnie rozgrywa piłkę od tyłu i jest groźny pod bramką przy stałych fragmentach gry.

WIELKIE NIESTETY: Ma „yndrom Arkadiusza Głowackiego” – tzn. jest to z pewnością świetny obrońca, jednak w każdym spotkaniu zdarza się mu choćby jeden błąd, chwila dekoncentracji, rozluźnienia po którym jest groźnie pod własną bramką.

#Ciekawostką jest kolejny minus o którym pisałem do Eurosportu przed Mistrzostwami Świata U20 w 2017 roku.

„Tomiyasu musi również oduczyć się wejść na raz, wyglądają one bardzo efektownie ale narażają drużyną na całkowite odkrycie jego strefy kiedy zalicza pusty przelot (niestety obserwowane już i w J.leagu i w reprezentacji).
Ma również ciekawą acz rzadko spotykaną inklinację do wieszania się na plecach dogonionego dryblera. ”Tomi” przy tym całkowicie nie koryguje tego zachowania ze względu na to czy jest blisko pola karnego czy nawet już w samym jego środku.
323232323.png
Powoduje to sytuacje w których to kibice wręcz zamierają w bezdechu czy „napierający wysoki na 186 chłop” nie sprowokuje gwizdka sędziego.  Osobiście nie wiem czy to jakaś ryzykowna sztuczka tego zawodnika, jednak, kiedy widzę, jak stara się po takim starciu utrzymać równowagę to tylko czekam, kiedy ktoś w końcu zostawi z tyłu nogę i rębnie wraz z nim w polu karnym dając pretekst nie tylko do gwizdka sędziego, ale do hejtu kibiców, którzy wypominają to zachowanie od początku kariery młodemu piłkarzowi.”

Powyższą wadę już nie obserwujemy u Tomiego co pokazuję że nie tylko rozwija on swoją muskulaturę ale i likwiduje błędy wieku młodzieńczego.

Azja Gola z niecierpliwością czeka na jego pierwsze mecz w barwach Bolonii.

 

Autor tekstu:
@Adam_Blonski